[B]Drodzy Dogomaniacy,
Śledzę historię Scotiego na szkocim forum i podziwiam dobrych ludzi, takich jak którzy w trudnych czasach znajdują czas i siły by się zaangażować i pomóc porzuconym zwierzakom.
Jednak czytając uważnie cały ten wątek nie zdzierżyłam!!! :angryy:
Ta cała egzaltowana debata o tym czy zwierzę jest rzeczą czy nie jest jest NIE NA TEMAT!!![/B]
[COLOR=blue]Dobro psa, ani najlpesze intencje w żaden sposób nie usprawiedliwiają podawania danch osobowych w ogłoszeniach o kradzieży, które jak rozumiem znalazły się nie tylko na Allegro ale w kilku innych miejscach[/COLOR].
Nawet jeśli pani Ola jest osobą o złotym sercu (co wynika z szeregu postów) i dla porzuconych psiaków robi wiele, to [B]zachowała się kompletnie nieodpowiedzialnie i w najwyższym stopniu nagannie![/B]
Domagając się poszanowania należnych jej praw pozwoliła sobie w rażący sposób zlekceważyć prawa innych osób. :shake: Tak się NIE robi. Zakładam że pani Ola jest pełnoletnia i odpowiada za swoje czyny.
Życzliwe jej osoby piszą, że jest narwana... Ten rodzaj narwania jest niesłychanie szkodliwy społecznie. Fakt, że ktoś ma dobre serce, troszczy się o zwierzęta i poświęca się dla nich nie zwalnia z myślenia!!!
Rozumowanie w stylu "[I]jestem głęboko przekonany, że mam rację więc każdy kto myśli inaczej jest moim wrogiem i jako taki pozbawiony jest wszelkich praw[/I]" jest mentalnością Kalego, jakoś przygnębiająco rozpowszechnioną ostatnio...
Dyskusje na temat prawa własności Scotiego i praw do decydowania o jego losie (kastracja, adopcja czy co tam jeszcze) są jedynie zasłoną dymną, przesłaniającą SEDNO problemu.
Pomijam takie drobiazgi jak domniemanie niewinności, czy prosta staroświecka przyzwoitość, ale nawet w przypadku przestępców (sic!) o publicznym ujawnieniu imienia i nazwiska może zadecydować SĄD [B]po [/B]skazaniu delikwenta prawomocnym wyrokiem. Li i jedynie.
Pani Ola doskonale wiedziała, pod czyją opieką przebywa psiak (miała nawet serwis fotograficzny), wiedziała też kto ma go zaadoptować (rozmawiała z tą osobą przez telefon). Mogła protestować na forum, że sobie tego nie życzy i udowadaniać swoje racje (prawo do psa, konieczność (?!?!?!?!) kastracji). Na pewno mnóstwo osób by ją poparło i wywiązała by się ciekawa dyskusja.
Ale złamała bowiązujące w Polsce prawo, regulamin dogomanii:
("[I]Poprzez przyjęcie tych zasad gwarantujesz, że [B]nie będziesz umieszczał żadnych wiadomości o treści obraźliwej[/B], wulgarnej, seksualnej, głoszącej poparcie dla przemocy i dyskryminacji, lub innej, [B]naruszającej prawo[/B].[/I]"), regulamin Allegro i zapewne kilku innych serwisów.
Mówienie, że miała rację, czy choćby tylko "[I]swoją rację[/I]" JEST ABSURDEM.
Bo robi nam się sytuacja żywcem jak z Mrożka "Oni najpierw kastrują, a potem patrzą kto jest wielbłąd..." (dla młodszych użytkowników forum: „Vatzlav”, scena 30)
Wybaczcie proszę przydługi wywód, ale DIABLI [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/077.gif[/IMG] mnie biorą na taki sposób myślenia [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/eusa_wall.gif[/IMG] [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/eusa_wall.gif[/IMG] [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/eusa_wall.gif[/IMG]