Jump to content
Dogomania

mboruwka

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

About mboruwka

  • Birthday 10/28/1973

Converted

  • Location
    Tarnowo Podgórne

mboruwka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Kochani... Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie cenny rady... Póki co, odstawiłam klatkę, a na noc w pokoju w którym śpi pies rozkładam matę. Pies sika na tą matę, a śpi w suchym, pachnącym legowisku. Dodatkowo postępuję jak ze szczeniakiem, co 2,3 godziny na dwór. W nocy gorzej - wiadomo, ciężko zwlec tyłek z ciepłego łóżka, ale staram się być wytrwała, choć jeszcze nie udało mi się trafić w godzinę, bo albo za wczesnie i jeszcze jej się nie chce, albo za poźno, bo juz zrobiła na matę. Psina w nocy jest za to nieprzytomna z rozespania i patrzy na mnie pełnymi wyrzutu oczami, że znowu ją wywalam na to zimno. Będziemy jednak konsekwentni.... może będą z nas w końcu zsocjalizowane stworzenia. ;)) a i jeszcze jedno... przestałam szukać właściela po ostrej akcji z oszustem, który na siłe chciał zabrać nam psa... Wszyscy przeżyliśmy stres: i my i pies i naprawdę smutne i przykre jest to, że ludzie potrafią być takimi oszustami dla własnej korzyści.
  2. Bardzo dziękuje za wszystkie rady... Sytuacja na teraz wygląda następująco: Pies jest zdrowy, badanie moczu nic nie wykazało, ale nauka czystości nadal idzie bardzo opornie. O ile w ciagu dnia "wpadki" zdarzają się już BARDZO BARDZO rzadko, tak noc pozostaje nadal bez zmian. W nocy mamy i siku i kupe w klatce. Próbowałam wstawać w nocy i wychodzic na dwór, ale to też nie pomogło. Staram się regularnie karmić o stałej godzinie - zawsze ok. 16. Naczytałam się książek i w każdej niemal jest napisane, że pies nie powinien załatwiać się w swoje legowisko. Ten pies ma inaczej- jej leżenie w odchodach nie przeszkadza. Nad dniem zapanowałam, ale co z tą nocą ?? Być może faktycznie była trzymana w klatce, bo oprócz spania ten pies nic więcej nie robi. To w pewien sposób tłumaczyłoby jej brak czystości. Mam w domu też inne zwierzęta, a ona jest o nie wszystkie BARDZO BARDZO zazdrosna... nawet o koszatniczki.... Czy macie jakiś pomysł na te brudne noce? Proszę pomóżcie...
  3. Witam, proszę Was o pomoc, gdyż sama tracę już nadzieje... 3 tygodnie temu znalazłam znarznietego, brudnego, błąkającego się po ulicy Yorka. Jest to suczka, według weterynarza może mieć 3 lata. Była i jest strachliwa, ogon podkulony, kładzie się na plecach, gdy się do niej mówi. Niestety wciąż nie znalazł się właściciel, a my z nią żyjemy i nie byłoby kłopotu, gdyby pies załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne na dworzu. Niestety tak nie jest - dwór służy tylko do znaczenia terenu, a inne sprawy załatwia się w domu. Próbowałam juz wszystkiego, częstych spacerów, wychodzenia natychmiast po załatwieniu się, wyrzucania szmaty z wytartymi sikami na dwór, nagradzania słownego - smakołyki nie działają, bo pies nie jest nimi zainteresowany. Najgorzej jest w nocy - pies nie wytrzymuje z sikaniem lub grubszymi sprawami do rana. Ostatni raz wychodzę z nią ok 22, rano ok 6 i w tych godzinach muszę ją ciągnąć na siłę z domu, a ona staje okoniem i tylko czyha na moment kiedy będzie mogła wrócić do domu. Ostatnio zaczęłam używać klatki z nadzieją, że może w niej jest metoda - niestety- nasikała do klatki. Proszę o pomoc!
  4. Dzięki Haniu! To mnie pocieszyłaś :/ ;))) A jak myślisz, czy z tym kłaczeniem to juz tak musi być, czy jest jakis sposób (np. zywienie) aby to zniwelować? Spotkałam sie z kilkoma zdaniami włascicieli psów, ze odkąd zaczęli gotowac swoim psiakom jedzonko własnoręcznie dorzucając witaminki w ilosci odpowiedniej do masy ciała problem się skończył. Mój wet mówi, że nie ma nic lepszego niz Royal Cannin dla psa, ale wiesz..... wet pewnie czerpie korzyści z tego, że sprzedaje ich karmę, więc.... ;) Pozdrawiam Monika
  5. Witam! Ja mam kota i psa. Najpierw pojawił się kot w naszym domu, a po 3 latach od tego wydarzenia pies. Nigdy z moim kotem nie miałam problemów, ale z doświadczeń mojej przyjaciółki znam temat załatwiania kocich potrzeb poza kuwetą. Jej kot, a raczej kotka - wysterylizowana, karmiona karma dla kotów sterylizowanych systematycznie sikała w psie legowisko, albo w jej małżeńskie łóżko. Po przewertowaniu dziesiątek stron internetowych, kocich książek i czasopism dowiedziałyśmy się, że jest to koci sposób na zakomunikowanie domownikom, że w jego świecie wydarzyło się coś czego on nie akceptuje, że nie jego świat przewrócił się do góry nogami. W przypadku kotki mojej przyjaciółki wywróceniem jej spokojnego świata do góry nogami było pojawienie sie psa w domu. Być może u Ciebie Twoje kotki też chcą Ci zakomunikować o swojej życiowej tragedii? :) Pozdrawiam
  6. Witam wszystkich! Jestem nowym użytkownikiem Dogomanii. Fajnie, że jest takie forum. Liczę, że przyjmiecie mnie do swojego grona i będę miała możliwość wymiany opinii i doświadczeń z Wami. Od 2,5 miesiąca jestem szczęśliwym "posiadaczem" Huskyego. Nie jest to mój pierwszy pies w życiu, ale pierwszy duży pies (a właściwie pierwsza duża suka). W tej chwili ma skończone 5 miesięcy, jest niepoprawną brojarą, ale robi to w tak rozbrajający sposób, że nie sposób się gniewać. Ale nie o tym tak naprawdę chciałam pisać. Chciałam zapytać Was, czy używaliście (lub używacie) mat ochronnych do samochodu. Bardzo często przemieszczam się z moją pupilką samochodem, aby się wybiegała i samochód po takiej wyprawie nadaje się czyszczenia. Mimo, że Dżana (tak ma na imię nasz nowy członek rodziny) jeździ na podłodze to i tak samochód pełen jest fruwających kłaków, a siedzenia są często pobłocone lub poślinione. Czy taka mata rozwiąże mój problem? Pozdrawiam Was wszystkich i życzę miłego weekendu
×
×
  • Create New...