A teraz coś od Pluta :)
Nazywam się Pluto, mam 15lat, lubię dużo spać, mało chodzić, nie lubię psów samców, trochę chodzę na smyczy, lubię jazdę samochodem, zachowuję czystość w domu. Najlepiej odpowiadałby mi domek z ogródkiem żebym mógł swobodnie wychodzić i wygrzewać się na słoneczku i być blisko człowieka.
Do budy nie chce, mam swoje lata ale dobrze się trzymam.
Do firmy trafiłem w 2003r na wiosnę, uciekłem od poprzedniego właściciela, spotkałem go potem ale nie chciałem iśc do niego - chyba źle mnie traktował, bałem się podniesionej ręki, byłem bardzo chudy, miałem może złamaną łapkę, bo taka krzywa.
W firmie był już pies suka Saba, też przybłęda, niby byliśmy zakładowe ale tylko jedna Pani się nami opiekowała, karmiła i leczyła.
Do 15:00 byliśmy z nią, a po 15 z dozorcami, zawsze mieliśmy jedzenie i picie - jak Pani nie było to zaopatrywała nas wcześniej i tak z Sabą żyliśmy przez 10 lat. W 2011 roku zachorowała Saba, Pani woziła ją do weterynarza ale w 2012 roku w sierpniu Saba odeszła a ja zostałem sam, bardzo za Sabą tęskniłem.
Teraz zakład jest sprzedany, Pani nie może zabrać mnie do domu, bo ma psa - my się znamy ale nie lubimy więc szukam domku dla siebie.