Witam, mam na imię Natalia i jestem tu nowa.Od dawna wchodze i czytam forum Dogomani, zwłaszcza dział "Już w nowym domku" wtedy przyznaje, zawsze płacze ze szczescia.Chcialam sie z wami podzielic moim smutkiem, otóż dziś mija rok od kiedy odszdł od nas nasz ukochany owczarek niemiecki...:placz: Dżeki był wspaniałym psem, dostalismy go od policji, juz nie pamiętam jak to dokładnie było.Nigdy nie był u weterynarza zawsze był silny i zdrowy, aż któregoś dnia coraz ciężej mu sie biegało, ale sie nie poddawał, czesciej leżał lecz nie tracił pogody ducha.Weterynarz powiedział "On nie jest chory, to starość".Kupowalismy mu pełno witamin dla seniorów itp jednak rok temu w nocy usnął i już sie nie obudził...a 3 dni wczesniej jeszcze wesoło obszczekiwał pieski:placz: gdyby nie odszedł to za 34dni świętowalibyśmy jego 18 urodziny... Niewiedzialam ze strata psiaka może aż tak boleć....:( :(