Terra, mój pies jest u mnie od trzech miesięcy. Wcześniej był u różnych ludzi - według książeczki szczepień u pięciorga. Hodowca będzie miał namiary tylko na pierwszego właściciela, dalej przecież już nikt nie donosi, że sprzedał psa, oddał, cokolwiek.
Wydaje mi się, że wątek poszukiwania byłego właściciela można już odłożyć na bok.
Teraz trzeba przemyśleć kwestię dojechania do psa, zabrania go do Dorothy (jeszcze raz przepięknie się Tobie kłaniam) i skupienia się na tym, aby obserwować, jak cudownie Suce odrasta włos i jak coraz to piękniej wygląda, wzbudzając zainteresowanie i zazdrość dzięki włoskom i uszydłom.
A wierzcie mi, wzbudza te dwie emocje - właśnie wróciliśmy z Olem ze spaceru. Niby jest z nami już od 3 miesięcy, ale nadal na osiedlu pojawiają się ludzie, którzy nigdy takiego cuda nie widzieli i z zachwytem przypatrują się tej przecudnej mordzie :D