Jump to content
Dogomania

paulina_katarzyna

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

paulina_katarzyna's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Tym razem zjęcia porównujące Taco do molosa. Chyba lepiej określa jego wielkość. Jak napisane jest w ogłoszeniu - ma 36cm w kłębie.
  2. [URL="http://img23.imageshack.us/i/nowy1hu.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9881/nowy1hu.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img203.imageshack.us/i/nowy2p.jpg/][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/6568/nowy2p.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img825.imageshack.us/i/nowy3b.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/6029/nowy3b.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img16.imageshack.us/i/nowy4a.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/3156/nowy4a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  3. Oczywiście. Już robię zdjęcia :)
  4. Dziękuję Ci Aleks :) Złota z Ciebie dziewczyna :) Dziś może już nie dam rady, ale jutro z rana postaram się wrzucić na kilka innych portali zgłoszenia. Poprawiliśmy również informacje na temat wzrostu Taco. Faktycznie na zdjęciu wydaje się dość duży. Jutro również postaram się wykonać zdjęcie w stosunku co do człowieka. Dowiedzieliśmy się również jaki ma stosunek do dzieci. Ku naszemu zdziwieniu jest spokojny i tak samo dziwią go małe dzieci jak on je dziwi. Nie rzuca się na dziecko, nie stara się również bawić z nimi na siłę. Jedyne co to nadstawia główkę do głaskania i cierpliwie czeka. Jak gdyby wiedział, że swoimi mlecznymi szpileczkami zamiast ząbków mógł by podrapać dziecko.
  5. Z tego co sie dowiedzieliśmy Taco od tygodnia mieszkał na ulicy i ludzie dokarmiali go pod ogrodzeniami. Po jego zachowaniu wnioskujemy, że pierwszy raz mieszka w domu. Możliwe, że z tego powodu w domu zatrzymuje czystość. Potrzebuje trawki do potrzeb fizjologicznych :)
  6. Tak. Ma ogłoszenie. Dziś je wydrukujemy i trochę rozwiesimy w Warszawie i okolicach. Dziś już jest bardziej otwarty i wesoły w domu. Obawiam się, że wcześniej nie bywał w domu. Bał się przechodzić przez próg i drzwi. Dziś już robi to, ale jeszcze wolno. Świetne jest to, że nie załatwia się w domu tylko na spacerach. Ale jak już zacznie, to ze cztery razy na jednym spacerze. Jest przeuroczy.
  7. Jeżeli Maleńki nie znajdzie domku również trafi do schronu. Każdy wie, że to ostateczność. Dlatego szukamy min. tu chętnych do pomocy w znalezieniu domu dla Taco.
  8. Wczoraj widziałam terierka. Trząsł się mimo iż znajduje się w ogrzewanym pomieszczeniu. Jest śliczny ale bardzo samotny :( P. Ewa ma w domku juz mały zwierzyniec i niemożliwym jest poświęcić mu wystarczająco dużo uwagi i ciepła których ewidentnie potrzebuje. No to do góry mały... może ktoś akurat Cię szuka
  9. Dobry wieczór Dziś o godzinie 15:30 odebraliśmy Małą od Selenge. Pojechałyśmy do weterynarza - Jatagan. Mały spacerek przed przychodnią. Mała tylko siusiu zrobiła. Poczekałyśmy na swoją kolejkę chwilkę. Pani doktor powiedziała, że po zabiegu wszystko pięknie goi się w środku. Osłuchała i wybadała Małą. Obcięła supełki od szwów mimo, iż są rozpuszczalne. Niestety nie dostała na razie szczepień ze względu na zmianę otoczenia. Dopiero po 5 dniach pobytu w nowym miejscu może mieć pierwsze szczepienie. To dla jej zdrowia. Drogę przebyła spokojnie, Chwile obserwowała co się dzieje za oknem, a następnie wtuliła w moje ramie i zasnęła. Kiedy dojechałyśmy znowu spacerek przed blokiem. Domyślałam się, że na początku znowu może być z tym kłopot. Osiedle bloków jest otwarte. Jednak posiada swój własny przysłonięty przez budynki zazieleniony dziedziniec. Okolica wydaje się dość przyjazna. Państwo przywitali nas przyjaźnie. Najbardziej entuzjastycznie podszedł do Małej chłopiec. Odniosłam wrażenie, że będą najlepszymi przyjaciółmi. Państwo posiadają dość duże, zadbane własne mieszkanie. Niestety nie byli jeszcze gotowi z kojcem. Jednak to nie było problemem i za chwile już miała przygotowane prowizoryczne posłanko. Choć z tego co już wiem Mała upodobała sobie miejsce przy komputerze w dość alternatywnym miejscu. Gdzie może się schować a za razem ma wgląd na wszystko dookoła. Smycz i szelki już były. Rodzina sprawia wrażenie odpowiedzialnych. Chwile zostaliśmy z nią żeby porozmawiać i zobaczyć reakcje psa oraz rodziny na nowego jej członka. Mała Trochę obwąchiwała otoczenie, ale za chwile wracała do nogi lub na posłanko. Oczywiście jest w szoku i musi się przystosować. Podobnie było u Selenge jak ja przywiozłam. Została podpisana umowa adopcyjna pomiędzy Panią Anną a mną. Mam jednak nadzieje, że z pierwszego punktu, mówiącego o zwrocie psa nie trzeba będzie kożystać. Widać było, że Mała odnajdzie się tam i zaprzyjaźni z rodziną. Tylko potrzebuje na to chwili czasu. Pani Anna zapewniała, że napewno przez najbliższych kilka lat będzie cały czas w domu, wiec Mała bedzie miała towarzystwo i napewno sama na dłuższy czas nie zostanie w mieszkaniu. Wyklucza to sters kiedy domownycy muszą wyjść do pracy. Bardzo mocno trzymam za nich kciuki. Na pewno będzie to kosztowało trochę wysiłku zarówno pieska jak i nowych opiekunów. Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc i wiare w Małą. Jak już zauważyłam pani Anna odpowiedziała na moją prośbę i napisała już na forum, że Mała jest z nimi. Dziękuję :) Podałam Pani Annie adres punktu weteryjnaryjnego gdzie Mała miała zabieg sterylizacji. Prawdopodobnie tam bedą z nie uczęszczać. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
  10. witam :) Mała do góry!!! Przepraszam, że tak rzadko się odzywam. Jednak zaglądam tu, żeby zobaczyć jak się trzyma Maleńka. Cały czas pytam kto by ja adoptował. Kilka osób się zastanawia. heh jak tylko będę miała jakieś wieści choć na 90% pewne napiszę. Dziękuję Selenge. Bardzo Ci dziękuję.
  11. heh niestety osoba która była zainteresowana naszą Małą nie odzywa się :( Za to jest kolejna osoba która chętnie da jej domek :) Jak tylko coś będzie pewne napiszę :) radość była przedwczesna. Nasza Maleńka okazała się za duża. Pani nie da rady sama wziąć jej na ręce :( Trzeba nadal czekać :(
  12. Mam nadzieje, że za chwilkę będę miała wspaniałą nowinę ;) Dziś miałam telefon z dobrego źródła ;) Nie chce na razie zapeszać ;)
  13. hmmm Napiszę tak. Mówiłam, że Mała wychodziła ze mną bez smyczy. Faktycznie mnie się słuchała. Jednak. Ja mieszkam poza dużym miastem i raczej jest spokojnie. Niczym jak na zamkniętym osiedlu. Mała błąkała się tu od dwóch tygodni, wiec znała już kąty. Powodem wychodzenia ze mną bez smyczy było to, iż miałam nadzieje, że komuś przez przypadek uciekła. Pies który zna swój dom podejdzie przynajmniej do ogrodzenia, furtki, zacznie piszczeć lub próbować wejść. Nie chciałam ograniczać jej smyczą. Zwłaszcza, że się pilnowała. Podejrzewam, że jest wystraszona miastem, nowym miejscem i dużą ilości ludzi. Wiem, że Selenge jest cięzko wychodzić z pieskiem na smyczy. jednak Mała nie szarpie i nie wyrywa się. Może jednak na jakiś czas dało by radę ją uwiązać. heh sama juz nie wiem. Jeżeli jest potrzeba mogę przywieść szelki, zwykła smycz lub rozwijaną. Może jest potrzebne suche jedzonko lub jakies inne produkty spożywcze? Koszmarny mróz. Niezmiernie się ciesze, że Małej jest ciepło. Mimo tylu ogłoszeń jeszcze nikt nie odezwał się w sprawie suni. dalej będę rozwieszała ogłoszenia i pytała jak tylko czas mi pozwoli. Przykre jest to, że docierają do mnie sygnały iż kolejne zwierzaki są na zewnątrz bez jakiegokolwiek schronienia :( Kotka z kotem i dwoma kociakami :(
  14. Dzwoniłam do Pani doktor. Powiedziała, że szwy są rozpuszczalne :) Czekam na telefon z informacją dotyczącą adopcji suni. Ciesze się, że maleńka czuje się lepiej :)
  15. Selenga dziękuję Ci bardzo :loveu: wspaniały domek tymczasowy dla maleństwa po zabiegu. Bardzo Ci dziękuję ;( Dziękuję również Jankowi, Piotrowi i Tomaszowi za pomoc z transportem :) Dzwoniłam do Pani doktor w spr. dalszych działań po zabiegu. Niestety nikt nie odbierał. Musiała być bardzo zajęta. Jutro od 10 będę dzwoniła. Jak tylko dowiem się czegoś napiszę smsa. Jak ona się czuje? Kubraczek bardzo przeszkadza? Napiła się? W lecznicy miała problemy z korzystaniem z toalety. Jak ją wyprowadziłam gdy wyszłyśmy żadnego kłopotu z tym nie miała. Jeżeli u Pani jest ten problem mogę jutro przyjechać i ją wyprowadzić? Jeżeli coś będzie potrzebne, proszę dać znać. teraz ogłoszenia są moim celem. Postaram się rozpowszechnić ich jak najwięcej... ale to dopiero jutro Choć i tak wiem, że w warszawie kilka już się pojawiło.
×
×
  • Create New...