Jump to content
Dogomania

basia2202

Members
  • Posts

    2194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia2202

  1. [COLOR=Purple][B]a taki mam fafelek [/B][/COLOR]:evil_lol: [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0011.jpg[/IMG] [COLOR=Purple][B]ciiiiiiicho sza ;) [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0012.jpg[/IMG][/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B]słone paluszki...? :cool3:[/B][/COLOR] :evil_lol: [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0013.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0014.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0015.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0006.jpg[/IMG] [COLOR=Purple][B]"chętnie pańci łapę podam..." :loveu:[/B][/COLOR] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0007.jpg[/IMG] [B][COLOR=Purple]a tak wygląda Zuzanka po wiosennej "diecie" :p patrzajcie, jaką ma panna piękną linię! :cool3: :loveu: [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0008.jpg[/IMG][/COLOR][/B] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0009.jpg[/IMG] [COLOR=Purple][B]pokazujemy kła:cool3:[/B][/COLOR] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0010.jpg[/IMG]
  3. [COLOR=Purple][B]Zuzka jak weszła do nowego mieszkania, to od wejścia zrobiła awanturę :cool3: wydarła mordę, bo na przeciw drzwi jest szafa wnękowa z lustrem.... i zobaczyła tam drugiego takiego samego psa :evil_lol: i był szok! że jakim prawem jakaś obca Zuzka jest tam w środku a prawdziwa Zuzka dopiero do nowego domku weszła :cool3: :evil_lol: w ogóle to szybko padła... taka ilość wrażeń... :cool3: jak w pociągu jechaliśmy, to trochę cyrk odstawiała, bo był pociąg ten nowy, bez przedziałów... taka "pędząca strzała" ;) no i wszystko musiała obserwować, sprawdzić, kto wsiada....:cool3: potrzaskana jest :eviltong: a w nowym domku wszystko obwąchała... sprawdziła... aa... i windę mamy w wieżowcu... Zuzkę fascynuje jak jej się piętra zmieniają :evil_lol: no i był problem z załatwieniem na początku... nowe trawniki.. zapachy... wywieźli psa w inne miejsce...:roll: i się dziewczyna pogubiła :razz: no ale już jest ok... mamy duuużo zielonych terenów:) jest też dużo miejsca do ćwiczeń:) niedaleko mamy też park i lasek:) także dla Zuzki super:) myślę, że generalnie już się zaklimatyzowała:) na tyle, że wczoraj jak podlałam kwiatki takie co na ziemi stoją, to Zuzka spróbowała ziemi z kwiatków :evil_lol: na początku trochę jej ciężko było... kręciła się.. albo leżała pod drzwiami wejściowymi, żeby miała wszystko na oku... no ale teraz już dobrze:) przestawiamy ją na nowe godziny wstawania... bo teraz później pierwszy spacer i później wracamy... aa... no i teraz Zuzka je w kuchni, bo sporo miejsca jest również dla niej.... więc już jej nie mogę powiedzieć, że do kuchni nie ma wstępu :cool3: [SIZE=3]A TERAZ TROSZKĘ FOTEK... :loveu:[/SIZE] trochę z pakowania manatków.. i trochę już na miejscu w nowym domku:) fotki z łódzkiego domku:) [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0001.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0002.jpg[/IMG] ale że o co chodzi? :cool3: [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0003.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0004.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0005.jpg[/IMG] [/B][/COLOR]
  4. [COLOR=DarkOrchid][COLOR=Purple][B]WITAAJCIEEE!!:loveu: powróciłam:):multi:[/B][/COLOR] [/COLOR] [quote name='madziorna'][B][I][COLOR=RoyalBlue]Basia przez tę Warszawkę chyba Dogo na dobre olała... :mad:[/COLOR][/I][/B][/quote] [B][COLOR=Purple]ooo!! jaka awanturnica!! :eviltong: :cool3: nie olałam... urządzaliśmy się... zresztą i tak jeszcze nie do końca nam się to udało... no i musieliśmy się trochę zaklimatyzować...;) a jak zaglądałam ostatnio(parę razy! :cool3: żeby nie było... :diabloti:), to nie działało dogo :roll: [/COLOR][/B] [COLOR=Purple][B]a teraz będę opowiadać :p iii... dobre wieści... będą fotasy Zuzkowe!! :eviltong: :cool3: no więc tak... przeprowadzka poszła całkiem nieźle... jeszcze trochę nam zostało do rozpakowania, urządzenia, biurko kupić trzeba... no ale to już niewiele;) aa... no i balkon musimy zagrodzić siatką, bo cholerne gołębie przylatują, brudzą strasznie i jeszcze gadają, marudzą... jak stonka, co wykopki przeżywa :mdleje: jak bym tam wpuściła Zuzkę, to pewnie by im z tyłków jesień średniowiecza zrobiła :evil_lol: :diabloti: no ale naznosi mi na wykładzinę ten cały syf z balkonu, który muszę najpierw sprzątnąć... w nowej pracy sympatycznie:) miła atmosfera przede wszytkim:multi: zero nerwów... przychodzę na 9 o 17 wychodzę, cześć i czołem:p dziewczyny pomagają, tak same z siebie nawet... miłe to jest:) nie ma 20stu telefonów na godzinę, klienci nie wpadają drzwiami i oknami... czasem ktoś tam zadzwoni, ze 2 pracowników na dzień przyjdzie o coś zapytać... no i dziewczyny z księgowości przychodzą po papiery i tyle.... co trzeba zrobić, to się robi, a potem się idzie do domku:) generalnie w ogóle nie ma porównania z poprzednią pracą, która jeszcze mi się śni po nocach i odbija czkawką:roll: tutaj to zupełnie inna kultura... i organizacji i ludzi... i przede wszystkim zupełnie inne podejście do pracownika.... i mam nadzieję, że tak zostanie:) że to nie tylko pierwsze wrażenie;) w ogóle pierwsze parę dni, to ciężko mi było... raz, że wszystko obce... dwa zmiana klimatu.. no normalnie ciągle mi się spać chciało! :eviltong: wyjątkowo wcześnie się kładliśmy w tygodniu:cool3: dojazdy do pracy też całkiem ok, ja mam jeden autobus... no tyle, że rano trzeba trochę więcej czasu policzyć, bo są korki na mostach... a poza tym ok:) noo... to tak z grubsza tyle ;) A TERAZ BĘDZIE O ZUZCE :p [/B][/COLOR]
  5. [B][COLOR=Purple] dzisiaj zrobiłam Zuzce parę fotek... chciałam wstawić, ale siedzę na Mariusza laptoku, bo komputerek mój już w W-wie... no i trochę tu się nie umiem posługiwać wszystkim, bo jakieś inne programy ma chyba, niż ja;) ale jutro postaramy się pokazać Zuzinę:p elegancko wygląda teraz:cool3: korytko miała ciut podniesione, bo się okazało, że zbytnią słoninką była :evil_lol: a teraz to ma linię elegancką :cool3: panna z niej taka że hej :loveu: no... to tyle relacji Kochani :loveu: całusy dla Wszystkich i każdego z osobna:) P.S. Dżapanku - Zuzina wymiziana od Ciebie :loveu: Cheritka - wooooow :cool3: to z takiej oligoceńskiej wody, to herbatka będzie mniam mniam :p[/COLOR][/B]
  6. [COLOR=Purple][B]hej hej i czołem! :multi:[/B][/COLOR] [quote name='Fuga***']trzymam kciukki za pakowanie i postępy Zuzki :-) do zob. w Wawie lub pod :-)[/quote] [COLOR=Purple][B]dziękujemy bardzo bardzo:) pakowanie zakończyło się sukcesem:p maaatko... ale kartonów nam wyszło:cool3: Mariusz wraz z moim bratem powrócili straaasznie zmachani.... nadźwigali się okrutnie dzisiaj :roll: dzielne chłopaki!:multi:[/B][/COLOR] [B][COLOR=Purple]teraz tylko pozostaje :roll: : - położyć wykładziny (kupiliśmy jakieś tańsze, obiecaliśmy właścicielce, bo bała się o podłogi, że może pies zniszczy czy cuś.. a podłogi to drewniane parkiety, cyklinowane, wypolerowane;) także właścicielka będzie spokojna, a my nie będziemy musieli mówić Zuzce, co by na paluszkach chodziła :razz:[/COLOR][/B] [COLOR=Purple][B]- rozpakować manatki - i zamieszkać:)[/B][/COLOR] [B][COLOR=Purple]a w ogóle... jestem tak zrąbana po tych 2 ostatnich dniach w pracy...:roll:[/COLOR][/B] [COLOR=Purple][B]poprzedniej nocy spałam 2 godziny, bo zabrałam jeszcze robotę do domu, której nie skończyłam a musiałam dokończyć... no i jeszcze pakowanie... także dziś też strasznie mało spałam.. czuję się jak zombi:mdleje::grab:[/B][/COLOR] [B][COLOR=Purple]a w ogóle.. ostatni dzień w pracy był fatalny.. atmosfera tragiczna.. koszmar... :-( aż przykro było... szefa nie było (to ten lepszy... wydawało mi się, że dobry) - nawet więc się nie pożegnał, nie podziękował, żadnego kwiatka... nic! inni jak odchodzili, to zawsze jakoś miło było... był za to z-ca szefa (ten zły) no i nie odpuścił sobie, żeby jeszcze w ostatni dzień wbić mi nóż w plecy... :shake: wszystko mi latało w środku, nerwy... które udzielały się innym... bo oczywiście stworzył taką atmosferę, że szkoda gadać... jakieś groźby, że jak czegoś nie skończę, nie przekażę... to jeszcze zobaczę... zero zaufania! po tylu latach... zupełnie tak, jakby kiedykolwiek wcześniej było coś nie tak... żeby on sam był taki w porządku i uczciwy... (a nigdy nie był) jeszcze protokoły przekazania musiałam spisywać na koniec... choć to akurat może i lepiej...[/COLOR][/B] [COLOR=Purple][B]po prostu... żałość nad żałościami... ale czegóż można oczekiwać od totalnych chamów i prostaków! nawet nie macie pojęcia, jak się cieszę, że już nie pracuję w tym "burdelu" - teraz chyba z miesiąc mi zajmie co najmniej, zanim przestanę myśleć o tym przeklętym miejscu... bo to było totalne bagno... aż dziwne, żę ja tam tyle wytrzymałam... za dobre serce się miało.... nerwów tyle tam straciłam... nabawiłam się nerwicy i pewnie wrzodów na żołądku... zanim odzyskam jakąś równowagę psychiczną, to pewnie jeszcze trochę koszmarów sennych przede mną... mam tylko nadzieję, że z-ca szefa kiedyś się przejedzie... bo naprawdę drugiego takiego s***** to w życiu nigdy nie spotkałam... jest mistrzem w zatruwaniu, wręcz niszczeniu, ludziom życia (szczególnie psychicznego) i odczuwa z tego wyraźną satysfakcję...[/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B]także cieszę się niezmiernie, że zaczynam nowe życie:) i trzymajcie kciukole, żeby było lepsze od tego... choć w zasadzie... gdziekolwiek bym się w moim życiu nie znalazła... to nigdzie mi nie będzie gorzej...[/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B]ech.. no to wyżaliłam się...:roll: posłuchaliście se...;)[/B][/COLOR] [B][COLOR=Purple]to jeszcze o Zuzince na koniec:) trochę fochów robi na spacerach, jak się szkolimy... ale jest nieźle... jutro idzie do szkoły:) także zobaczymy, co tam się znów będzie działo ;) i jeśli jutro nie będzie kropić, too... [U]będą zdjęcia z Zuzkowej szkoły[/U] :loveu: pakowanie zniosła dzielnie... choć niestety w klatce... bo strasznie się kręciła i przeszkadzała... opóźniała całą akcję, więc zapakowałam do klateczki i poszła spać;) [/COLOR][/B]
  7. [quote name='Fuga***'] witaj, Basiu my mieszkamy na razie pod Warszawą, od strony północnej, na obrzeżach Kampinosu :-) a Ty? piszę "na razie", bo czekamy z niecierpliwością na przeprowadzkę nad morze :-)[/quote] [B][COLOR=Purple]my będziemy mieszkać od maja... okolice Targówek/Bródno :) i jak to nad morze się wyprowadzacie?? :roll: jak my jedziemy do Was, to Wy uciekacie? :roll: liczymy na ten psacer... zanim uciekniecie fale liczyć...;) [/COLOR][/B]
  8. [B][COLOR=Purple]cześć Fuśki :cool3: zaglądłam na chwilkę...:) pięęęękny ryjocek!! :multi: [url]http://img72.imageshack.us/img72/5355/018di2.jpg[/url] przybywamy tam niebawem:diabloti: i chcemy wspólnego spacerasa!! :cool3: i chcę ucałować tego cudnego zafaflunionego mordziaczka :loveu: Fuśkiii?? a kaj Wy mieszkacie? :eviltong: tak pytam... co by wiedzieć, jak daleko nam do siebie będzie:p [/COLOR][/B]
  9. [COLOR=Purple][B]hej hej!!:)[/B][/COLOR] [quote name='madziorna'][B][I][COLOR=RoyalBlue]Nie odpuszczaj, Basia... :mad: Podstawowe szkolenie jej nie wystarczy. No i pamiętaj, że trzeba ćwiczyć codziennie!!! No... i tyle ode mnie... :-P Ale jakieś foteczki, to by się przydały...[/COLOR][/I][/B][/quote] [B][COLOR=Purple]ja wcale nie odpuszczam, Madzik... po prostu nie mam czasu na szkolenie w tygodniu:-( szkolenie z Moniką...wiem, że to źle, ale nie da rady inaczej... tyle na głowie, że nie ogarniam tego... aaale... to nie znaczy, że nie ćwiczymy na każdym spacerze... :) dlatego między blokami jest całkiem nieźle, ale gorzej niestety na łące wśród innych psów :roll: a dzisiaj to mnie gadzina wnerwiła! :angryy: :mad:skubana chleb suchy znalazła, ja fe!! a ta do pyska!! złapałam za paszczę, otwieram... ale tak cholera zacisnęła, że ledwo siłę miałam paszczę rozdziawić...:angryy: (a dopiero co zżarła śniadanie!) mówię wypluj, a ta nie... tak się zaczęła wyginać, żeby połknąć chlebek w całości :mad: część wypluła, część zżarła... i tak mnie wkurzyła swoim zachowaniem, że ja jej "noga!" przyciągnęłam ją do siebie raz i drugi, a srujda do mnie z gębą!! :crazyeye: :angryy: :mad: normalnie zawarczała parę razy i jeszcze mi zęby pokazała całkiem galancie! no to srujd jeden... niech no poczeka, jak ja wrócę... jak jej zrobię pracę domową poszkoleniową... to na pysk padnie :angryy: :diabloti: małpiszon jeden nieposłuchany! różki się zachciało pokazywać! jeszcze myślała, że jak zawarczy, to ja się przestraszę :mad:smarkata... a zdjęcia... to już po przeprowadzce raczej... :roll: nie mam czasu na zabawę z fotkami... a nowych nie zrobię, bo brat aparat pożyczył... ale będą na pewno! nadrobimy to podwójnie! ;) będą fotki w nowym domeczku, na nowej łące i w lasku i w nowym parku:) także będzie co oglądać :razz: aa... no i Zuzka w nowym domku balkon będzie miała! :p więc będzie mogła w ciepłe dni leżeć bykiem na powietrzu;) całusy dla Was! :loveu: spadam do roboty... to moje 3 ostatnie dni w tym bajzlu :multi::sweetCyb: jeszcze tylko wielkie pakowanie, przeprowadzka... i parę innych rzeczy do załatwienia... i wreszcie będzie można odpocząć i się wyspać:) [/COLOR][/B]
  10. [COLOR=Purple][B]hejka Słońca Wy moje!! :multi: :loveu: [/B][/COLOR][quote name='teqquila'][B]Baska nie zostawiaj nas :placz::placz: bedziemy płakac [/B][/quote] [COLOR=Purple][B]Tyśkowa... nie płakusiaj... nie zostawiam na zawsze;) przyjeżdżać będę przecie:) [/B][/COLOR][quote name='Rybka_39']Witanko! Widze Baska sie wyprowadza...pewnie parapetówe niedługo zrobi:evil_lol:[/quote] [COLOR=Purple][B]z tą parapetówą to ciężko...:eviltong: bo właścicielka by mi chyba kazała na balkonie mieszkać, gdyby coś się stało pięknym ścianom i podłogom :cool3: ;) no chyba, że jaka skromna herbatka i ciacho;) z kolanem lepiej:) mniej boli.... ale czuję jeszcze... zwłaszcza na schodach... a jutro lecę na badania wstępne do nowej pracy... a Zuzka dziś w szkole była... no opornie dziś lekcja szła... i to bardzo... ciężko było Zuzkę opanować... tzn. tak... - tak między blokami, to jest ok, ale gorzej na otwartym terenie, jak inne psy się bawią... no to jest dziki szał wtedy... Zuzka jak w amoku... żadna tam "noga" czy inna komenda nie jest ważna... ważniejszy jest szalejący obok kumpel:roll: za mało czasu mamy ostatnio i Zuzka za rzadko do szkoły chodzi...:roll: takie przerwy jej nie służą... no ale cóż poradzić... inaczej nie będzie... i tak są ogromne postępy w porównaniu z tym, co było kiedyś... a teraz spaćku... całujemy Was Wszystkich!! :loveu: mam nadzieję, że po długim weekendzie... jak już zaczniemy nowy life... to więcej mnie tu będzie;) [/B][/COLOR]
  11. [B][COLOR=Purple]no jakże nakręciłam :cool3: co też Ty gadasz Cheritkowa;) :eviltong: oczywiście, że jadę do W-wy! :p 1-go maja przeprowadzka... 2-go albo 4-go już zamieszkujemy... chcemy jeszcze z rodzicami się zobaczyć... z Zuzką do szkoły pochodzić, szkoda zmarnować te parę dni... no i potem już jestem w W-wie;) także możesz szykować herbatę:cool3: zieloną lubię, czerwoną też :loveu: i każdą inną w zasadzie też :evil_lol: Dżapanku... kolanko boli mniej ciut, ale jednak boli... jeszcze raz trza podmuchać:oops: :p [/COLOR][/B]
  12. [COLOR=Purple][B]hej hej helloooł:) co do pracy, to ja już podjęłam decyzję tego samego dnia, co byłam na drugim etapie rozmów:) zostaję przy tej pracy, co już ją mam:) przysłali mi już umowy mailem, żebym zobaczyła, czy nie mam uwag... mam skierowanie na badania... a w ogóle.. to odezwali się z 2 firm jeszcze :evil_lol: normalnie wszyscy mnie chcą nagle :cool3: ale.. w jednej to wiedziałam od razu, że mniejsza kasa, więc podziękowałam... w drugiej... składałam do księgowości, a oni zadzwonili, że jeszcze do działu kadr rozpatrują moją aplikację... ale w samych kadrach nie dostanę tyle, co za księgowość (nie pamiętam, czy już tego nie pisałam... :razz:) tak więc powiedziałam, że no niestety... ale mam już inną pracę... a facet powiedział, że może next time.. za rok np.:) bo co jakiś czas potrzebują pracowników... a ja na to, że nie wykluczam takiej możliwości:) zobaczę, co wyjdzie w tej firmie po okresie próbnym;) kolano boli nadal... choć mniej nieco...:roll: Dżapankowa - wystawiam Ci to kolano... dmuchaj! :p :oops: niestety nie zdążyłam dziś do lekarza... bo przyszły paczki... na raty... z karmą Zuzki... z drugą klatką, którą bierzemy do W-wy (jedna musi tu zostać, bo będziemy przyjeżdżać w weekendy), no i jeszcze inna z miską do klatki... i totalnie mi ci kurierzy dzień rozwalili...:roll: mam nadzieję, że jutro mi się uda załatwić z tym lekarzem... muszę jakąś maść mieć czy coś chociaż... no i w związku z moim kolanem... nie wiem, czy dam radę szkolić się z Zuzką, bo jak mnie pociągnie... to niefajnie będzie... chyba dopiero Mariusz w weekend się będzie szkolił z małą... [/B][/COLOR]
  13. [COLOR=Purple][B]witanko kochani!! :multi: byłam tam wczoraj na tym drugim etapie rozmowy... w tej drugiej firmie... spotkanie z jakimś tam prezesem finansowym, czy jakoś tak... w sumie pewna nie jestem... bo facet jakoś niespecjalnie się przedstawił:roll: ale.... jestem lekko rozczarowana tym drugim etapem rozmowy... pierwszy był super, a drugi... no kiepsko.... dziwny ten facet jakiś... takie jakieś mieszane uczucia miałam... co prawda głównej księgowej na pierwszym etapie rozmów się spodobałam bardzo... ale teraz to sama mam wątpliwości, czy chciałabym tam pracować, nawet za większe pieniądze... i nie chodzi o to jak ja wypadłam, bo sądzę, że dobrze... tylko o tego szefa całego i to, co się dzieje u nich... ten niby prezes finansowy powiedział, że mają chaos w firmie... podejmują decyzje, potem cofają, trzeba kombinować w papierach... podsumowując... lekki burdel :cool3: nie wiem, czy chcę pchać się w bałagan... już mi wystarczyło ileś tam lat w obecnej firmie, w której też był zawsze bajzel, wszystko było załatwiane od doopy strony, a potem my w księgowości musiałyśmy mocno się nakombinować, co z tym zrobić w ogóle... także sądzę, że nawet jeśli zadzwonią, to chyba im powiem, że mam już pracę... a decyzję mają podjąć do końca tyg. to w tym czasie zdążę spokojnie zrobić badania do firmy, w której mam już pewną pracę:) no i umowę mi prześlą do wglądu, czy mi się podoba:) także generalnie chyba ok:) a poza tym to mnie boli kolano :placz: taki ból mam czasem, jakby mi ktoś gwoździa wbił... muszę iść na jakieś prześwietlenie, usg czy tam coś.. zobaczyć, co tam się dzieje.... nie wiem, czy coś z rzepką, czy stawem, czy czymś tam... wczoraj mi się coś zrobiło... przeskoczyło czy jak... i mi się kiepsko chodzi :roll: i jeszcze na koniec o Zuzce:) wczoraj trochę się buntowała, ale potem ćwiczyłyśmy i generalnie caałkiem ok, jeśli chodzi o chodzenie i siadanie przy nodze:) jutro chyba pójdziemy znów do szkoły, o ile z moim kolanem będzie wszystko ok... a tymczasem... buziole dla Was! :loveu: [/B][/COLOR]
  14. [COLOR=Purple][B]witajcie kochani!! :multi: dziś krótko i na temat... załatwiliśmy wynajęcie mieszkania na dobre - wszystko przyklepane:) w piątek odbieramy klucze i finalizujemy wszystko podpisaniem umowy:) a ja zaraz jadę na drugi etap rozmów w tej drugiej fajnej firmie:) ciekawe, czy mi zaproponują lepsze warunki, niż ta firma, w której już mam załatwioną pracę:) trzymajcie kciukole o 14.30 :cool3: Zuzka dalej się szkoli;) w niedzielę trochę głupawka jej się włączała... ale chodzenie przy nodze, to już baaardzo fajnie wychodzi :p nawet na spacerach:) kolejna szkoła w środę chyba ;) która ciotka chce na wywiadówkę?:eviltong: to trza by zorganizować cosik... buziole dla Was!!:loveu: znikam... [/B][/COLOR]
  15. [quote name='evaxon']gratulacje Zuzienki:multi::multi::multi: szkoda ze sie nie zdazylysmy spatkac na psiowym spacerku:shake: ale chyba nie wszystko stracone jeszcze....:cool3:[/quote] [B][COLOR=Purple]oj Effku Effku... nie załamuj się:cool3: ;) przecie będziemy tu bywać weekendowo:) na początku na pewno częściej, bo Zuzka uczęszcza do szkoły, a wolałabym nie zmieniać szkoleniowca:) także spoko... mam nadzieję, że się zobaczymy... a jeszcze chętniej z większą ekipą :loveu: [/COLOR][/B]
  16. [COLOR=Purple][B]chyba znaleźliśmy mieszkanie :multi: Mariusz był wczoraj obejrzeć:) jedziemy tam razem w niedzielę... jeśli wszystko będzie ok, to chyba już umowę podpiszemy :lol: okolica fajna... jest lasek niedaleko i park, więc dla Zuzki super:) jak wszystko dobrze pójdzie, to w długi weekend zabieramy manatki i się przeprowadzamy... TAK WIĘC... PIJEMY ZA POMYŚLNE UŁOŻENIE SPRAW!! :multi: :drink1::cunao::beerchug: szampan dla Wszystkich! :loveu: [IMG]http://pclab.pl/zdjecia/aktualnosci/2003_12/szampan.jpg[/IMG] a w ogóle... z tą pracą, to się teraz powściekali :cool3: zadzwonili z firmy, w której byłam w środę, że mnie zapraszają na poniedziałek (chyba na 2gi etap rekrutacji... czyli chyba rozmowę z jakimś tam prezesem finansowym...) być może tu lepsze warunki będą, no ale... nie wiem co robić... bo już mam pewną pracę, dziś mi nawet skierowanie na badania lekarskie przysłali priorytetem:) i zgodziłam się już głupio byłoby powiedzieć, że sorry, ale dostałam lepszą ofertę... choć... takie jest życie w sumie... tylko, że trochę byłoby to świństwo z mojej strony... ale... być może w tej drugiej firmie lepsze warunki finansowe będą, no i chyba dla mnie też lepsze warunki rozwoju... nie wiem też czy przejdę ten 2gi etap rozmów, bo kilka osób wybrali... a potem się odezwali jeszcze z z 3ciej firmy, że składałam u nich na inne stanowisko i pamiętają, że już byłam... ale rozpatrują moją aplikację również na inne stanowisko, no i czy bym nie przyjechała spotkać się z kierownikiem tego drugiego działu :evil_lol: no i kurcze jestem w kropce:cool3: w pracy też już nie chciałabym przeginać z urlopem, bo mam jeszcze wiele rzeczy do przekazania nowej osobie, a dałam już wypowiedzenie... pogmatwali mi wszystko :eviltong: nagle kurcze wszyscy mnie chcą:cool3: :evil_lol: z Zuzką ćwiczymy dalej... znaczy się gadzina chodzi nadal do szkoły wczoraj była lekcja, no popis dała taki, że klękajcie narody! :-o :mad: prawie mi palca skręciła u ręki... Zuzka miała ćwiczyć, a Fiesta szalała... no i Zuzka przeżyć tego nie mogła... jak widziała wariującą Fiestę, to normalnie taki pier*olnik jej się w mózgu włączył, że szok!:roll: patrzyła na nią jak naćpana... normalnie amok w oczach... :mdleje: no i... niespodziewanie, tak wyrwała, tak mnie pociągnęła... że jej nie dałam rady utrzymać :roll: przeciągnęła mnie przez łąkę i musiałam puścić smycz, bo tak mi przytrzasnęła smyczą palec, że chyba by mi go urwała... albo i całą rękę nawet :roll: masakra...:shake: także nie wracam z tej szkoły bez szwanku... potem jeszcze mi kostkę liną obtarła, bo też gwałtownie mnie zakręciła i nie zdążyłam odskoczyć... ech... za to Zuzka obtarła sobie szyję od dławika... nic groźnego, ale ma lekkie zaczerwienienie... tak szarpała... że ciężko było ją do pionu ustawić... a gadzina taka uparta, że nie odpuści... łeb by sobie urwała, a dalej by ciągnęła... no durne cielę :roll: no i Monika prostowała jej charakterek... jednak jej Zuzka znacznie bardziej się słucha... niestety, trochę to trwało, zanim Zuzka się opamiętała... bo raz jej się udało wyrwać... to myślała, że więcej razy się uda... ech... co ja mam z tą gadziną :roll: wczoraj to już na pysk padałam... buty miałam mokre, że normalnie gnój w środku... :roll: niestety nie posiada się kaloszków :shake: na szczęście potem Zuzka bardziej kumała i nawet nieźle szły lekcje... choć bardziej opornie chyba niż ostatnio... były nowe ćwiczenia... uczyliśmy się siad i zostań... aa.. no i chyba lepiej wychodziło jej przychodzenie na zawołanie... generalnie straszna z niej buntowniczka... jeszcze sporo czasu minie, zanim się ją utemperuje... teraz musimy zrobić intensywne lekcje... bo potem będziemy już tylko w weekendy mogli się szkolić... no... to tyle relacji na razie... wracam do zajęć, bo pracę domową zabrałam z roboty... BUZIAKI DLA WAS WSZYSTKICH GORĄCE!! :loveu: i taaaaaakie wielkie mizianka dla piesów:p [/B][/COLOR]
  17. [quote name='madziorna'][B][I][COLOR=RoyalBlue]I co teraz będzie z Zuzą?... :-([/COLOR][/I][/B][/quote] [COLOR=Purple][B]co będzie co będzie... no a co ma być? jedzie z nami - rzecz jasna! nie wyobrażam sobie inaczej... w życiu bym nie zostawiła naszej gadzinki:) nawet w ogóle nie ma takiej opcji... nie martw się Madzik... będzie dobrze... ja już o wszystkim pomyślałam... szukamy właśnie mieszkania - również pod kątem Zuzki - szukamy gdzieś, gdzie jest trochę zielonych miejsc... żeby Zuza miała też gdzie pobiegać... mam nadzieję, że się uda... nie chciałabym Zuzki oddawać na hotel, bo wiem, że będzie pewnie płakać:( chociaż u Moniki - naszej szkoleniowiec - wiem, że dobrze by miała... no i Monika ją już zna... ale to jest ostateczność... na parę dni, jak już naprawdę nie będzie innego wyjścia... ale mimo wszystko wolałabym Zuzce zaoszczędzić rozłąki.... i tak ostatnio dużo sama była... przez te moje wyjazdy na rozmowy... większość dnia sama siedziała...:( i taka dzielna była...:( ale mimo wszystko ja zawsze wracałam do domu... i tak już sama zmiana miejsca zamieszkania, okolicy będzie dla niej stresem... zrobimy wszystko, żeby znaleźć jak najszybciej mieszkanie.... jak nam się nie uda przez tydzień, to mamy w razie czego sprawdzonego pośrednika... będzie drożej... ale trudno... także teraz trzeba kciuki za mieszkanie trzymać;) chciałabym, żeby udało się przeprowadzić już w długi weekend... z transportem problemu nie będzie, już załatwiłam ze znajomym, który ma samochód dostawczy... dobrze by było przenieść się na samym początku majowego weekendu, żeby Zuzka miała ze 2 dni jeszcze na bycie z nami tylko, oswojenie się z nowym miejscem... żeby nie została sama w nowym domu tak na hura... teraz to mi będzie spędzać sen z powiek... ale... udało się z pracą, to musi i z mieszkaniem:roll: :) [/B][/COLOR]
  18. [COLOR=Purple][B]witaaaajcieeee!! :multi: :loveu: MOżNA JUż NIE KCIUKAć!! :cool3: ;) boo.... DOSTAłAM PRACę W WARSZAWIE!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: OD 1GO MAJA:) A ZACZYNAM 5GO - PO DłUGIM WEEKENDZIE:) TERAZ BęDZIEMY MIESZKANIA DO WYNAJęCIA SZUKAć:) a teraz czekam na gratulacje :eviltong: i podziwianie jak żem zdolna, mądruchna i skromna też, rzecz jasna :evil_lol: :eviltong: [/B][/COLOR]
  19. [COLOR=Purple][B]witajcie ciotki :multi: i wszystkie psie kosmate ryjki :loveu: mało mnie tu ostatnio... praca praca praca.. warszawa.. praca... szkoła zuzki.... postaram się coś zakombinować z tymi zdjęciami;) może znajdzie się chwilka jutro... ;) ze szkoleń niestety nie mam... ale są inne:) Zuzka po niedzielnym szkoleniu super!:) wczoraj była baaardzo grzeczna! :multi: :loveu: pani psorka dobrze uczy ;) - Zuzka zobaczyła wczoraj psa... próbowała się wyrwać do niego... ale raz ją przyciągnęłam z komendą "noga" i posłuchała! :crazyeye: :multi: - potem równie ładnie usiadła przy nodze - raz tylko powiedziałam :sweetCyb: no i... zniknął już chyba całkiem problem z ciągnięciem na smyczy na spacerze :p już nie chodzimy na napiętej smyczy :loveu: super, co nie? :cool3: ale... nie możemy za długich przerw robić... bo Zuzka potem zapomina jak szkoła wygląda i znowu dziczeje :cool3: następne lekcje w środę:) A ZA MNIE TRZYMAJCIE MOCNIACHNO KCIUKI!! :cool3: jadę dziś na bardzo ważną rozmowę do W-wy (i wiem, że są szanse) więc baaaaardzo mocno zaciskajcie;) a jutro rano kolejna rozmowa... ech... już bym chciała być wolna... w sensie, że od tej obecnej pracy... i mieć nową... wiosna wiosna... czas na zmiany... buziaki kochani!! :loveu: [/B][/COLOR]
  20. [quote name='madziorna'][B][I][COLOR=RoyalBlue]Nie chciałam tego pisać, ale jednak to zrobię :cool3:: A NIE MÓWIŁAM?... :errrr:[/COLOR][/I][/B][/quote] [COLOR=Purple][B]mówiłaś mówiłaś... ;) ale wiesz... tak byłam zrażona złotnem... i opiniami, jakie usłyszałam o innych osobach szkolących... że dopóki się nie przekonałam, to bałam się uwierzyć, że wreszcie znalazł się ktoś, kto nam pomoże i podoła okiełznaniu charakterku Zuzki jak to się super stało, że ja Cię kiedyś poznałam:) [/B][/COLOR]
  21. [COLOR=Purple][B]witajcie kochani!! :multi: obie z Zuzką jesteśmy padnięte - po dzisiejszej szkole :mdleje: Zuzka dzisiaj mega buncik odwaliła... stawiała się panna, że hej...:roll: szarpała się ze mną na początku okrutnie...:painting: lewa dłoń mnie boli... prawa w sumie też, ale mniej znacznie... no ale ustawiłyśmy gadzinę do pionu i potem już całkiem nieźle szło:) dziś było chodzenie przy nodze i siadanie koło nogi - to drugie szło trochę opornie, bo Zuzka próbowała siadać, jak jej się podoba i nie mogła nawet kilku sekund wytrzymać... ale po jakimś czasie udało się i zaczęła ładnie siadać:) no i znów było trochę problemów z przychodzeniem na zawołanie... jak była mega rozbawiona i hulała z Fiestą (a potem jeszcze z pitbulkiem Maxiem, bo się akurat pojawił...), to ni cholery nie słuchała... nad tym jeszcze duuuużo będzie trzeba popracować... co najważniejsze, nie ma już chodzenia na napiętej smyczy i nie ma męczarni na spacerach... oczywiście jak zobaczy coś ciekawego, to się wyrywa, ale o wiele łatwiej ją doprowadzić do pionu, niż kiedyś... aa... i dziś chodziliśmy przy nodze również między blokami:) wyszło baaardzo ładnie! :multi: Madziorku... jesteśmy b.zadowoleni z Moniki:loveu: dzięki, że nam ją poleciłaś:) widzę przynajmniej, że nie wyrzucamy kasy w błoto... że są dobre efekty... (w przeciwieństwie do Złotna, na które kiedyś z małą jeździliśmy...) Monika mówiła, że z nami Zuzka na pewno dłużej będzie walczyć, niż z nią... bo Moniki Zuzka zdecydowanie lepiej i szybciej się słucha... no ale wszystko da się zrobić i wierzę, że Zuzka stanie się za jakiś czas taką potulną owieczką :eviltong::loveu: no... może z owieczką trochę przesadziłam... :evil_lol: buziaczki dla Was:loveu: idę zrobić jakiś późny obiadek... [/B][/COLOR]
  22. [quote name='Selket']Witanko :multi: Krokodyl jest zielony :loveu: i jest słodki :loveu:[/quote] [B][COLOR=Purple]oj tam.. nie znasz się... :eviltong: właściwa odpowiedź brzmi: :cool3: krokodyl jest bardziej zielony niż długi.. booo.... jest zielony tak jak długi i jeszcze po bokach :evil_lol: wiem wiem.. głupie :diabloti: :cool3: ale nie mogłam się oprzeć :eviltong: :evil_lol: [/COLOR][/B]
  23. [COLOR=Purple][B]woooow... ależ Zuzka super wygląda!! :multi::multi::multi: no i ilu znajomych ma:) świetny domek jej się trafił... wreszcie widać szczęśliwe pyszczydło :loveu: [/B][/COLOR]
  24. [COLOR=Purple][B]zagadka na dziś: czy krokodyl jest bardziej zielony czy bardziej długi? :cool3: [/B][/COLOR]:evil_lol: :diabloti: [B][COLOR=Purple]buziaki Zuzkowe ciotki!! ;) :loveu:[/COLOR][/B]
  25. [COLOR=Purple][B]no nie szkolą się... znowu musiałam przełożyć ze względu na moją robotę:( w sobotę i niedzielę idziemy do szkoły ależ tekst dziś usłyszałam...:crazyeye: :splat: jesteśmy z Zuzką na spacerze... mijamy faceta (na oko koło 50-tki) ... a ten do mnie: "ostatnio taki podobny zagryzł dziewczynkę!" :wallbash: :stupid: a ja na to "jassssneee" :cool3: :diabloti: jeszcze miałam dodać, że chłopców też zagryzają... i jak Zuzkę puszczę, to i jego zaraz zagryzie... ale kurna nie zdążyłam, bo się gościu za szybko oddalił:roll: no taką przyjemność mi odebrał :obrazic: :cool3: :diabloti: [/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...