biedne te nasze psy ! My naszą amstaffke od ponad roku leczyliśmy najpier na nużycę potem na niewiadomo co jakies reakcje alergiczne, biedny pies najadł się tabletek po których początkowo było dobrze a po krótkim czasie wracało i pogłebiało sie strasznie. Suńcia biedna, sierść jej sie okropnie przerzedziła na całej długości od karku po ogon i gdzie niegdzie ma łyse placki i pełno krostek, najpierw sa ropne a potem wysychają i robią się strupki a jak strupki odpadną to jest ubytek sierści w tym miesjcu. Pomyslałam ,że może to uczulenie na kurczaka,więc zaczęłam karmić karma z jagnięcina i ryżem, w sumie karmilismy ją od samego początku karmą z kurczakiem, ale pomyślałam ,że może dopiero teraz zaczęła alergicznie na niego reagowac i stad zmiana diety.
Coca wygląda strasznie nieestetycznie. Wkońcu po wszytskich sposobach leczenia nasz wet wkońcu wysłał nas na testy do kliniki. Wczoraj byliśmy, dziś wiem ,że winą całej tej stresowej sytuacji nie są pasożyty czyli zostały grzyby to się okaże w najbliższym czasie.
Dziwi mnie tylko to ,że suka sie nie drapie. CZy zawsze kiedy pies ma jakiegos grzyba musi sie drapać ?