Z tym złym okreslieniem rasy chodziło o to ze nie pasuje mi troche wielkosci..za szybko rosnie jak na staffika..poza tym nie zbyt sie na byllowatych znam wiec trudno mi je charakterami, temperamentem rozpoznac. Ja "siedziełam" w owczarkach wiec troche trudno mi sie było przestawic na mojego malucha, bo on owczarkeim nie jest nawet w 0,0001%...:/ No ale i tak go kocham bo jest cudowny po mimo ze czasem narozrabia i zdarzy mu sie mocniej ugryźc..Ale to moja mała "kluska":D
Aga&Cygan