To miłe co piszesz, ja też się cieszę.
Też się nad tym zastanawiałem, jedno jest dla mnie jasne że dbali o niego właściciele. Nie załatwia się w domu, po wejściu do ogrodu czeka aż sie go wypnie ze smyczy, reaguje na siad (z oporami), reaguje na komendy (ho, dzi, hooo). Myślę że komuś po prostu uciekł (mi też parę razy to zrobił) albo ktoś sobie z nim nie poradził. Fakt, że jest upierdliwy jak się nie wybiega ale taka uroda rasy i jak ktoś bierze takiego psa to musi się z tym liczyć, wszyscy jednak wiemy że jest inaczej. Psa się kupuje dla urody nie zwracając uwagi na charakter.
Pozdrawiam
Javor