Besia
Members-
Posts
37 -
Joined
-
Last visited
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Besia's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
A Wienio - cuuudny! Odkąd mamy w domu Sonię uwielbiamy stare psy. Jak czasem mówi mój mąż: "Nie zna życia kto nie spojrzał w oczy staremu psu". I masz Jagienka rację, Sonia wiele nas nauczyła: cierpliwości, szacunku (nie uczucia litości ale szacunku właśnie) dla słabości i nieporadności wynikającej z wieku. Z jaką godnością Nasza Stara Sonia znosi swoje małe upadki. Ma trochę niestabilne tylne nogi tak, że czasem jak coś ją wytrąci z równowagi "obsuwa się" na bok ale natychmiast wstaje, nie żali się (jak moja mała, zupełnie zdrowa suczka) i udaje, że nic się nie stało. Kochamy to zwierzę okrutnie i coraz trudniej nam przychodzi myśleć, że trzeba się będzie z nią rozstać. Tylko, że czas jest nieubłagany i serduszko Soniowe bije z coraz większym trudem. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście psy nie lubią dźwięku odkurzacza. Sonia jest prawie zupełnie głucha. Mój inny pies wcześniej rzucał się na ssawkę odkurzacza z zębiskami - teraz kiedy stracił słuch wprawdzie odsuwa się w bezpieczne miejsce ale już się z nami nie szarpie. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
A Soniusia żyje sobie pomaleńku. Chore serduszko czasem zakołacze ale "pańciostwo" jest zawsze pod łapką i dba o swoją "psicę":lol:. Ostatnie upały dały się troszkę Soni we znaki więc "Pańcio" wymyślił, że trzeba "jego dziewczynce" pomóc i wnosił nasze "maleństwo" (30 kg.) na rękach na 1 piętro. Sonia jest bystra więc po kilku razach uznała, że teraz już nie musi się starać i nawet jak nie było upałów stawała przednimi łapkami na pierwszym stopniu, patrzyła nam w oczy i czekała - na "windę":evil_lol:. Sama ważę 50 kilo - wyobrażacie sobie ten widok jak ją taskam na górę??? Ale ostatnio postanowiliśmy jednak ją przekonać żeby wchodziła sama i zgadnijcie co się stało? Jak już musiała to sobie po prostu prawie wtruchtała na górę. Jeszcze parę razy próbowała "oczu Garfilda" przy schodach ale jesteśmy twardzi - 9 schodków da się przejść. Wysłałam Aleksandrze zdjęcia więc pewnie jak zawsze zaraz je wstawi. Ale ja już dziś parę słów opisu. Wyobraźcie sobie, że Sonia jest jedynym psem jakiego znałam (a znałam ich wiele, który nie boi się odkurzacza!!! A ba - nie boi się - [B]ona lubi odkurzacz!!! [/B]Jak tylko zabieramy się do sprzątania, kładzie się na materacyku i czeka na "relax". Zmniejszamy więc siłę ssania i masujemy sukę - niech ma!!! Inną przyjemnością naszej suni jest przeszkadzanie nam w treningu! Kiedy rozkładamy maty na podłodze i chcemy sobie poćwiczyć natychmiast wykorzystuje fakt, że jesteśmy nisko i "włazi" na matę nadstawiając się do głaskania i przytulania. Nauczyliśmy się robić "brzuszki" jednocześnie głaskając Sonię. No cóż - sztuka kompromisów. A zobaczcie zdjęcie portretowe "Sonia z profilu" - czyż to nie pięknotka?:iloveyou: -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za kolejną ciszę ale mieliśmy "straszny czas" :shake:- Sonia była bardzo chora. Pojawiło się takie delikatne plamienie i tylko dlatego, że natychmiast pojechaliśmy do naszego, kochanego Doktora nasza psińcia żyje. Diagnoza była straszna - ropomacicze!!! Z jej słabiusieńkim serduszkiem operacja wchodziła w grę tylko w obliczu ratowania życia a i to z mniej więcej 30% szansą. Walczyliśmy wszyscy a Sonia najbardziej. Na szczęście pięknie zareagowała na antybiotyki. Ropień się otworzył i to świństwo z niej wyciekło. Już jest dobrze a Doktor Sonię uwielbia. Twierdzi, że jest jego "osiągnięciem":multi:. Bo też Soni nie da się nie lubić. Po zastrzykach, pobieraniu krwi, bolesnym badaniu - Doktor siada przy biurku żeby uzupełnić dokumentację a Sońcia podchodzi, kładzie mu łepinkę na kolanie i patrzy w oczy jakby mówiła: "Nie martw się, ja wszystko rozumiem i tak Cię lubię". Po dwóch tygodniach walki Sonia wygląda już naprawdę dobrze. Czasami wydaje mi się, że nawet lepiej niż wcześniej - czyżby choróbsko męczyło ją już dawniej a my tego nie zauważaliśmy:niewiem:? Brr.. nawet nie chcę tak myśleć - przecież odkąd dowiedzieliśmy się o jej sercu obserwowaliśmy ją nawet w nocy. Na szczęście jest dobrze. Doktor nas, oczywiście, ostrzega, że do następnego kryzysu ale oby ten "kryzys" był jak najpóźniej!!! A na koniec, żeby zabrzmiało trochę weselej opowiem Wam o porannym rytuale budzenia: Dzwoni budzik - zrywa się nasza mała sunia (bo jako jedyna z naszego psiego stada słyszy) i zaczyna tańczyć po łóżku starając się nas polizać po pyskach, na to zrywa się Sonia i tu my schodzimy na odległy, odległy plan bo następuję coś takiego, że zawsze kręcą nam się łezki - "dziewczynki" się witają: liżą sobie pysie, myją nawzajem oczi i uszy a wydają przy tym takie dźwięki jakby nie widziały się z rok. Po takim obrazku każdy dzień musi zacząć się dobrze. Jak widzicie wszyscy kochają Sonię:loveu:. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że tak długo ani słowa ale byliśmy wszyscy - tzn. ja i psy prawie 2 miesiące na Mazurach w takiej głuszy, że komórka nie bardzo działała nie mówiąc juz o jakimś dostępie do internetu. Boże Narodzenie to stanowczo święta Soni jest przecież ogromna choina do przytulania. Wpychała swoje, nie malutkie przecież, cielsko prawie do połowy w gałęzie, rozwalała ozdoby w promieniu metra a potem odwracała sie zdziwiona jakby mówiła "No co? Przecież zawsze tak robię." (Zdjęcia wysyłam jak zwykle do Aleksandry - może wstawi -:lol:) Sonia jeszcze przed wyjazdem została elegancko zachipowana i nabyła paszport. W podróży zauważyła, że można obserwować krajobraz przez okna. Siedziała na tylnym siedzeniu trzymając głowę na ramieniu kierowcy, patrzyła raz w przód raz w bok i rozemocjonowana podróżą chuchała - a "chuch" ma, że .............ho, ho.:eek3:. Sonia ma się na razie świetnie ale niestety zdiagnozowano u niej głęboką niedoczynność serca. Jest delikatnie wspomagana lekarstwami i regularnie kontrolowana. Nie przemęczamy jej, karmimy delikatnym, pożywnym jedzonkiem i bardzo, bardzo kochamy. Nasza poczciwa starowinka:loveu:. -
MABEL przełamała paniczny strach. W HOTELU. JUŻ W NOWYM DOMKU!
Besia replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
No ja wiem, że na Allegro jest prowizja ale już zalicytowałam i po ptakach.:cool3: Pytam na jakie konto mam wpłacać później? Niech ktoś mi poda na maila. Mabel jest mi b. bliska bo przyznam się, że myślałam o wzięciu jej na tymczas po hoteliku i minimalnej chociaż socjalizacji jednak w tzw. międzyczasie zagościła u mnie inna suczka ze schronu (sytuacja była dosyć gardłowa) i teraz mogę Mabelusi pomagać tylko finansowo i oczywiście trzymać za nią kciuki. -
Wiecie co, może to i dobrzy ludzie ale...:shake: Jak ja się urodziłam to moi rodzice mieszkali w WYNAJĘTYM POKOJU BEZ ŁAZIENKI!!!!!!! razem z wyżłowatym psem, którego tato odkupił od myśliwego bo myśliwy (mieniący się zresztą mianem miłośnika zwierząt) chciał Rabciusia zastrzelić :angryy: - "nie nadawał się do polowań". W naszym mieszkanku miejsca było daleko mniej niż w kawalerce. Dopóki byłam maleńka i dno łóżeczka było podniesione wysoko Rabciuś miał materacyk pod łóżeczkiem, później obok. Jak zasypiałam pies trzymał pysk między szczebelkami łóżeczka i patrzył na mnie dopóki nie zasnęłam. Mamie pewnie trudniej było utrzymać maksymalną higienę bez łazienki i w rzeczywistości sprzed 30 lat ale ja nigdy nie chorowałam i zostało mi to do dziś. Została mi też bezgraniczna i bezwarunkowa miłość do zwierząt. Swoich psów nigdy i nigdzie nie zostawiam. Wszystkie mają paszporty i podróżują z nami po Polsce i Europie. Trzeba tylko chcieć.
-
MABEL przełamała paniczny strach. W HOTELU. JUŻ W NOWYM DOMKU!
Besia replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Już zalicytowałam:shake:. Czy następne wpłaty mam robić na konto podane w Allegro? -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Zauważyliśmy na spacerach w lesie, że Sonia lubi "przytulać się" do krzaczków no to "pańcio" postanowił zrobić swojej suczce prezent i kupił jej cedr w donicy. Na zdjęciu dumny z prezentu Pan i trochę zdziwiona Sonia. [IMG]http://images34.fotosik.pl/11/bbf5e9a86c199e8fmed.jpg[/IMG] A tak właśnie Sonia się "przytula". Podchodzi do dzrzewa, lekko opuszcza głowę, pozwala otulić się gałązkom i chwilę spokojniutko po prostu stoi. [IMG]http://images34.fotosik.pl/11/0acf893e596b7192med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/11/122e2f4a9767410bmed.jpg[/IMG] Bardzo lubi też tulić się do nas. Wpycha głowinę pod rękę i stoi. Nie jest natarczywa, nie popędza, czeka. Jest cierpliwa, łagodna i.... nasza. [IMG]http://images31.fotosik.pl/11/b08de185bf730f4bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/11/5c138fb1f52c5e90med.jpg[/IMG] A tutaj zobaczcie jaka piękna, psia sylwetka:cool3: [IMG]http://images33.fotosik.pl/11/275c04a0d03e7983med.jpg[/IMG][/quote] -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Wysłałam Aleksandrze parę zdjęć Soni. Jak tylko Ola je wstawi to podokładam podpisy. -
MABEL przełamała paniczny strach. W HOTELU. JUŻ W NOWYM DOMKU!
Besia replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Dawno tu nie byłam i nie wiedziałam, że Mabel już rezyduje w hoteliku. Jak cudownie wygląda w takim przyjaznym, nie schroniskowym otoczeniu.:lol: Dziękuję Pianko i błagam nie poddawaj się. Wiem, że pieniędzy zawsze za mało ale razem damy radę. Zalicytuję dzisiaj na Allegro tylko teraz u mnie posucha to nie będzie za wiele. Później będę coś tam regularnie podrzucać. Trzymaj się Pianko! Trzymaj się kochana mała Mabelko! -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Kochane Cioteczki, Jak pięknie, że pytacie o Sońcię. :multi: Właśnie przed chwilą wróciłyśmy z "dziewczynami" t.j. Sonią i Małą Mi (Misią) z Mazur od "dziadków". Mój tato zakochał się w Soniusi na zabój - a ona wyraźnie lgnie do mężczyzn i chodziła za nim krok w krok (Może ciągle pamięta swego Pana???) Sonia waży już prawie 30 kg., (przypominam, że po przyjeździe ważyła 22 kg.) przybrała 1/3 swojej swojej wyjściowej wagi ale mój tato uważa, że jeszcze trzeba ją "podpaść" więc przez cały pobyt podpychał Soni co lepsze kąski pod pycho. W niedzielę Sonia zjadła pół "tatowego" schabowszczaka:lol:. Jutro idziemy się "zachipować". Jutro też dołożymy jakieś zdjątka bo dziś jesteśmy okrutnie zmęczone podróżą. Do jutra cioteczki. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Witamy, witamy!!! Weekend nam się przedłużył tylko trochę ale zaraz po po powrocie wpadłam w taki młyn, że :crazyeye:..... Dzisiaj również piszę tuż przed wyjazdem na dworzec. Do Soni (i reszty stada) przyjechała ich ulubiona opiekunka - moja siostra. Na Mazurach było super tylko pogoda nas nie rozpieszczała i niestety nie mamy zdjęć ze spacerów nad jeziorkami:-(. Prześlę Aleksandrze tylko zdjęcia z naszego domu w Giżycku - na nim pieski mają smętne minki bo są zmęczone po podróży ale gwarantuję wam, że już następnego dnia pysie się śmiały. Sonia zaskakuje nas na każdym kroku tym jak bardzo jest bezproblemowa - podróż samochodem - proszę bardzo!!!; wizyta u znajomych - proszę bardzo!!!; spacer po deptaku pełnym ludzi - proszę bardzo!!! Rewelacyjnie chodzi na smyczy, niczego i nikogo się nie boi, wszystko ją cieszy i prześmiesznie nosi patyk spacerując po mieście. (Niestety nie mogłam tego uchwycić aparatem bo ilekroć pochylałam się żeby ją sfotografować biegła żeby mnie liznąć - potem znów wracała po patyk - to ja za aparat to ona - do lizania i tak bez końca. Jeszcze to kiedyś złapię:evil_lol:. Sonia waży już prawie 30 kg. (po przyjeździe ze schroniska ważyła 23 kg.) jest silna i wesoła. Aha!!! ma jeden niezły nawyczek:razz: - rano unosi swój wielki, słodki łeb z posłanka (śpi tuż u wezgłowia naszego łóżka) i na dzień dobry, z pełnego zaskoczenia chlap, chlap ozorem po nas nie bacząc na co tam trafi- a ozór ma imponujący!!!! Bardzo fajnie, że ją mamy:lol:. Pozdrowionka dla wszystkich cioteczek. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jedziemy jutro z Sonią na weekend na Mazury.:lol: Jak wrócimy to może będą nowe zdjęcia. Dzisiaj suśka została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i przeciwko wszystkim innym świństwom. Trochę ja to chyba osłabiło bo śpi jak susełek. Pozdrawiamy ciotki. Zaglądajcie do nas czasem. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Besia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Dzięki wszystkim za dobre słowo ale my po prostu pochodzimy z rodzin, które są zwierzęco ześwirowane:cool3:. W sumie posiadamy 8 psów i 8 kotów w 5 domach i wszystko to "przygarniuchy". Aha - jeszcze chomik i szczur.