Są jakieś wieści? gdzie właściwie jest ten piesek? gdzie można go zobaczyć teraz? czy ta Pani której nr jest podany chce go zaadoptować na dobre czy na tymczas??
No to gratuluje sukcesu wychowawczego :)
W kwestii Banga.. problem widze w tym że on nie jest w schronie tylko w swoim ciepłym przytulnym domku i nie spodziewa sie że Państwo zrobili mu wała, że tak powiem.:cool1:
A myślicie że adopcja takiego psa nie wiąże sie z jakimś ryzykiem? W końcu one są szkolone do obrony... wiec teoretycznie przywiązują się bardzo do Pana... i tu nagle zjawia się jakiś intruz który zabiera takiego niedźwiedzia z jego terenu od jego ukochanego właściciela... coś nie teges chyba?:razz: Zastanawiam sie na ile taki Banglaj moglby sie zaaklimatyzować po raz drugi. Co o tym sądzicie?
Dżud
Ja mam takie podstawowe pytanie do wszystkich którzy są na bieżąco : myślicie że jest szansa żeby go trzymać w mieszkaniu... ? czy po prostu grozi to rozniesieniem wszystkiego na strzępy :p ...za obiektywne opinie będę wdzięczna.
wadera.