Pomóżcie zorganizować transport dla Amba. Tak długo czekał na domek, a gdy go znalazł to musi do niego dotrzeć na drugą stronie Polski. Może sztafetą dojedzie do lubuskiego. Jesli jest transport do Krakowa to uda się też dowieść go do Bytomia, Wrocławia i gdzieś w okolice Zielonej Góry! Dojazd do Mielca i z powrotem to straszny koszt, wolę przeznaczyć pieniądze na rechabilitację Amba, bo pewnie takiej wymaga po chorobie. Jesteście super zorganizowani. Damy sobie razem radę. pozdro Krystyna