Dobry tekst, Niceravik.
Nie lubię określenia "kopiowanie". Dla mnie to jest po prostu [B]UCINANIE[/B] ogonów i uszu psów. Mój skundlony foks Falkor ma [B]PODCIĘTY[/B] ogonek, ale to dla tego, że takiego już go znaleźliśmy na przystanku. Gdyby miał ogonek, nigdy nie zgodziłbym się na jego [B]UCIĘCIE[/B].
Co do Harrego: Najpierw podetnij sobie uszy, żeby ci np. nie odstawały, a dopiero potem decyduj, czy jest to dobre dla psa. Pies nie po to [B]MA[/B] ogon i uszy, żeby go ich [B]POZBAWIAĆ[/B]!
:snipersm:
Czy jeśli zapanuje moda na [B]UCINANIE[/B] psom tylnich łap, też [B]UTNIESZ[/B] je swojemu?