[COLOR=black]Jestem nowym właścicielem Diny.[/COLOR]
[COLOR=black]W poniedziałek byliśmy u weterynarza i zalecił kąpiel, która troche pomogła na łupież, ale za to psina zaczęła strasznie, kłaczyć(dzisiaj kąpiel ma być powtórzona). Odradził zakrapianie oczu, więc już tego nie robie. Kupiłem też krople do uszu, aby zapobiegać różnym nie miłym przygodą. Piesek jest super, ale martwią mnie dwie rzeczy:[/COLOR]
[COLOR=black]1. Cały czas są kłopoty z jedzeniem. Nie je surowego mięsa (jadła je na tymczasie) czasem woli suchą karmę a czasem mięso z puszki. Ponad to je nie rególawnie i moim zdaniem za mało. Puszka "Chappy" (duża) starcza jej na cały dzień. Czy myślicie, że to kwestia aklimatyzacji czy maże gdzieś popełniłem błąd?[/COLOR]
[COLOR=black]2. Często piszczy a nie robiła tego w pierwsze dni pobytu wiec nie łącze tego z rozłąką z Panią, która ją uratowała. Bardziej łączyłbym to z głodem, ale ma i such i mięso w miskach już się nauczyła gdzie stoją, więc nie dokończa rozumiem, z czego to się bierze no chyba, że ona tak po prostu ma :)[/COLOR]
[COLOR=black]Pozdrawiam[/COLOR]
[COLOR=black]Kungas[/COLOR]