Buuuu :placz:
Siedzę w pracy i nie mogę popłakać, a oczy szkliste po okularem...
Ona jest tak podobna do Saby, którą odwiązałam z lasu :(
Ta sama mordeczka, smutek i pogodzenie z losem
Kiedy prowadziłąm Sabę codziennie na kroplówkę do weta
Nie zatrzymałą się na chwilę- oby ze mną.
Teraz jest najmądrzejszą i najwspanialszą sunieczką swoich nowych właścicieli.
A ludzie zaczepiają na ulicy, bo chcą wiedzieć co to za rasa- mądra i potulna jak labrador, ale w ciapki :)