Jako, że to mój Łobuz podbijam wątek. Zdradzę, że z sikaniem lepiej - rozmawiałam dziś z Gabi, ale to ona sprzeda Wam więcej szczegółów. Lada chwila Cindy będzie gotowa do adopcji. Ogromnie się cieszę że się jej udało, chociaż jej, bo w schronisku w Opocznie coraz gorzej się dzieje, a mu nie mamy nad tym żadnej kontroli, bo zabraniają nam wjazdu do schroniska (a przynajmniej znacznie ograniczają).
Trzymam mocno kciuki za Cindy i jej tymczasową rodziną.
Gabi, dziękuję bardzo za wielkie serce, tak bardzo potrzebna tym biedakom.
Buziaki