Dawno mnie tu nie było. Duże zmiany w grafice i funkcjonowaniu forum, ale jak czytam, Ci od hodowli brzmiącej ja okrzyk uderzonego młotkiem w palec (auuu ... k... jak cie lunę) na szczęście nie zmienili się zbytnio. Podziwiam ich za ambicje i gotowość do "dyskusji" na każdy temat. Szkoda tylko, że "Białe Bursztynki" są takie spokojne i nie odpowiadają na złośliwostki.
Rozpętałaby się wspaniała dyskusja, taka jak na innym (powoli też umierającym) forum, lub wcześniej na tym samym (patrz temat: "Kynologiczna choroba"). Swoją drogą coraz mniej hodowców cotonów widać na forach - czyżby się czegoś wystraszyli lub "zniesmaczyli"?