niestety ma troszkę skrócony,a nei powinna, bo juz się ogonów Jagom nie kopiuje (i się z tego bardzo cieszę)
zacznij pracować z Ryskiem - DUŻO... musi Ciebie uznać za przewodnika...
bardzo Ci polecm książki "Zapomniany jezyk psów", Zapomniany jezyk psów w praktyce" i "Okiem psa"... ja się wiele z nich nauczyłam :)
Haga teżma bardzo ostry charakter... dlatego my jej jasno wskazujemy miejsce w stadzie... Haga śpi na swoim posłaniu, nie wolno jej włazić na kanapę, fotel czy inne leżyszcze, chyba, że sami ją trzymamy na rekach... bawimy się z nią wtedy, kiedy to my inicjujemy zabawę, nie ona... po przyjściu witamy się z nią dopiero jak już jest spokojna - MY się z nią witay, a nie ONA z nami (zaciągniete z książki)... nei dostaje jedzenia z naszego stołu, nie dostaje jedzenia kiedy my jemy... ma swoją miskę... Haga nie jest żarłokiem, więc ma miskę cały czas z wydzieloną dzienną porcję suchej karmy, która je sobie wedle własnej potrzeby (tak nie powinno być, ale niestety nie za bardzo hcemy ją uczyć otzrymywania posiłków o okreslonej godzinie) staramy się jej zapewnić jak najwięcej ruchu i jak najwięcej kontaktu z ionnymi psami - to bardzo ważne, żeby inne psy utemperowały za młodu Jaga (zakładając, że pies ma być bardziej rodzinny, a nie tylko mysliwski), bo inaczej niestety może być tak, że będzie agresywny...
co do gryzienia i niszczenia... nasz trener/mener powiedział, że na to nie ma rady, taki wiek... jedyne co można robić to odwracać uwagę psa od tego co robi i zachęcać go do zabawy swoimi gryzakami - Haga ma "skórzane" kości, ucho świńskie, jakieś piłeczki, dostaje jabłka (bo tym się świetnie bawi), suchy chleb (to też uwielbia jako gryzak).... nio i staramy się mieć na nią cały czas oko :) to jak z małym dzieckiem...