Maly piesek male baki ??? nic z tego ! ..........
haha no ja wczoraj tez troszke wstydu sie za kermita najadlem , bo mialem pare rozmow, a to nowa barmanke zatrudnialem czy rozmowa o wspolpracy z przedstawicielem handlowym , kermit robiac sympatyczne oczka wpierw zamykal pysk robil prrrrrrr i czym predzej sie ewakuowal polozyc w inne miejsce :) biura niemoglem przez godzine puzniej przewietrzyc :D :) , dzis sie juz uspokoil, nadal ma sraczke ale juz tak notorycznie nie pierdzi :], kurcze tak sie boii ze go zostawimy i k go na 5 minut niemozemy samego zostawic :/ juz mi zniszczyl drzwi w biurze :/ .... ojoj moze jakies pomysly ? :]
zdjecia beda jak brat mi przywiezie z Warszawy aparat albo jak wezme od znajomego :]