-
Posts
8236 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ola164
-
I jedno kundelkowej :loveu: [IMG]http://x.garnek.pl/ga6319/68e6d23e4278dca7301296a3/i_hopsa.jpg[/IMG]
-
Wybicia od nogi? No cóż.. mój kundel jest dość mały i jak jest dobrze nakręcona to skacze jak oszalała... A że frisbee trzymałam w recę dość wysoko to musiała kombinować żeby dostać... Na początku jak wskakiwała na nogę to ją nagradzałam słownie... Póżniej im frisbee wyżej tym trudniej chwycić z miejsca (z nogi) i musiała skakać :loveu: Teraz jak tylko uginam noge to ona już wyskakuję :loveu: Później zaczęłam podrzucać dysk a ona łapała go z powietrza po wybiciu...
-
Ja po śmierci Hap bardzo chciałam jamnika... Chciałam żeby miał tak samo trudny charakter i był dożarty... Dziwne to było ale tak bardzo kochałam Hap że nie wyobrazałam sobie życia bez takiego właśnie psa... Po 1,5 roku miałam jechać do schronu po takiego właśnie jamniora i... zakochałam się w kundlu... Brudnym, zapchlonym, z cieczką i na łańcuchu... Ze mną jest już pół roku...
-
Takie dni są najgorsze.. pamiętam ten ostatni z życia Hap... Ryczę kiedy sobie to przypominam.. Drugiej takiej samej nie będzie... Zawsze mi uciekała, nie mogłam jej niczego nauczyć i nie raz mnie ugryzła... Dla mnie była idealna... Kiedy odeszła było tak pusto.. Brakowało szczekania w nocy i powarkiwań przy misce... Brakowało stukotu pazurków i łapania nogawek.. Brakowało pogryzionych butów i zniszczonych mebli... Kora jest inna... Zna komendy, nie warczy, prawie nie szczeka i nie niszczy... Wieczorem wślizguje się do mojego, a nie rodziców łóżka... Kiedy wracam ze szkoły mam dla kogo żyć... Zostawiam plecak, ubieram jej obrożę z adresem i idziemy na łąki... Spacerować tam gdzie chodziłam z Hapi i robić to czego Hapi nienawidziła... Uczyć się sztuczek i gonić za frisbee... Są całkiem inne.. Kocham Kor i wciąż wspominam Hap.. Tych wspomnień nic nie wygoni z pamięci...
-
Nowy pies to naprawdę trudna decyzja po stracie ukochanego przyjaciela... Przeszłam przez to... Dziś żałuję, że czekałam... naprawdę... Ja cierpiałam bez psa, a Kora cierpiała na łańcuchu... Nadal wspominam Hap i to się nigdy nie zmieni... Nie ma dnia kiedy o Niej nie myślę...
-
Lubiłam wchodzić na ten wątek.. Mało kiedy pisałam ale zawsze czytałam... Uwielbiałam oglądać wodne foty Atosa i teraz łzy napływają mi do oczu, choć wcale go nie znałam... Wiem co to strata przyjaciela... Ponad dwa lata temu odeszła moja Hapi... Wciąż ryczę za Nią i codziennie mijając to miejsce przepraszam ją... Na jej wątku (teraz bardziej pustym) opisane jest to jak trudno mi było... Jak ryczałam i nie dawałam sobie rady... Jak mówiłam do mojej Tiny jej imieniem i jak patrzyłam na smycze wiszące tak samo od ostatniego spaceru... Wtedy nie chciałam psa. Dla mnie była tylko Hap... Z decyzją czekałam 1,5 roku... Wtedy trafiła do mnie Kora po przejściach... Płochliwa, bita, chuda i przerażona... Gdyby Hapi odeszła dziś nie zastanawiałabym się ani chwili nad zabraniem Kor... Gdybym nie czekała tyle z decyzją Kora nie przeszłaby przez piekło i nie spędziłaby tyle czasu przywiązana łańcuchem do budy... Na Twoim miejscu też bym nie czekała... I wcale nie uważam że branie przyjaciela tuż po odejściu poprzedniego to brak szacunku... Tyle istnień czeka w schroniskach... Ja sprawiłam że Kora czekała 1,5 roku dłużej, ty nie musisz... Nowy pies nie zapełni pustki po Atosie.. Atosa zawsze będziesz kochać... Przyjaciół nie da się zamienić... Dla Niego (*)
-
Dziś nam się udało! Złapał z powietrza! I nawet 3 floatery z odbiciem od nogi wyszły dobrze! :loveu:
-
rollery i floatery z odbiciem od nogi już super łapie :loveu: Ale jak coś leci górą to pobiegnie za dyskiem, poczeka aż spadnie i będzie się cieszyć jak głupia...
-
A ja ćwiczę frisbee z kundlem.. I mam takie pytanko: Jak nauczyć psa znowu łapać z powietrza? Piszę znowu bo Kora już ładnie łapała ale raz chyba źle wymierzyła i dysk trafił pod oczkiem... Jej się nic nie stało ale teraz się boi.. Jak widzi frisbee to szaleje, ale z powietrza nie złapie...
-
Żyć nie mogę odkąd na ten wątek weszłam :D Dziś byłam po zabawki w zoologicznym i to tak na 5 minut.. Przy kasie patrzę - smycze! Ale się powstrzymałam.. Poczekam do następnego tygodnia :D
-
Jakie szelki noszą wasze psy? Jakie są najwygodniejsze dla psa? Moje psy obecnie noszą guardy, ale zastanawiam się czy nie kupić jeszcze jakiś innych :diabloti:
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Ola164 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
O jaki słodki mój Dyziulec :loveu: Czy to jest ten sam kot? :loveu: A wczoraj widziałam jak nowi państwo kupują dla swojego nowego kota whiskasy... Chore.. Dyź żarł ziemniaki i spał na betonie, a Mamba (czy jak jej tam) śpi w łóżku i je tylko mięsko i karme... -
Tak ;) Promujemy Biedronkę :P
-
Do kiedy oferta w biedronce aktualna? Bo ja się muszę wybrać...
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Ola164 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
My również! Mizianko dla całego zwierzyńca ;) -
Tak :eviltong: Jej tylko kotasie-przytulasie w głowie :diabloti:
-
Sochaczew - O Monie, która wciąż ma nadzieję MA DOM!!!
Ola164 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
I nic? :(:(:( -
Ja też trzymam kciuki! Mała musi mieć zdrowe łapcie żeby kpać dołki... W które później ląduję wychodząc z domku Cioci Mirki :loveu: :-x
-
Enya, Enya, Enya, Enya, Enya, :loveu:
-
To ja też zapytam... Moja Kor od paru dni dokładnie liże i gryzie przednie łapki... Obejrzałam je dokładnie i nic niepokojącego nie ma... Nic się nie wbiło... A jednak cały czas do nich zaglada... I jeszcze (nie wiem czy to ma jakiś zwiazek z tym) jedno uszko jest zaczerwienione i nasila się to wieczorem + w pyziorku na wardze pojawiły się zaczerwienienia i Kor cały czas pcha tam łapska... Jak jej pomóc? Lecieć do weta? Co to może być...? :(
-
Dziękujemy :loveu:
-
A mój piesek z plasteliny troszkę zgnieciony ale do domku dotarł ;) I nie skończył jako część kutasia przytulasia :D O i Ciocia Mirka nam się pojawiła :multi: Jak tam mój Sexiaczek przytulaczek?
-
Tam są dwa medale.. ale drugi słabo widać... Puchar i jeden medal za 2 miejsce w agility i posłuszeństwie... A drugi medal za udział ;)
-
Nie o Shirę tutaj chodzi :D