[quote name='Vici i Jeannie']a wiecie skąd pochodzi ta zlosc? Nie wiecie. To wam powiem. Bardzo cieszylam się, kiedy kupilam swoją yorkunię, byla dla mnie idealna, tak cieszylam się, kiedy na ulicy z daleko widzialam ze ktos tez idzie z yorkiem, biegnęlam do nich, chcialam rozmawiac, cieszyc się pieskami razem... ale... wiele razy na z Jeannie spotylaly przykre slowa: ona u was jakas duza, nasza czy nasz mniejszy itp. itp. Wyjasniam: moj piesek jest z rodowodem i jest z dobrej Niemieckiej hodowli, więc nie jest ona duza, po prostu sliczny, zgrabny yorek, jaki i ma byc:loveu: rzecz w tym, ze jakies durne paniusie nakupują sobie do pieskow w ogole nie podobnych malych stworzen, ktore mają nieproporcjonalnie krotkie nogi, za duze oczy, są prawie lyse, bez charakteru, tylko siedzą u nich na rękach lub histerycznie szczekają na kazdego psa, bo normalny piesek im się jak gigant wydaje, a jeszcze smieją obrazac moją przesliczną sunię:crazyeye: wiecie co... to za duzo... od tych momentow ja teraz z calego serca nienawidzę miniaturek, dla mnie to nie psy... o gospodarzach juz nie mowiąc...
jasne, teraz kto macie malutkich zaczniecie pisac, ze uwielbiacie i większych yorkow itd., ale ja wam nie wierze:shake: wtedy wy i nie kupowalibyscie takich malych... wam bardzo wygodnie jest, kiedy glupi ludzie chwalą waszych psow i mowią: "oj, jaki maluuuuutki, w zyciu takiego nie widzialam", wam nie bolą rączki ich trzymac w torebce, bo wazą 1 kg i one caly czas wam spią kanapach i robią w kuwetce az wam ich wyprowadzac nie trzeba:crazyeye:
taka jest przwda, kochani, tylko oczywiscie wy zaraz mnie na skrzyzujecie, ale to jest wlasnie prawda... przykra prawda, ze ludzi są tacy glupi...[/quote]
Przykro mi, ze masz taki uraz :-? Ale teraz ja rownie dobrze moge powiedziec, ze dzieki Tobie nie bede "lubić" wiekszych Yorkow i ich wlasciceli, ale wybacz dla mnie takie podejscie to zupelny bezsens, ale cóz. Powodzenia :cool3: