Witam,
Skotuś (Alvaro pod Jabłonią) był moim psiakiem. Zmarł pod koniec marca. Na początku września 2006 Skoti zaczął się źle czuć, był markotny, nie chciał się już tak dużo bawić i jeśc jak zwykle. Badania ekg wykazały,że miał rytm komorowy(brak zatokowego), częstoskurcz, a po zrobieniu zdjęcia rtg okazało się, że ma zapalenie mięśnia sercowego. Do marca Skoti przyjmował leki, czuł się dobrze. Parę dni przed śmiercią znów się pogorszyło,powróciły zaburzenia rytmu serca. Pomimo dodatkowych leków serducho pewnego dnia nie wytrzymało zbyt dużej ilości uderzen , doszło do zawalu . Skoti odszedł szybko , nie cierpiał.
mimo wszystko jestesmy i tak bardzo wdzieczni Dr. Derkowskiej z Arki za podjęcie próby leczenia Skotusia i za te pare miesięcy życia więcej.