Jump to content
Dogomania

Nowi My Maciusiowi:(

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Krasnystaw

Nowi My Maciusiowi:('s Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ja ją karmię nawet 4 razy, a jak zapomnę to włśnie 3. Daję jej twaróg, maślankę, jaja, karmę Pedigree dla szczeniorów, czasem kurczaka kawałki no i to co powyżej napisałam. Tylko nie wiem czy w dobrych porcjach (tzn wielkościowo), bo ona wpałaszowuje aż się uszydła trzęsą. Mała przechodzi też trening :) Umie już robić: 1.siad 2. chodź 3. zostań :) :)
  2. mam pytanko - czy karmienie szczeniaczki kaszą + wołowina z puszki + chlebek + jakieś warzywka to wystarczy? czy to w ogóle może być dobre dla niej? cZy raczej powinnam coś jeszcze bardziej urozmaiconego podawać? I jak powinny porcje małej wyglądać? Tzn w jakich ilościach podawać strawę?
  3. A ja bym też prosiła o radę. Od niedawna mam szczeniora, sunię, ma chyba ze 3 m-ce (przygarnięta więc nie wiem dokładnie). No i nie mam pojęcia jak ją karmić. Mam poza nią jeszcze 2 psy dorosłe i dla wszystkich gotuję co 3 dni gar jedzenia - wrzucam tam kaszę jęczmienną + wołowinę z puszki + chleba ze 2 kromki + surówki gotowe. Teraz tych surówek nie mam, więc nie wiem jakie warzywa właściwie można wrzucać? Wiem że marchewkę, co jeszcze? I czy pomidor też? I jeszcze jedno - czy opisany przeze mnie posiłek może być zawsze dla psów taki sam i dla szczeniaka też czy trzeba czymś urozmaicać (oczywiście pomijając jakieś głupotki typu kości). Suchej karmy podawać nie mogę, bo jeden pies nie lubi, drugi żył na suchej i od tego był chory, u mnie nie je suchej w ogóle i wet stwierdził ogromną poprawę kondycji psa, a szczeniorka nie chcę przyzwyczajać do suchej, bo drożej wychodzi, a ja tych psów trochę mam :) Poradźcie proszę jak urozmaicić 1. jedzenie dla obu psów 2. dla szczeniorka 3. jakie warzywa 4. i na koniec: jakie maja być mnmiej więcej te porcję dla szczeniora? 4 razy po ile mniej więcej?
  4. [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/8281/janicats8.jpg[/IMG]Maciuś zawsze szalał na punkcie Janusia i Mireczka (oba króliki). Zawsze gdy myłam ich klatki na dworze dostawał fioła, piuszczał, gryzł klatkę. Zawsze go karciłam, ale nigdy nie było sytuacji żeby miał do nich bezpośredni dostęp. Pech chciał żeby nałożyły się na siebie okoliczności: padający deszcz, mój lęk o to by nie przemókł, to że nałożyłam nań ten preparat, to, że musieliśmy na 20 min (dosłownie!!!!!) wyskoczyć na miasto, to że Maciek okazał się super skoczkiem itd... No i to że wymieniona została framuga w drzwiach do piwnicy a drzwi jeszcze stare i się nie domykały. Wszystko to odebrało mi moje rude cudeńko. mOJEGO ślicznego Januszka, niewdzięcznego rudego gryzonia, który zawsze mnie podgryzał, rzucał łebkiem w złości. Mojego pupilka... Moja reakcja była straszna, a teraz jest pustka. Robię wszystko normalnie, tak jakby się nic nie stało. Tylko że Emil przyniósł klatkę do umycia, pochował maluszka grubego i wyścielił od nowa Mireczkowi. Maciuś jest zamykany na razie na noce w łazience na dole. Staram się na niego nie gniewać, tak jak mówi Emil, zadziałał instynkt łowczy i tyle. Nie zrobił tego złośliwie. Wydaje mi się że nawet ułożony pies nie mógłby nad tym zapanować. Wiem że to moja wina, powinnam była bardziej zabezpieczyć Januszka, moje serduszko malutkie. I nie mam nic absolutnie na swoje usprawiedliwienie. żyć trzeba dalej, ale wiem już że już nie będziemy mieli więcej króliczków. Dochowamy jeszcze Mireczka, przynajmniej on na tym skorzysta, bo teraz będzie miał przesadnie luksusy, w ten sposób jakoś spróbuję to mu wynagrodzić. I tyle. Nie nadaję się po prostu do królików. Dobrze, kończę już na dziś, bo znów się rozklejam na wieczór. Dziękuję Wam bardzo za wsparcie. Jedyne pocieszenie to że może Januszek biega sobie za TM, ma mnóstwo marchwi, załatwia swoje królicze biznesiki i jest zadowolony z siebie... żegnaj kochany rudy
  5. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Dziś tragicznie zginął mój ukochany synek - Januszek. Był to śliczny rudy króliczek, który był z nami 2 lata. Zginął z rąk Maciusia, na którego na razie nie chcę patrzeć... :-(:placz::-(:placz: Ponieważ pada deszcz cały czas Maciuś był wzięty do domu i zamknięty w salonie. Tam jednak nie mamy drzwi tylko łuk i zastopowaliśmy mu drogę ciężkim przedmiotem (i wysokim. Okazalo sie ze Maciek zszarzowal zapore. Zbiegl schodkami do piwnicy, otworzyl lapa drzwi po czym ztaranowal zamknieta klatke i wskoczyl do srodka. Januszek ulegl zaduszeniu. Jestem zalamana, ciagle placze, az juz nie mam sily.
  6. [QUOTE]dziekuje wam wszystkim za tak cieple slowa.lezka w oku az sie kreci.jestescie wszyscy wspaniali.a shilli juz nigdy nikomu nie oddamy,moga sobie dzwonic nawet z drugiego konca swiata.ona jest juz na zawsze nasza.jest najwspanialszym psem na swiecie.[/QUOTE] Tak pani M. pisała o sunieczce. Co się stało że taka zmiana nmastąpiła??? Kciuki mocno za śliczną.
  7. Ada-jeje, dzięki za odpowiedź na pw. Nie ma czego gratulować, bo tak jak pisałam, chcieliśmy wziąć bardziej potrzebującą bidkę i to nie teraz, gdy na głowie remont. No ale one nie wybierają... Tylko już niech więcej ich nie przybywa... :(
  8. [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/88/sotkana322o380kuol8.jpg[/IMG]:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:
  9. Chyba popełniłam błąd pisząc że ją obserwujemy bo jak dobrze rozumiem i tak mała jest niezdolna do ciąży przed pierwszą cieczką, prawda?
  10. [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/8510/stokkawczerwonejwandamcbu9.jpg[/IMG] Co do tej wścieklizny to nie pytałam w ramach Maciusia, tylko Filipa. Maciuś jest na obserwacji weterynaryjnej, też byłam temu przeciwna, ale co tam, Tż+jego teściowa tworzą zbyt silny zespół :evil_lol: Maciuś zaczepia często małą, podgryza ją i lubi jak ona szarpie go za kudełki. Czyżby romansik się szykował ? Na tym zdjęciu niby odwróceni do siebie tyłem, ale wzrok zakochany ciągnie...Stokrotę, bo Maciuś kocha całym sercem, nie zważając na wygląd ;) [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/7067/stokkamaciejzt4.jpg[/IMG] Zauważcie jak Stokcia zmienia chusteczki. Ma ich kilka kolorów, to dla Maciusia :) Podejrzewamy że mała może mieć około 3 miesięcy. Obserwujemy ją uważnie, więc na pewno na razie nie zajdzie w ciąże, ale zaraz po cieczce chcemy ją wysterylizować. Też jestem absolutnie przeciwko niestyrylizowaniu suczydeł. [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/5314/razemch322opakdzoewczynet4.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/5408/ztatusiemdy7.jpg[/IMG]
  12. Preparat to FIPRex. Nie wiem czy jest dobry, ale jestem zła, bo zaaplikowałam go Maciuniowi, a akurat padają ciągle deszcze. Wprawdzie Maciuś zabierany jest wtedy od razu do domu, ale czasem nim spostrzegłam że pada chwilę był na dworze i mogło zniszczyć to efekt środka. środek kosztował 23 za rozmiar L (dla psa 20-40 kg) i 15 zł za rozmiar dla małego pieska, czyli coś jak Stokrotka. Co do małej, to ona już domku nie szuka :) Jest córeczką tatusia, o czym choćby świadczy to zdjęcie:
  13. Słuchajcie, JAK się można wścieklizną zarazić? czy jeśli pies jest chory, ale dopiero od niedawna , nie zaszczepiony i nie ma objawów a poślini człowieka (bez ugryzienia) to można się zarazić??
  14. Dziś byliśmy u weta. Wydaliśmy 100 zł :( Kupiliśmy odpowiednik Frontline (pani poleciła jako równie skuteczny a dużo tańszy), zaaplikujemy chłopakom. Kupiliśmy odrobaczenie dla małej, jeszcze dokupimy dla Filipa jutro. Zapłaciliśmy 33 zł za obserwację Maciejki, z powodu ugryzienia mnie wtedy. Wet powiedział że tak naprawdę powinnam to zgłosić do Sanepidu, ale ja się zbuntowałam. Tak w ogóle do tego nakłoniła mnie moja mama, bo faktycznie ugryzienie wygląda paskudnie. Jutro idziemy z Filipem na wściekliznę, a za jakiś miesiąc ze Stokrotką też na to. Na razie mała jutro jeszcze na nosówkę. Nie mamy pojęcia jaka mała wyrośnie, ale chcielibyśmy by była wielka, bo Filip to marny obrońca, i chcemy pomocnika dla niego. Jeśli Stokcia nie wyrośnie to bida ze schronu (sunia) znajdzie u nas jeszcze schronienie.Ale to bliżej zimy. Na 4 psach się zamykamy :) Stokcia jest rozkoszna, wyprawia różne głupie rzeczy, jak to szczeniak (ma około 3 m-cy). Po pierwszej cieczce (Boże uchroń nasze nerwy :), mała pójdzie do sterylizacji. Już się boję tego momentu jak to będzie wyglądać. Maciuś i Filip zachowali się bardzo godnie, przyjęli mała w swój czarodziejski krąg. Filip uwielbia z nią szaleć, ale muszę to nadzorować, bo jest wileki i silny i nie do końca chyba zdaje sobie z tego sprawę. Maciuś natomiast zachowuje się jak starszy braciszek, patrzy (:( ) na nią z politowaniem i nie reaguje na jej zaczepki szczeniackie. Sytuacja jest piękna :)
  15. [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/4462/ma322anafotelujb2.jpg[/IMG]:lol::lol::lol::lol: Z małpką ulubioną.
×
×
  • Create New...