Sorki, mam mały dostęp do neta...
Dzwoniłam tydz temu do właścicielki, wszystko było ok. PILNIE SZUKAM kogos kto moglby sprawdzic osobiscie co u Ponga, poniewaz mam chwilowo mały nawał i nie dam rady sama. Jak już pisałam przydałby się ktoś z Kwidzyna lub okolic.
niepokoi mnie też ta chwilowa cisza:angryy:, jednak możliwe ze to z powodu chorego dziecka. Dzisiaj bede dzwoniła, ale nie mam jak podać wam info. Wrazie czego wysłałam bea swoj kom na priva.
[B]Umowa adopcyjna była spisana, sama wydawałam psa, tel mam, właściciele wydają się ok, tylko nikt nie sprawdził wcześniej domku, bo sprawa była bardzo pilna.
[COLOR=Red]Pomóżcie mi znaleźć kogoś kto sprawdzi co u Ponga.[/COLOR]
[/B]