Jeżeli tylko dam rade czasowo to obiecuje jutro zrobić zdjęcia Soni.
Jeżeli chodzi o rane to naprawde nie ma żadnch problemów, Sońka jest wesoła, uwielbia jak sie z nią bawi i chodzi na spacery. Co do jedzenia to ... no cóż, woli mięsko niż suchą karme:lol: I przekonała już do swoich upodobań mojego dziadka ( pan Franciszek), i ten grzecznie jej gotuje. Z tego co widziałam to obecnie przebwa większość czasu na kanapie!!! Nie jestem pewna czy to najlepsza matoda wychowawcza, ale wygląda fantastycznie:p Z tego co wiem to rewelacyjnie chodzi na smyczy, reaguje na najdelikatniejszy sygnał przy zmianie kierunku czy tempa.