Mam pytanie do tych, ktorzy moze juz spotkali sie z takim przypadkiem. Szczenieta maja juz 4 tyg. Ostatni z nich bardzo ciezko sie urodzil. Walczylismy baaardzo dlugo. Porod byl wogole bardzo ciezki, bo suka mala a szczeniaczki duze i duzo 10. Wiec ten ostatni, o ktorego mi chodzi do 2 tyg. bylo wszystko ok. Nie odstawal od pozostalych. Przy porodzie wazyl 470g. W 3 tyg. byl bardzo slaby, wiec dokarmialam go mlekiem dla szczeniat z royala. Potem zauwazylam, ze na brzuszku ma czerwone kropki z ropa, z moja weterynarka stwierdzilysmy ze ma jakies zapalenie - antybiotyki. Przeszlo mu po 2 dniach. Psiak teraz normalnie widzi, chodzi, zachowuje sie normalnie, nie przejawia zadnych objaw choroby psychicznej. Je bardzo dobrze, powiem szczerze, ze duzo, zawsze jak dostaja miske z papeczka jest w tej misce pierwszy i w calosci w srodku :smile: Jedno jest jasne. Inne sa juz spore 2-3kg, on jednak wazy miedzy 500 a 530g. Celowo tak napisalam bo ta waga sie waha, raz wiecej raz mniej. Piesek wyglada jak miniaturka goldena. Jak ratlerek. Czy ktos mial z takim przypadkiem juz do czynienia? Jestem bardzo ciekawa...