Mam Miśka od czterech dni :lol: , wzięłam go ze schroniska :-( . Pierwsze dni spędziliśmy na dłuuuuuugich spacerach, jest doskonałym piechurem !!! :lol: , po powrocie godziny wyczesywania kołtunów, bo to jeden wielki (roczny );) dred (mix PON:lol: :lol: ), uparłam się, że dam radę doprowadzić jego sierść do porządku, :mad: bez wycinki. Na szczęście uwielbia szczotkowanie! :roll:
Wakacje tuż, tuż i czas w moje ukochane Karkonosze tym razem z Miśkiem. Powstrzymuje mnie jednak podróż PKS-em :shake: z Wrocławia do Karpacza. Miśka rozpiera energia, :multi: nie wiem czy sobie poradzę, a nie chcę go narażać na stres. Jak myślicie czy nie za wcześnie na wyjazdy? Czy może powinien przejść dłuższą aklimatyzację w nowym domu?