Jump to content
Dogomania

AjriszZona

Members
  • Posts

    1525
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    Katowice

Converted

  • Biography
    Bardzo proszę o niewysyłanie wiadomości o bazarkach itd. - wiem gdzie znaleźć takie tematy!
  • Location
    Katowice
  • Interests
    kynologia, fotografia
  • Occupation
    Biotechnolog, Specjalista ds. sprzedaży

Contact Methods

  • WWW
    http://ajriszzona.pl

Recent Profile Visitors

3115 profile views

AjriszZona's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Posting Machine Rare
  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare

Recent Badges

14

Reputation

  1. Dnia 9 sierpnia 2018 r. o godzinie 7.15 w wieku 11 lat i 9 miesięcy odeszła Ajrisz. Wraz z nią cześć nas. Nie znamy słów, którymi potrafilibyśmy opisać jak bardzo nam jej brakuje i jak nie możemy pogodzić się z tym, że już jej nie ma. Jednocześnie, w naszym ogromnym żalu, jesteśmy spokojni, że nic już ją nie boli i już więcej nie cierpi, bo wraz ze śmiercią opuścił Ajrisz cały ból, który towarzyszył jej przez ostatnie miesiące życia, a z którym toczyliśmy ogromne bitwy. Dziękujemy całym sercem wszystkim, którzy myśleli ciepło o Ajrisz i byli z nią oraz z nami – rodzinie i znajomym, jak również zespołowi przychodni Onkovet, dzięki któremu Ajrisz była pod najlepszą opieką weterynaryjną w tym trudnym okresie. Dziękujemy również każdemu, kto mijając Ajrisz pogłaskał ją. Było to dla niej zawsze największą radością, gdy nawet obca osoba poddawała się jej urokowi i czarowi radosnego pyszczka i zachęcającego merdania ogonem. Bardzo kochała ludzi. W listopadzie 2017 r. usłyszeliśmy diagnozę – guz w płucach i złe rokowania. Kolejne 9 miesięcy to prawdopodobnie więcej niż mogliśmy oczekiwać. To czas, w którym Ajrisz wciąż cieszyła się życiem i kochała świat. Taką właśnie ją zapamiętamy, jednocześnie delikatną, mądrą, cierpliwą, dzielną, pozytywną, uśmiechniętą i jedyną na całe życie.
  2. Zobacz też nasz temat
  3. Zobacz też nasz temat
  4. Wakacje Ajrisz i Pandy
  5. Życzę przyjemnych spacerów, napisz za jakiś czas jak wyglądają Wasze wizyty na wybiegu :)
  6. Według mnie to wygląda na normalną komunikację - sygnał ostrzegawczy i wycofanie się, a nie agresja. W psich parkach psy komunikują się i bawią tak jak w innych miejscach. Warto obserwować zabawę i reagować, kiedy dochodzi do sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. Polecam też lekturę artykułów o bezpiecznej zabawie w psim parku: Jak rozpoznać, kiedy zabawa przestaje być bezpieczna http://psipark.pl/wybiegi-dla-psow/bezpieczenstwo-na-wybiegu-dla-psow/ oraz Zasady bezpiecznej zabawy http://psipark.pl/wybiegi-dla-psow/wybieg-dla-psow-13-zasad-bezpieczenstwa/. Można też spróbować na początek umawiać się ze znajomymi, spokojnymi psami.
  7. Napisane nie jest, to zostało powiedziane. Tak, jestem sobie winna, że zaufałam tej klinice, dlatego chcę ostrzec innych. (Dodam, że zawód lekarza weterynarii zawodem zaufania publicznego)
  8. Śląskie Centrum Weterynarii Fabisz&Stefanek. Przychodnia Weterynaryjna - Chorzów ODRADZAM! Brak szacunku, brak nastawienia do dobro zwierząt i ich opiekunów, niekompetencja. Zabrano mojego psa na pobranie krwi bez mojej zgody. Nikt nie pytał o zdanie czy o to, czy odpowiada mi zabranie psa spod mojej opieki. Nikt nie uprzedzał, że jest to warunkiem wykonania usługi. Fabisz stwierdził, że to dlatego, że niektóre osoby źle znoszą widok krwi (co mnie nie dotyczyło w żaden sposób). Psa nie było ok. 15 min. Wrócił zakrwawioną łapą, co personel zignorował. Krew była na łapie i pod paznokciem, co sugerowało mi uszkodzenie. Po zwróceniu uwagi Fabisz zwrócił się do technika: "wyczyść psu łapę, bo tu podobno paznokietek z krwi". Pełna sympatii pogarda. Oprócz tego i co najgorsze - spokojny pies wrócił zestresowany i zziajany. Ział bardzo mocno, z szeroko otwartym pyskiem. Fabisz oczywiście już tego nie pamięta. Zabroniłam zabrania drugiego psa w odosobnienie na pobranie krwi, na co Fabisz stwierdził, że mam sobie gdzie indziej wykonać badanie (dodam, że było potrzebne w sprawie, z którą zwróciłam się do kliniki). Nagle wpadł technik i pobrał psu krew przy mnie. Po wizycie Fabisz poinformował mnie, że wobec tego pracownika wyciągnął konsekwencje służbowe. Arogancja i pozowanie na klinikę nowoczesną, ale złudzenie szybko mija... Dodam, że umówiłam się na wizytę celem zrobienia badania krwi dwóch psów oraz diagnostyki konkretnego problemu ze zdrowiem. Wizyta trwała ok 1 h, spóźnienie przyjęcia ok. 20 min. Koszt ponad 400 zł. Przydatność uzyskanych informacji pomijam. Za to dowiedziałam się od Fabisza jak wprowadzać psu nową karmę! Jeśli ktoś ma pytania odnośnie przebiegu wizyty i wyjaśnienia, które otrzymałam z kliniki to zapraszam do kontaktu na priv lub mailem blog@ajriszzona.pl
  9. Śląskie Centrum Weterynarii Fabisz&Stefanek. Przychodnia Weterynaryjna - Chorzów ODRADZAM! Brak szacunku, brak nastawienia do dobro zwierząt i ich opiekunów, niekompetencja. Zabrano mojego psa na pobranie krwi bez mojej zgody. Nikt nie pytał o zdanie czy o to, czy odpowiada mi zabranie psa spod mojej opieki. Nikt nie uprzedzał, że jest to warunkiem wykonania usługi. Fabisz stwierdził, że to dlatego, że niektóre osoby źle znoszą widok krwi (co mnie nie dotyczyło w żaden sposób). Psa nie było ok. 15 min. Wrócił zakrwawioną łapą, co personel zignorował. Krew była na łapie i pod paznokciem, co sugerowało mi uszkodzenie. Po zwróceniu uwagi Fabisz zwrócił się do technika: "wyczyść psu łapę, bo tu podobno paznokietek z krwi". Pełna sympatii pogarda. Oprócz tego i co najgorsze - spokojny pies wrócił zestresowany i zziajany. Ział bardzo mocno, z szeroko otwartym pyskiem. Fabisz oczywiście już tego nie pamięta. Zabroniłam zabrania drugiego psa w odosobnienie na pobranie krwi, na co Fabisz stwierdził, że mam sobie gdzie indziej wykonać badanie (dodam, że było potrzebne w sprawie, z którą zwróciłam się do kliniki). Nagle wpadł technik i pobrał psu krew przy mnie. Po wizycie Fabisz poinformował mnie, że wobec tego pracownika wyciągnął konsekwencje służbowe. Arogancja i pozowanie na klinikę nowoczesną, ale złudzenie szybko mija... Dodam, że umówiłam się na wizytę celem zrobienia badania krwi dwóch psów oraz diagnostyki konkretnego problemu ze zdrowiem. Wizyta trwała ok 1 h, spóźnienie przyjęcia ok. 20 min. Koszt ponad 400 zł. Przydatność uzyskanych informacji pomijam. Za to dowiedziałam się od Fabisza jak wprowadzać psu nową karmę! Jeśli ktoś ma pytania odnośnie przebiegu wizyty i wyjaśnienia, które otrzymałam z kliniki to zapraszam do kontaktu na priv lub mailem blog@ajriszzona.pl
  10. Zapraszamy też do przeczytania wywiadu z Michałem o rasie Jack Russell terrier! http://ajriszzona.blog.pl/maly-cialem-wielki-duchem-rozmowa-o-rasie-jack-russell-terrier-z-michalem-szen/
  11. Labradory z Katowic i okolicy zapraszamy na wspólną zabawę na wybiegu dla psów w Parku Śląskim, w środę 11 listopada
  12. AjriszZona

    Sląsk

    Zapraszamy na wspólne bieganie na Wybiegu dla Psów w Parku Śląskim, w środę 11 listopada!
  13. Zapraszamy 11 listopada na wspólne bieganie labradorów! Dziękujemy wszystkim za cudowny spacer i zapraszamy do obejrzenia zdjęć: Więcej zdjęć oraz linki do filmów tutaj http://ajriszzona.blog.pl/spotkanie-labradorow-na-wybiegu-dla-psow-w-parku-slaskim-galeria/
×
×
  • Create New...