mysle ze malo kto wie czego uczy sie w ESPZ i czym ma sie zajmowac absolwent.
Zoopsycholog - to osoba ktora ma pomagac w relacjach miedzy wlascicielem i jego pupilem. Nie uczymy suchej etologii ani behawioryzmu ( myszek i muszek ani ptaszkow - to nie studia by poznawac teoretyczne dywagacje). Moze i Pan Pisula tez tego nie zrozumial bo tak nerwowo zareagowal bojac sie konkurencji - prokuratura nie podzielila jego zarzutow.) Jednak zywo korzysta z naszego programu modyfikujac swoje propozycje a nawet nazwe. Pragne jednak wspomniec ze Pan Pisula jest specjalista od etologii zwierzatek laboratoryjnych, doswiadczen na zwierzetach i prawdopodobie nigdy nie udzielal porad osobom majacym problemy z psem czy kotem
Pani Joanna Bienkowska - feronek :shake: byla nasza kursantka ale bardzo krótko, jednak w trakcie zajec okazala sie osoba zarozumiala, przeszkadzala prowadzacej. Na zajeciach z psychologii ogolnej siedziala z wlaczonym laptopem pokazujac ostentacyjnie, ze wszystko wie i nie musi sluchac. Fakt miala watpliwe szczescie za natrafila na zajecia z weterynarzem, ktory juz u nas nie pracuje - dal plamy ( choc na zajecia przyjechal chory) ale i tak bywa, wszyscy uczestnicy mieli prawio do darmowgo powtorzenia tych zajec. Czas uczetnictwa Pani Bienkowskiej byl na tyle krotki ze nie dotarla jeszcze do tematyki zawodowej.
Na szczescie zrezygnowala, a i dobrze bo jej profil psychologiczny ( jaki w tak krotkim czasie nam okazala nie gwarantuje wlasciwej komunikacji z klientem). Na swojej stronie tytuluje sie zoopsychologiem a nie ma zadnego w tej dziedzinie wyksztalcenia - z tego co sie orientuje nie jest tez psychologiem.
Trzeba zrozumiec kim ma byc zoopsycholog. Polecam lekture rozporzadznia zawierajacego liste zawodow rynku pracy, na ktorej to jest zamieszczony ten zawod. Nie ma wymogu wyzszego wyksztalcenia bo praca jest ciezka harowka, a nie naukowymi badaniami.
Aktualnie mamy ponad 40 kursantow. I sa oni zadowoleni co wynika z ankiet ewaluacyjnych, ktore po kazdych zajeciach wypelniaja. Nadzor kuratorum oswiaty nad placowka tego wymaga.
Zapomnialbym o Monice Szpakowskiej (vel Monikasz), chba pomylila forum, bo jady zwiazku kynologicznego zwiazanego z nasza dzialalnoscia kynologiczna nie sa tematem tej dyskusji. Jednak wspomne ze w swoim zyciu robimy wiele rzeczy i nikogo nigdy nie oszukujem, nie mamy swietosci i autorytetow, tylko sami myslimy i robimy to co uwazamy za sluszne - mamy wlasne zdanie, jak kogos to boli to niech idzie do specjalisty.
Jeszcze pani kasia 777 - jesli kogos sie z nazwiska wywoluje to warto miec odwage pisac bez nika. Cieszymy sie ze nie zdecydowala sie pani na nauke w naszej placowce.
Do pracy w zawodzie zoopsychologa trzeba miec predyspozycje.
Proponuje przecztac to co na stronie studium jest i zadanie pytan. Najpewniejsza jest wlasna opinia a nie bazowanie na plotkach i polprawdach.