Jump to content
Dogomania

kungas

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

About kungas

  • Birthday 07/26/1980

kungas's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. dzięki serdeczne :)
  2. tak właśnie robie :) zastanawiam się nad dodaniem np: kawałka parówki jako nagrody za zrobienie czegoś na dworze, warto?
  3. Witam Od wczoraj mamy w domku 3,5 miesięcznego Pana labrador. Jaką metodę przyjąć na oduczenie go załatwiania się w domu, również na kanape :( Macie jakieś sprawdzone metody?
  4. dina właśnie śpi na kanapie :) nie sika już po kątach i nie dostaje już środka na uspokojenie. w kwestii jedzenie to się unormowało tz. je suchą karme dokładnie bosch bardzo ją lubi do tego stopnia że pochłania w jeden dzień dawkę na półtora dnia :) u dinki wszystko w porządku !! myślę że jak tylko Olena wróci z urlopu to zaczniemy organizować sterylkę ps. właśnie mi się przypomniało o znaczko jak tylko będe miał chwile to zaraz wyśle :evil_lol:
  5. wczoraj nic nie strzeliła w mieszkaniu:) pierwszy raz na spacerze po odczepieniu smyczy trochę pobiegała :) dotychczas to było 2 razy w prawo 2 razy w lewo i stawała za mną i co ważne na zawołanie wraca :) wczoraj coś zobaczyła i poszła jak tornado, ale na drugie zawołania zaraz zawróciła i grzecznie do nogi przybiegła. :multi:
  6. Niestety, ale dina dała plame na całego !!!!!!! okazuje się, że wczorajsze zdarzzenie ma swoje konsekwencje. Po powrocie z pracy zastałem dzisiaj: 3 kałuże sików, dwie kupy i zasikaną kanape. posprzątałem wszystko i poszedłem na spacer niby wszystko ok, ale po wejściu do domu poszła prosto na kanapę, więc wydałem polecenie "do siebie" a ona znów się posikała na kanapę i poszła do siebie na kocyk gdzie znów się posikała. Rozmawiałem z Vika_beri i poradziła żebyśmy poszli do weta na badanie i po coś na uspokojenie. kupiłem stresnal ziołowy lek. zobaczymy coś da. :/
  7. Tak w dwójkę zaczeliśmy się nad tym wszystkim zastanawiać i stawiamy na balkon tym bardziej że ona sama się na niego nie wypuszcz. Szczerze to kojarzę tylko jeden raz jak na niego weszła ale na chwile. Teraz już jest znów super cieszy się, przychodzi żeby ją pogłaskać, rozwala się na kanapie. Moja reakcją na to wszystko było wielkie zaskoczenie i współczucie wymieszane z poczuciem bezradności. Nie byłem zdenerwonany, nie podniosłem głosu ani tym bardziej jej nie uderzyłem. Zauważyłem też, że jak coś wywinie, to się kurczy i spuszcza głowę, a jeśli przejdę szybkim krokiem koło kanapy na której wiecznie siedzi :) i jeszcze gestykuluję to ucieka na kocyk tak jakby się bała. Myślimy, że była bita w poprzednim życiu, a jej podstawową karą było zamykanie na balkonie. Naszczęście już jest po wszystkim, wydaje się jakby już tego nie pamiętała :)
  8. :crazyeye: dinka zrobiła dzisiaj coć bardzo dziwnego!!!! Kupiłem dla niej szczotke bo gubi straszne ilości kłaków. na początku jej sie podobało ale z racji ilośći włosów przenieśliśmy się na balkon. Po chwili uciekła na kocyk podszedłem pogłaskałem ją a ona zaczeła uciekać więc ją przytrzymałem i w tym momęcie popuściła mocz puściłem ją uciekłą do kuchni a jak tam wszedłem to znów popuściła i uciekła na kanape więc musiałem ją przegonić z niej i znów została mokra plama teraz leży na kocyku i niechce do niej podchodzić żeby znów się nie denerwował. Czy ktoś ma pomysł dlaczego ona się tak zaczeła się mnie bać??!!??
  9. [COLOR=black]Wkradł się błąd puszka zjada przez 2 dni a nie jeden gdyby tak było to nie ma się, czym martwić[/COLOR]
  10. [COLOR=black]Wkradł się błąd puszka zjada przez 2 dni a nie jeden gdyby tak było to nie ma się, czym martwić[/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  11. [COLOR=black]Jestem nowym właścicielem Diny.[/COLOR] [COLOR=black]W poniedziałek byliśmy u weterynarza i zalecił kąpiel, która troche pomogła na łupież, ale za to psina zaczęła strasznie, kłaczyć(dzisiaj kąpiel ma być powtórzona). Odradził zakrapianie oczu, więc już tego nie robie. Kupiłem też krople do uszu, aby zapobiegać różnym nie miłym przygodą. Piesek jest super, ale martwią mnie dwie rzeczy:[/COLOR] [COLOR=black]1. Cały czas są kłopoty z jedzeniem. Nie je surowego mięsa (jadła je na tymczasie) czasem woli suchą karmę a czasem mięso z puszki. Ponad to je nie rególawnie i moim zdaniem za mało. Puszka "Chappy" (duża) starcza jej na cały dzień. Czy myślicie, że to kwestia aklimatyzacji czy maże gdzieś popełniłem błąd?[/COLOR] [COLOR=black]2. Często piszczy a nie robiła tego w pierwsze dni pobytu wiec nie łącze tego z rozłąką z Panią, która ją uratowała. Bardziej łączyłbym to z głodem, ale ma i such i mięso w miskach już się nauczyła gdzie stoją, więc nie dokończa rozumiem, z czego to się bierze no chyba, że ona tak po prostu ma :)[/COLOR] [COLOR=black]Pozdrawiam[/COLOR] [COLOR=black]Kungas[/COLOR]
×
×
  • Create New...