Jump to content
Dogomania

Sze

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Sze's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='saJo']A ja bym proponowala uspic slepy miot[COLOR=Black]. [/COLOR][/quote] Co to jest slepy miot? I dlaczego uśpić!?
  2. [B]Patka[/B], suczka nie była sterylizowana- trafiła do schroniska w zaawansowanej ciąży, tam urodziła i gryzła szczenięta. Zabrałam ją krótko po tym. Nie chciałam od razu zabiegu, bo wolałam, żeby się najpierw zaaklimatyzowała- była wychudzona, nieufna, przerażona. Potem martwiłam się, ze po zabiegu może jej się coś stać, nasłuchałam się opowieści o tych źle wykonanych... [B]Martens[/B], zrobiłam wedle rady i chyba sie suni spodobało, bo stała spokojnie i nie marudziła. Myślę, że teraz już naprawdę zrobię jej ten zabieg. Nacieszy się urokami macierzyństwa i wystarczy. Ale chyba jest zadowolona. Przynajmniej tak się zachowuje. Domków już poszukuję, cztery pieski zostały zaklepane i to przez dobrych ludzi, których znam i wiem, ze będą sie nimi opiekować. Co do pozostałych trzech, to trwają negocjacje ;) Dziękuje, na pewno zapytam, jeżeli będę miała problem. [B]Ulvhedinn[/B], nie potrzebuje wykładu na temat odpowiedzialności- wiem doskonale co zrobiłam. Poza tym Martens był(a) na tyle miły, ze już mi to uświadomił, nie musisz powtarzać, dociera do mnie po jednym razie. Nigdy nie miałam suczki, ta jest pierwsza i od trzech lat nie zdarzyło sie, żebym jej nie dopilnowała. Tym razem tego nie zrobiłam, z własnej winy, chociaż przyznam, ze w głowie mi się nie mieści, ze jakiś pies się tam przecisnął. Trudno. Stało się, się nie odstanie. Psy nie trafią do schroniska, zresztą- nie Tobie sie tym martwić.
  3. Piesków jest siedem. Ostatniego urodziła nad ranem. Bosz.... muszę pomyśleć...:placz:
  4. Piesków jest jednak 5 i może będzie ich więcej... Czy możecie napisać skąd wiadomo, że to już koniec porodu? I czy sukę można wtedy wykąpać?
  5. A jednak nie urojona- sunia powiła dwa tłuste szczeniry- oba czarne i oba strasznie głośne:) Są śliczne! Dziękuje Wam bardzo za pomoc :)
  6. Mam kilkuletnią (nie wiem dokładnie ilu) suczkę- kundelka. Wzięłam ja ze schroniska na krótko, po jej pierwszej ciąży- nie chciała opiekować się szczeniętami. Mieszka ze mną od trzech lat i parę razy zdarzyło się, ze miała ciążę urojoną. Zbierało jej sie mleko, tyła, mościła sobie gniazdko, zbierając wszelkie gąbeczki i pluszowe maskotki, jakie tylko znalazła, mało jadła i piła. Dwa miesiące temu miała cieczkę. Zazwyczaj w tym czasie pilnuje jej dobrze, ale tym razem byłam u rodziny, z ogrodzonym podwórkiem... sami rozumiecie- pozwalałam jej całe dzionki spędzać na dworze. Niestety, jakiś psiak przecisnął się pod bramką i "dopadł" moja suczkę. Nie wiem ile to trwało i czy w ogóle możliwe jest, ze doszło do zapłodnienia. Teraz mam dylemat, bo nie wiem, czy ciąża jest prawdziwa, czy urojona. Moja suczka zachowuje się zupełnie inaczej niż za każdym razem, kiedy miała urojoną- jest powolna, trudno jej sie wstaje, ma bardzo obrzmiałe sutki. W ogóle nie mości sobie legowiska, bardzo dużo pije, ciężko oddycha, niekiedy sprawia wrażenie, jakby trudno jej było sie ułożyć, albo coś ja bolało, ma twardy i duży brzuchol... Powiedziałam o tym weterynarzowi, ale on stwierdził, ze skoro zmiana w zachowaniu jest tak rożna, to nie ma sensu robić żadnego USG, bo to na pewno prawdziwa ciąża i, ze często się z czymś takim spotykał wcześniej. Ale ja mimo wszystko pewna nie jestem... Nie pamiętam dokładnie, kiedy to sie stało, ale dzisiaj jest 62-64 dzień od incydentu z tym podłym psem, który złajdaczył moją sunię, a ona zachowuje się, no- nie zachowuje się, jakby miała rodzić. Niestety ja zupełnie nie wiem, jak powinna sie w takiej sytuacji zachowywać... Martwię się o nią, bo nigdy nie miała takich objawów, a z drugiej strony, jeśli to prawdziwa ciąża, to nie chce jej ciągnąć do weterynarza tak krótko przed porodem. Od wczoraj jest spokojniejsza i brzuch jakby był mniejszy albo może niżej? Sama nie wiem. Boję się, ze coś prawdziwego i bardziej poważnego, niz tylko ciąża urojona, może jej dolegać. Co o tym myślicie, będę wdzięczna za pomoc, bo... no, bo to mój pies najukochańszy. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...