-
Posts
27538 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mysza 1
-
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
W ogóle Pimpo jest bardzo fajnym psiakiem. :) -
Na Potockich nie ma Niziołków (ani jej ani jego), nie ma też Kasi Kraszewskiej. Kasia i doktor są na Kijowskiej, Niziołkowa chyba dzieci wychowuje albo nie wiem. Może nie zmienili...a może nowa lekarka nie wie o tym, że Niziołkowa została jednak jako wspólnik. Chałwy kupiłam na allegro :) a teraz jestem na diecie i chyba sama je wystawię na psy ;) bo nie ma komu zjeść :)
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Kacperek jest bardzo adopcyjny, miły, grzeczny, pięknie umaszczony i zgodny, to kwestia czasu aż ktoś go dostrzeże i zadzwoni :) Z którymi fotkami jest ogłaszany? Mi się bardzo podobają te, które są w pierwszym poście, jak na nie patrzę to mam wrażenie, że były robione w górach :)[/QUOTE] Fotek jest osiem, te z pierwszego postu także, są gdzieś linki do ogłoszeń to możesz podejrzeć. -
Wczoraj Szarus fatalnie się czuł :( Byliśmy w lecznicy, zrobiliśmy badanie krwi, ma podniesione leukocyty i gorączkę. Babeszja wykluczona. Dostał antybiotyk i leki przeciwbólowe. Wymiotował kilka razy wszystkim, co jadł. Ale był wypluty :( Wieczorem udało mi się podać leki osłaniające przewód pokarmowy. Dzisiaj rano dużo lepsza forma, zadowolony, merdający ogonkiem :) Ciekawostka- dr Niziołek nie pracuje już na Potockich, nie jest też wspólnikiem. Ma swoją lecznicę kardiologiczną na Kijowskiej.
-
[quote name='Lemoniada']A zaczepiałyście ludzi, czy tylko stałyście? Raz w życiu uczestniczyłam w takiej zbiórce, 5 lat temu. To były skierniewickie dożynki, więc ludzi masa, zaczepiałam kogo się dało i uzbieraliśmy wtedy na schronisko przez dwa dni przeszło tysiąc złotych :) Ale naprawdę trzeba było chodzić i nagabywać, bo inaczej ludzie mijali stoisko i zainteresowanie było takie sobie.[/QUOTE] Chodziłyśmy i nagabywałyśmy cały czas. Ludzie potrafili zjeść nam cukierki, zabrać naklejki a nie dać złotówki. Marnie było bardzo. Chyba na te Dni Ziemi przyszli tacy, którzy raczej liczyli, ze coś dostaną niż dadzą od siebie. Chodzili po stoiskach, brali ulotki, gazetki.
-
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wielkie dzięki za pomoc :loveu: -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kiedy możecie podjechać na to badanie trzustki? -
Uważam jednak, ze takie chamstwo powinno być karane ;) Zadzwonili napaleni na Ilkę, do mnie, do Ajlii, mieli już przyjechać, niedaleko mieszkają, wszystko cudnie. I tak byśmy ich sprawdzały ale nie rozumiem jak można nie zadzwonić nawet... Bardzo mi przykro z powodu Twojego zmarnowanego dnia. Człowiek czeka i takie coś.
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podrzucę... -
[quote name='Lemoniada']Całe dogo tonie w długach, forumowiczów mniej więcej stała liczba, a psów w potrzebie wciąż przybywa :shake: Może by tak urządzić kwestę publiczna ze zbieraniem do puszek?[/QUOTE] Na dogo to już cięzko coś zebrać ale na FB zwykle się udawało. Ostatnio jest trudniej ale to dlatego, ze moje psy już zdrowe, ładne i adopcyjne a takim ludzie rzadko pomagają. Poza tym się już opatrzyły, dlugo na domy czekają. Viva ma jakiś problem ze zgodą na zbiórki publiczne- sprawa się ciągnie kilka miesięcy. Z doświadczenia wiem, ze takie zbiórki nie mają sensu. Kiedyś zbierałam na Polach Mokotowskich, był Dzień Ziemi. Byłyśmy cztery, 2 puszki, cały dzień. Kupiłam cukierki i naklejki, na czysto zarobiłam 100 zł, nie licząc paliwa i straconego dnia czterech osób. A ludzi była naprawdę masa. Bardzo, bardzo niechętnie wrzucali.
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Widzę, że już wszyscy zapomnieli o Kacprze... -
Fortuna z Korabiewic w hotelu u ajlii, pilnie potrzebuje domu
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Zostać nie może, ogłaszam stale, różne opcje i nic, cisza. -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też zachęcam... i nic ;) -
[quote name='hop!']Dobry pomysł. Dziecięce rzeczy zwykle dobrze się sprzedają. ;) Na razie na bazarku błogostankowym jest 470zł. Może jeszcze znajdą się chętni na krasnoludkowe ciacha. ;) Część kasy będzie dla Piaska, więc już coś na kastrację będzie. Resztę trzeba dozbierać.[/QUOTE] Chciałabym ale najpierw muszę opłacić jego pobyt a mam puste konto. Nie wiem co się dzieje ale zbieranie na psy już nie wychodzi, masakra. Wystawię bazarek ale w czwartek wyjeżdżam służbowo więc musze poczekać aż wrócę. Nie będzie mnie tylko 2 dni ale na bazarku musi być prowadzący. Szału się nie spodziewam, mam trochę ciuchów, trochę fantów, które już wystawiałam. Ale jakoś na te psy trzeba zbierać. Dobrze, że niedługo 1 %- do listopada zleci ;)
-
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Na brak nudy nie narzeka chłopak a i Ty masz co robić ;) -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poproszę to badanie jak najszybciej będziecie mogli pojechać do lecznicy. I mam prośbę- możecie mu namaczać karmę? Może będzie troszkę lepiej. Marta, mają u Ciebie w lecznicy tą karmę? -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Strasznie fajny ten Pimpo, siedzi sobie jak sierotka ;) Inteligentny ;) cwaniak. -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miło, że dbasz o komfort Pako ;) skoro tak lubi długie badyle ;) -
Fortuna z Korabiewic w hotelu u ajlii, pilnie potrzebuje domu
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='hop!']Na początku na wątku Fortuny było kilka osób. Gdzie się podziały? Już nikt nie interesuje się losem Fortuny?[/QUOTE] No właśnie nie wiem, może za mało komplementuję Cioteczki i nie lubię ploteczek to się nie chce zaglądać ;) [quote name='hop!']Ale jak wpadłaś i się wpisałaś na wątku, to od razu zrobiło się fajniej. :)[/QUOTE] O to chodzi, miło, kiedy wiadomo, że ktoś za Fortunę trzyma kciuki. ;) [quote name='nicolaczek']Przesłałam właśnie stówę dla Fortuny na konto VIVY :)[/QUOTE] Przeogromne dzięki :loveu::loveu::multi: -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ronja']mogę zwiększyć mu porcje, ale jeżeli ma rozwolnienia, to nic to nie da, a wręcz pogorszy. stres, jasne robi swoje. ale on przyjechał już z żebrami na wierzchu do nas. u nas nie chudnie, jego stan utrzymuje się cały czas na tym samym poziomie. co do badań trzustki, nasza lecznica może je wykonać, wspominałam o tym. Ale to gapa ze mnie, prosiłam o badania trzustki więc myślałam, że te, które mogli, juz wykonali i nic poza tym nie zrobią. Ile kosztuje badanie? Wiadomo do jakiego labu wysyłają? Bo z trzustką są zawsze kłopoty. [quote name='maja602']Nie chcę się za bardzo wtrącać i wymądrzac ale czy ona ma podwyższoną gorączkę? Jeszcze raz zasugeruję zmianę karmy. Zmieniona ;) [quote name='hop!']Zwiększanie porcji przy przewlekłej biegunce nie ma sensu. Najpierw trzeba zrobić badania, a potem podawać lek. Na wszystko potrzeba tyle kasy... Szkoda, że nie zamówiłaś karmy Trovet Hepatic - http://www.zooexpress.pl/go/_info/?id=2040&sess_id=6f3dba1e689ecaada30ef1c8630726e4. Moim zdaniem jest lepsza od Eukanuby, a cena podobna. Celowo nie zamówiłam Troveta, mam z nim nieciekawe doświadczenia, większość moich podopiecznych go nie tolerowała. A jak Jasper znosi nową karmę? Jakaś zmiana czy nic? Naszkarek- Twoja wpłata doszła, 30 zł, bardzo dziękuję :) -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki :) Myślę, że po tak długim pobycie w hotelu u Donki, zmiana była dla niego ogromnym stresem. Już po podróży, kiedy wysiadł z samochodu, miał straszną biegunkę. I w zasadzie przez cały czas pobytu, ma luźne to kupy więc nie przyswaja należycie. Dowiem się gdzie w okolicy Ronji można zrobić dokładne badania trzustki. Wyslę też Marcie kreon, zobaczymy czy kupa się poprawia, zwykle jest to potwierdzenie choroby trzustki. Może nowa karma mu lepiej posłuży. Dobrze by było gdyby jadł jej większe porcje, bo wyraźnie chudnie. -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']No nie było mnie troszkę, myślałam, że jakiś domek się klaruje, a widzę że Pimpkowi nie klaruje się nic. Zupełnie jak u mojego Szarika.....[/QUOTE] Słabo z Pimpkiem niestety. Fajny, grzeczny i nieduży ale jakoś ludzie nie pytają o niego. Cóż, trzeba robić swoje i czekać ;)