Jump to content
Dogomania

maruel

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

maruel's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jeszcze nie dziś, aczkolwiek dziękuję za ofertę- w odpowiednim momencie chętnie skorzystam z pomocy :p Najważniejsze dla mnie, że takie psiaki są (myślałam, że to jednak rzadkość) i nie będzie trzeba polować na takiego gdzieś za granicą :d. A teraz, jeśli pozwolicie, /me idzie rejestrować się na LisiePysie.forum żeby trzymać rękę na pulsie :P.
  2. Witam, Od baaardzo dawna noszę się z zamiarem własnego kluska, i chciałam zapytać znawców, gdzie - i jeśli w ogóle- powinnam się rozglądać. A mianowicie, nie mam żadnych zamiarów wystawowo- hodowlanych. Możliwe, że zdecydowałabym się też na sterylizację przyszłego psa. Stąd moje pytanie- czy można gdzieś w polskich hodowlach osiągnąć "corgi niehodowlanego" (np. typu fluff- są przepiękne) i w razie czego na jaką cenę się przygotować? Pozdrawiam wszystkich razem z psami :)
  3. [quote name='diabelkowa']i gdzie jest sie najprosciej dostac? i zeby sie dostac to trzeba byc kims wyybitnym czy ludzie przecietnej nauki tez sie moga dostac wiem ze najgorzej sie utrzymac. Jestem w pierwszej klasie liceum na biol chemie ale watpie ze na weta sie dostane co innego podobnego zwiazanego ze zwierzetami procz zoo techniki mozecie mi polecic?[/quote] Przesadzasz :D. Jasne, że ludzie przeciętnej nauki mogą się dostać- pod warunkiem, że uczysz się regularnie i nie tracisz zapału przez mnóstwo przedmiotów teoretycznych, które ze zwierzętami mają okropnie mało wspólnego. Ja dostałam się na weterynarię po liceum o profilu humanistycznym, po dwóch latach biologii i chemii w ograniczonym zakresie, i nie jestem jedyną osobą na roku z takim początkiem :) - więc można. Niestety, wtedy trzeba uzupełniać braki już na studiach, kiedy dochodzi mnóstwo rzeczy nowych, więc lepiej solidnie się do podstaw przyłożyć na początku. Wracając do posta rozpoczynającego dyskusję- ludzie, podręcznik do fizjologii niewiele wam się przyda na maturze i pierwszym roku XD. Nauczcie się porządnie chemii i biologii, misie, a naprawdę będziecie mieli z górki i nie pożałujecie spędzonych godzin :D. Diabełkowa - nie wiem, jak jest w tym roku, bo przeliczanie matur zmienia się częściej niż pogoda, ale wszędzie mniej więcej biorą podobne przedmioty, więc pozostaje tylko ilość ludzi, którzy składają papiery. W Warszawie i Wrocławiu w tamtym roku brali pod uwagę tylko biologię i chemię (rozszerzoną, z podstawową to się nawet nie ma co...), w Olsztynie jeszcze angielski, a w Lublinie angielski z polskim. Dlatego lepiej zaplanować sobie zdawanie matury na wyższym pułapie (nie, że 'po co mi rozszerzony polski, skoro mam być weterynarzem' -> a nuż się przyda). Zootechniki nie polecam, to kierunek bardzo 'rolniczy', i z tego, co słyszałam, zwierząt jest tam mniej niż nauki o roli paszach i zbożach ;). Poza tym, są gdzieś w Polsce szkoły kształcące techników weterynaryjnych, może uderz tam, skoro czujesz się nie na siłach na studia lekarskie.
  4. [quote name='kaskaSz']może orientujesz się jak jest z Chłopami (koło Mielna) lub okolicach.[/quote] W tamtych okolicach mogę polecić Ośrodek Wypoczynkowy Bryza w Sarbinowie - znajduje się on na samym końcu głównej ulicy, dość daleko od "centrum" miasteczka. Dwa pawilony mieszkalne + pole namiotowe, wśród pól, ogrodzony, piechotą na plażę nieco ponad 15 minut. Tyle, że nie wiem, jak wypada cenowo na tle innych - jeszcze kilka lat temu byłoby "po znajomości", ale cóż. Nie wiem też, czy można tam przyjechać na nocleg, czy preferują tylko długoterminowych wczasowiczów - musiałabyś zadzwonić i zapytać, gdybyś się zdecydowała (chociaż to chyba kawałek od Chłopów i nie wiem, czy nie lepiej szukać czegoś bliżej :). Centrum Rehabilitacji i Wypoczynku "SOPHIA BRYZA" 76-034 Sarbinowo, ul. Nadmorska 97 tel. +48 094 316 57 27 tel./fax +48 094 316 55 70 [url]http://www.bryza.afr.pl/[/url]
  5. No to już zależy od konkretnego miejsca - w większości lokali na promenadzie nie robią problemów gdy widzą psa, a i do restauracji "z ogródkiem" powinni wpuszczać. Generalnie jak zwykle panuje zasada - im mniejszy pies, tym łatwiej przymknąć oko ;). Ustka jednak jest w sezonie zatłoczona do przesady, zarówno w mieście, jak i na plaży (i to już przestaje być żartem, że od tłumu ludzi w wodzie morze w okolicach Ustki jest o kilka stopni cieplejsze), więc zdecydowanie polecam Orzechowo. Do Ustki można najwyżej wpaść na lody i czym prędzej wracać ;).
  6. [quote name='Eriu']No właśnie wiem, że tam w miarę spokojnie, a w Ustce już gorzej. Mój chłopak, z którym jadę ma dobrze obeznany ten teren :).Dlatego pewnie z plaży będziemy korzystać w Orzechowie. Ale fajnie usłyszeć potwierdzenie od kogoś jeszcze :).[/quote] No to może jeszcze ja się odezwę, bo to moje strony :D. Ja z moim psiskiem od siedmiu lat jeździmy w wakacje na plażę w Orzechowie. Można wejść swobodnie (nie ma zakazu), na plażę wchodzi się przez las, piękna okolica. Plaża wprawdzie jest wąska i bardzo kamienista, z wielkimi klifami zamiast wydm, ale IMHO to właśnie dodaje jej uroku :). Jedynym problemem może być fakt, że co druga osoba na plaży przyjeżdża tam z psem :). Trzeba się więc liczyć z tym, że raz na jakiś czas golden z sąsiedniego "koca" ukradnie nam patyka albo piłkę i trzeba zabierać :D. No, ale sunię mam tolerancyjną, więc z gryzieniem nie ma problemów. Nie wiem, jak jest z kwaterowaniem w okolicach Orzechowa, ale jest tam ośrodek prowadzony przez Nadleśnictwo, który na pewno wynajmuje domki osobom z psami. W samej Ustce (na głównej plaży) jest zakaz wchodzenia z psami. I dobrze, bo jest tam taki tłok i dzieciarnia, że nie polecam :/. Można jednak jechać na plażę tzw. Zachodnią, przez las, gdzieś w okolicach jednostki wojskowej (najlepiej popytać o drogę). Tam z psami można. Tyle, że jest to tradycyjna plaża, "patelnia" z pasem wydm zarośniętym trawą, i koniecznie trzeba wziąć ze sobą coś, żeby zapewnić psu cień.
×
×
  • Create New...