[quote name='michal-doberman']co to znaczy 'chodzimy z nim na szkolenie/wybieg' ? Skoro chodzisz gdzieś na szkolenie to tam bym szukał pomocy a nie na forum, bo my psa nie widzieliśmy na oczy a metod pracy z takim psem można wymyślić wiele, tyle że takie pomaganie na odległość jest dość trudne.
Ciekawi mnie też, że poza wybiegiem nie ma problemu z agresją.
No ale moja główna rada jest taka, że sprawa jest poważna i lepiej iść do kogoś kto szkoli psy niz słuchać rad na forum bo my psa nie widzieliśmy i nie wiemy jak on się zachowuje ani jak Ty się w tych sytuacjach zachowujesz.[/QUOTE]
Dziękuje za rady ;)
O rasie wiem bardzo dużo, niestety nie miałem wyboru bo psiaka zabrałem od myśliwego (jak miał 2 miesiące), który go katował, no ale faktycznie mogłem się zastanawiać i kalkulować, przecież do Jagd Terrier nie biorę go bo jest trudny w wychowaniu lepiej niech zdechnie w tym kojcu... Ale jednak nie, wziąłem go, od małego zapewniam mu szkolenia, zabawy, mnóstwo ruchy i miłości :)
Pies chodzi od małego na szkolenie , pierw psie przedszkole, potem szkolenie posłuszeństwa i sprawnościowe. Zna mnóstwo komend + sztuczki. Szkolenioweic jest dobry, uznany. Robi m.in. międzynarodowe wykłady o psiej psychologii, ma kilkanaście lat doświadczenia, żaden amator. Jego psy wygrywają międzynarodowe konkursy sprawnościowe itp.
On wyraził swoja opinię, chciałem poznać też zdanie innych psich fachowców i zapaleńców ale tak jak myślałem, dostałem "mądre" stwierdzenia, że Jagd to trudny pies, że nie wiedziałem co brałem i obecny szkoleniowiec jest słaby. Normalnie podważyliście Państwo teorie kwanta.
To że doszło do tego to przypadek, a nie wina szkolenia. Ten piesek był na "wybiegu" dla szczeniaków no i mój Jag bawił się z innymi psami. Nagle tamten szczeniak podbiegł do płotu i wystawił głowę i mu utknęła i zaczął się szamotać mój nagle podbiegł i go złapał i niestety nie chciał puścić, tamten zaczął panikować, było kocioł...
A to że poza wybiegiem (czyli ogrodzonym dużym terenem który zna od szczeniaka) nie ma agresji to chyba nic dziwnego? Tam po prostu pilnuje terytorium. No i ta agresja to może przesada bo wcześniej nigdy nikogo nie ugryzł, tylko tak zaganiał(i tylko samców młodych, z dorosłymi fajnie się bawi) np przewracał ale nigdy nie chwycił itp
Dziękuję bardzo za poradę. Ewentualnie może jest na forum jakiś fachowiec lub inny właściciel Jaga.
pozdrawiam