akodirka
Members-
Posts
1094 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akodirka
-
W tym problem, ze boję się, że nie jest do konca zdrowy chodz sie tak wydaje. Mam jeszcze obawy, w jaki sposob go znieczulą, tzn. bo maluch jest agresywny jesli obcy próboje go dotknąć i strasznie sie wyrywa i szamocze a do tego pomimo swojej wielkosci jest b. silny. :placz: I wlasnie w takich momentach odzwya sie we mnie moj pesymizm. Ale umowilam sie z kolezanka, zeby ta dzis ze mna poszla i o 17 idziemy :razz:
-
[quote name='Ania!']A gdyby trafił w oko? Następny raz zgłoś to na policję, albo straż. [/QUOTE] No wlasnie, tym razem, cale szczescie, ze nic sie nie stalo, ale co moze stac sie drugim razem? Raczej nie warto tak ryzykować. Jeszcze chyba nie jest za pozno by to zglosic.
-
To wszystko przez to, ze strasznie boje sie zabiegu. Ale tez dochodzi do tego strach przed samym wetem :evil_lol: snilo mi sie juz kilka koszmarów zwiazanych z kastracja i wizyta u weta :wallbash:
-
[quote name='an1a']I później mieć przez dziada problemy? On się z tego śmiał jak mu powiedziałam, że mogę zaraz psa przyprowadzić bez kagańca i jestem ciekawa czy będzie tak tym nożem wywijał. Powiedział, że tylko na to czeka, że skończy nam się wychodzenie z tym psem (?). Jeszcze nas policją straszył i myśliwym, który zastrzeli psa. Pomijam fakt, że Nero jest zawsze w kagańcu i łapany na smycz jak jest taka potrzeba.[/QUOTE] Nie znam sie, ale czy mozesz np. zglosic to np. na policje, ze facet grozil, ze pozbedzie sie Twojego psa? i probował go ugodzić nozem?
-
Mialam dzis isc do weta pogadac o zabiegu, ale chyba ztchórze :placz::angryy:
-
:-o nienormalny... psychiczy jakis... :roll:
-
[quote name='zoil']czyli jestem inna..:hmmmm: jak teq ma kaganiec, to wlasnie wszyscy szerokim lukiem obchodza nas.. kaganiec=agresywny pies:/ jakos nikt nie moze pojac tego, ze np. w centrum miasta wszystkie psy powinny byc i na smyczy, i w kagancu.. czy to takie trudne do zrozumienia? no coz.. widocznie tak..[/QUOTE] raczej nie :diabloti: jak cwiczylismy noszenie kaganca na skwerku to wszyscy sie pytali "to az taki zły/groźny że trzeba mu to nakładać? :-o " :lol:
-
[quote name='Vectra'] a co z niejadkami ? :diabloti: psami które nie nakręcają się na zabawkę ? [/QUOTE] Wiesz co? ja przyznam, ze przed tym, jak zaczelismy trenowac agility maluch byl niejadkiem, ale wykozystalam jego chec pogoni i polowania do nakrecenia go na smaki. :razz:
-
to super widomosci :razz: a ktos moze wie, kiedy Iza wpadnie na dogo? :razz:
-
[quote name='Vectra'] stąd pytam , czy bez smaków pies was słucha ?[/QUOTE] słucha :razz: ale bez smakow czy pilki to tylko mnie, tzn. jak ktos z rodziny chce, zeby pies zrobil jakas sztuczke czy wykonal komende to tak niechetnie i powoli robi :diabloti: co innego u mnie :razz: smaki nosze z troche innego powodu niz tylko samo sluchanie, bo nie pracujemy na zasadzie przekupstwa, ale zawsze przy nagrodzie w postaci zarla jest nagroda słowna :razz: i zawsze, gdy np. nie mam akurat zarcia to zastampiam to słowami chociaz np. nie wyobrazam sobie jak mozna psa nauczyc jakiejs komendy nagradzajac go samymi slowami... ktos probowal? :razz: przepraszam za ten balagan w poscie, ale po dzisiejszym spacerze jestem wykonczona i ledo juz widze na oczy :razz:
-
[quote name='Berek']Polecam ten topik: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117259[/URL] pies pozostawiony między 13.30 a 15.00. Słowem - półtorej godziny miał siedzieć pod supermarketem; lepiej tak, niż miałby "się męczyć" w domu.:angryy: Naprawdę nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.[/QUOTE] Wlasnie to ten watek o ktorym troche wczesniej pisalam :roll:
-
[quote name='bonsai_88']Ja mam na myśli takie szarpnięcie, żeby Bi to poczuła, ale nie odlatywała do tyłu... przecież nie chcę ,żeby nauczyła się fruwać tylko żeby zaczęła chodzić mi przy nodze :evil_lol:[/QUOTE] hehe, u nas takie szarpniecia nie przejda, bo maluch strzela focha i przestaje wspolpracowac :diabloti: tzn. nie bierze smakolyków, a jesli nawet to wypluwa i ignoruje wszystko co do niego mowie :roll: taki delikatny... niedawno przypadkiem smycz go troche stuknęła, tak, ze nawet go to nie zabolalo i juz przestal ze mna kontaktowac :evil_lol: mysli chyba, ze ja jakas agresywna jestem :diabloti:
-
Ale jakie szarpanie macie na mysli? takie, ze gwałtownie szarpiecie smycz, ze pies czuje szarpniecie, czy takie, ze pies az do tylu odlatuje?
-
[quote name='AngelsDream']TŻ otwiera samochód i co robi suka? Wskakuje nam do auta. I się zapiera. Koleś ją woła, w końcu wyciąga siłą. Już miał zrobić mi wykład na temat szarpania psa, a tutaj jego własny wyciął mu numer... [Hie, hie...][/QUOTE] Kiedys nam do samochodu wskoczyl haszczak, usiadł na przednim siedzeniu pasazera i gapił sie w przedniął szybe :lol: :diabloti: A wlasciciel dopiero po jakims czasie wyszedł z zarogu :razz:
-
[quote name='Ania!']A wyobrażasz sobie moją minę jak to zobaczyłam[/QUOTE] Ja bym chyba sie odsunęła z 20m od wejscia do lecznicy :shake:
-
[quote name='Ania!']Kiedy później rozmawiałam z wetem o tym psie, powiedziała, że sugerowała im szkolenie, ale dowiedziała się, że pies jest za mądry i szkoleniowiec ich odesłał do domu. Dobre co? Za mądry. Nigdy w zyciu czegoś takiego nie widziałam. Ciekawe co facet zrobi, kiedy ten pies mu się wyrwie.[/QUOTE] Albo nie byli w ogole u zadnego szkoleniowca i facet wymigiwal sie tym, ze szkolenioweiec powiedzial, ze pies zamadry, albo poszedl do jakiejs marnej szkolki, "szkoleniowiec" nie dawal z nim rady to wlascicielowie powiedzil, ze za madry, zeby jakos ich zbyc :roll: Pewnie facet bedzie mial pretencje do ofiary, ze tamtedy przechodziła... :shake: A ostatnio mialam ubaw z paniusi ktora przyjechala z zagranicy do swoich rodziców... tylko szkoda pieska :roll:
-
[quote name='bonsai_88']Zgadzam się z tym... Widziałam co Bi [chartowata, 20-kilowa suka] zrobiła z Maksem [ostro przypakowany jamnik :lol:], jak Maks strzelił mi zębami w rękę... Bi zazwyczaj całkowicie się go słuchała [byli na jego terenie, a do tego każde warknięcie na Maksa było karcone], ale wtedy... no cóż, jakby młoda nie miała ubranego kagańca to by go chyba na strzępy rozerwała... tak "tylko" przytrzymała łapami, przyłożyła kagańcem parę razy aż Maks zwiewał z piskiem :mad:. Wszystko to trwało może 2 sekundy...[/QUOTE] no wlasnie, a mnie kilka razy gonila baba po calym parku i wrzeszczala "on nic nie zrobi, on w kagańcu" bo koniecznie chciala, zeby jej piesek ktory mial niezle ponad 70 cm w klebie i metalowy wieki kaganiec pobawil sie z moim agresorem, na dodatek widziała, ze moj maluch rzuca sie na psy :roll:
-
[url]http://i245.photobucket.com/albums/gg45/yorka-kabi/P1060166.jpg[/url] z jezkiem? :lol: gorzko! gorzko! gorzko! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Wyjątek'] I to jest się czym chwalić??? Ja temu psu zatem współczuje... I jak można chciec doprowadzic do takiego stanu, żeby pies sobie ulżył w domu jak już nie wytrzyma???[/QUOTE] chyba zle zrozumialas albo ja sie zle wyrazilam :roll: pies z rana do mnie przychodzi i komunikuje mi ze chce wyjsc, wtedy wychodzi na ok. 15-20 min. tak, ze zdazy zrobic kupe i sie wysikac. nastepy raz wychodzi jak temperatura troche spadnie, czyli ok 18 - 19 i wtedy idziemy na 1-2h albo i dluzej. nastepny raz jedy zejscie na same sikanie ok 24. znam mojego psa i wiem, ze jakby w takie upaly chcial wychodzic 4 razy dziennie to by po prostu przychodzil i mowil tak jak to robi, gdy temperatura jest nizsza... zlem byloby chyba wyciaganie psa w upal a nie pozwalanie mu chlodzenia sie w domu... :/ pozatym nie napisalam nic, ze moj pies jest doprowadzany czy ze chce go do takiego stanu ze juz nie wytrzymuje... :roll: jakbym chciala to bym poprostu wogole z nim nie wychodzila... ale sadystka nie jestem i wypraszam sobie takie komentarze w moja strone i na przyszlosc polecam czytanie ze zrozumieniem.... :shake:
-
co dzieje sie? :diabloti:
-
[quote name='akodirka'][img]http://img227.imageshack.us/img227/5697/img2558vp5.jpg[/img] [/QUOTE] apropo tego zdjecia, znalazlam jeszcze kilka z tego zapoznawania sie pieskow [img]http://img170.imageshack.us/img170/9665/img2556du9.jpg[/img] [img]http://img60.imageshack.us/img60/1605/img2557ez5.jpg[/img] [img]http://img60.imageshack.us/img60/4739/img2559bk8.jpg[/img] Chodzi o tego małego pieska :razz: To byla akurat suka, wiec do niej nic nie miał, ale przy wachaniu sie z psami wygląda to podobnie, tyle, ze zatrzyma sie na chwile przy karku po czym atakuje...
-
[img]http://img170.imageshack.us/img170/9752/img2632vw3.jpg[/img] znalazlam jeszcze taka fotke :razz: i taką z jakis spacerków :) [img]http://img60.imageshack.us/img60/484/img2223dm7.jpg[/img]
-
[quote name='Iza13']Przy jego wzroście to nie jest tylko ; )[/QUOTE] eee, moj takiego wzrostu co Bobikowy tylko troche jest dluzszy i wazy 12-13 kg :evil_lol:
-
śliczne zdjecia :razz: :loveu:
-
a kogo jakas nutella obchodzi? :mad: Iza przyjdzie to zaplaci :evil_lol: [SIZE="7"][COLOR="Red"]STOP SPAMOWANIU!! [/COLOR][/SIZE] :diabloti: