to co piszecie tutaj jest przerażające :crazyeye: Psa mozna poddać eutanazji tylko gdy jest nieuleczalnie chory albo agresywny i przez to nienadajacy się do socjalizacji ale eutanazja z miłości? To jakieś chore. To może lepiej rzeczywiście było go zostawic w tym rowie...
Z całym szacunkiem Vitis do ratowania tego psa - nikt nigdy nie powiedział, że zajmowanie sie zwięrzetami jest łatwe ale iwop ma rację - to, że ktoś go uratował nie znaczy, że ma prawo go potem uspić dlatego, że nie daje sobie rady...co to w ogóle znaczy, że pomagasz psom z krzywdą dla swojej rodziny? Jezeli krzywdzisz rodzinę :crazyeye: to rzeczywiście chyba nie ma sensu żebys dalej to robiła. Nie wiem o co chodzi z tą Norką (zajrze tam z ciekawości) ale jakbyś mnie tak zmieszała z błotem na publicznym forum dlatego, że też uważam, że taka eutanazja z powodu własnego kryzysu to morderstwo to chyba tego tak bym nie zostawiła.
mam nadzieję, że biedny pies znajdzie dom :multi: