Chwilę... że się wtrącę.
[QUOTE]pewnie skonczy sie na slitasnym maluszku, starszy pojdzie w odstawke, i tak co jakis czas bedzie sie pojawial nowy pupil[/QUOTE]
Czemu tak ją atakujesz? Zrobiła ci coś ? Przecież pisze wyraźnie "pies jest [b]wybiegany i szczęśliwy[/b]". Czy to nie wystarczy ? Chyba nie.
Ludzie! Co się z Wami dzieje ? Dziewczyna ma problem ze [b]szczekaniem[/b], nie z łańcuchem. To iż pies jest TYMCZASOWO trzymany na łańcuchu nie oznacza katastrofy. A wierzcie mi, że nie każdy pies trzymany na łańcuchu jest okropnie wychudzony, ma dysplazję stawów, nadwagę, wrodzoną agresję morderczą, problem z wżynającą się w skórę obrożę i tym podobnym. I też nie każdy właściciel psa stara się o potomstwo :roll:
Off.
Jestem za tym że psina po prostu tęskni. Może spróbuj ją uczyć zostawania samemu?
Nie wiem... Znajdź jakieś miejsce dla psiny. Pożegnaj się z nią - poklep po łebku albo coś w tym stylu... Odejdź, zamknij drzwi/zniknij z widoku. Odczekaj chwilę (dajmy 10 sek), jeśli nie szczeka i nie wyje, wyjdź i nagrodź ją wylewnie. Jeśli "krzyczy"... hm... jestem za tym by siedzieć w tym ukryciu aż się uspokoi. Jak się uspokoi - nagroda, pochwały...
Przynajmniej ja tak myślę ;)