Witam,
Wiele nie moge pomoc,ale sluze jedna porada:).Ja rowniez adoptowalam sunie ze schroniska,co baaardzo nie spodobalo sie moim sasiadom.Straszyli mnie wezwaniem Strazy Miejskiej i stwierdzili,ze pies co szczeka,nie bedzie mieszkal w naszej klatce.Nie musze mowic,jak to na mnie podzialalo:mad:
Zanim Oni zaczeli dzialac:) ja bylam pierwsza:).Poszlam do Strazy Miejskiej i przedstawilam sytuacje,ze pies jest wziety ze schronu,ze jest mlody,ze mam go odniedawna itd itd,a sasiedzi mnie strasza,ze wezwa Straz:)Otoz Pan ze Strazy Miejskiej podszedl do tego problemu "z sercem".Stwierdzil,ze jezeli ktos mieszka w bloku,to musi sie liczyc z "halasami".a jezeli chce miec swiety spokoj,to musi wybudowac sobie dom.Maz z zona sie pokloci-bedzie glosno,dziecko komus bedzie plakalo-bedzie glosno,ktos wyprawia imieniny-bedzie glosno,ktos robi remont-bedzie glosno:)Pan powiedzial,ze dobrze,ze to ja przyszlam do Nich pierwsza z problemem,a nie czekalam ,az faktycznie zrobia to sasiedzi.Spisal dane,imie psa i zanotowal,ze zglosilam to do Strazy,jako wlasciciel psa.Wiadomo,kazda zmiana warunkow zycia w jakis sposob odbija sie na psie.Musi miec swoj czas na nuczenie sie nowych zasad i regol.Trzymam kciuki,za Sunie i Nowa Pania,zeby wszystko sie ulozylo i obie byly szczesliwe:loveu: