Witam, to ja adoptowałam Zenka vel Wzdętka. Na poczatku nie chciałam zmieniać mu imenia, ale było go tak trudno zawołać, a i tak na nie nie reagował. Więc Zenek czuje się dobrze, jest pod opieką weterynarza, dostaje antybiotyki na to swoje ciężkie oddychanie ale możliwe że taki już jego urok i zostanie mu chrząkanie- które już prawde mówiąc wszyscy polubili :). Byłam z nim też u kardiologa, serduszko nie tak żle, no jak na 10-latka. Po zrobieniu rtg okazało się że Zenka ktoś kiedyś postrzelił z wiatrówki, bo ma 2 śruty pod skórą i chyba nie był dobrze traktowany bo ma też zwicnięty mostek jakby ktoś go kopał. Ale teraz czuje się świetnie i ma aż nadto energii jak na takiego staruszka. Biega i bawi się jak szczeniak. Ma swoją ulubioną pluszową kaczkę i już kojarzy gdzie jego domek, bo ze spaceru sam szybciutko biegnie do bramy. Strasznie wdzięczny i urokliwy psiak. Dobrze nam się razem mieszka. Bardzo dziekuję i pozdrawiam wszystkich którzy dbali o Zenka.