Prowitamina, wielkie dzięki za odpowiedź! Co do umiejscowienia tematu - wiem, przepraszam, ale pisałem to zaledwie godzinę po wizycie u weta, byłem nieco zszokowany i było mi wszystko jedno gdzie umieszczę temat (byleby w dziale "Weterynaria").
Odpowiadam na twoje pytania:
1) Płynu nie badano, lekarz podszedł, opukał ją palcami z dwóch stron i stwierdził wodobrzusze.
2) Venus ma 7 lat, można rzecz kundelek (ojciec owczarek niemiecki), ale każdy Vet określa ją jako owczarka niemieckiego. Tak ma też wpisane w książeczce. Lat około 8.
3) Objawy występują od czerwca/lipca. Zaczęła tracic na wadze, częste wymioty - treśc pokarmowa, żółc, zdarzała się rzadka kupka. Z czasem wymioty ustały. Potem znów wróciły. I znów ustały, w ostatnim czasie wogóle nie wymiotowała. Co do kup - były albo rzadkie, albo normalne - suche, ale nienaturalnej wielkości jak na 40 kilową Wenus (obecnie waży 26, dochodziło do 23...).
Od niedawna gdy biorę ją na dwór, to zaraz po zejściu ze schodów i przejściu 10-20 metrów serce dośc szybko bije. Ale Vena jest żywotna, dzisiaj skakała za kamieniem jak za czasów, gdy była w pełni zdrowa. Ma apetyt, pragnienie. Czasem zdarzy się jej beknąc. W domu jednak często śpi, jest jakby to powiedziec - leniwa.
Domyślam się też, że ten płyn który się w niej zebrał - jest go bardzo dużo, poniewaz gdy ją dzisiaj podnosiłem na ręce, była wyraźnie cięższa. Gdy kucała do sikania, ściągnęło ją do ziemi, a ciężar był tak duży że aż trzęsła się jej łapa - ale wytrzymała, ustała i się wysiusiała ;)
A gdy skakała po kamien, to raz ściągnęło ją w dół.