-
Posts
5226 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasia14
-
Polecenie przyjęte do realizacji:) Może wrzuć go piechcia do 1 postu, niech się częstują chętni! I wydaj jeszcze polecenie, aby każdy powiesił plakat w swojej pobliskiej lecznicy:) Jutro też się przejdę do ''swojej''. Najwyższy czas, aby Dosi poszła do swojego domu!
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Też myślę, że im mniej tekstu tym lepiej bo bardziej czytelne, a w dzisiejszych czasach ludziom nawet czytać się nie chce... Tylko jak opisać tak fajną sunię w kilku zdaniach, no jak :) -
Zrobiłam plakat dla Dosi. Bierzcie i wieszajcie go wszyscy :) ! Wersja do pobrania (klik)
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam dwa plakaty dla Werki : [URL]http://www.mediafire.com/?blq3ae0o8lc9wdx,m26xult1vaa7lpo[/URL] Można je ściągnąć klikając w zieloną ikonkę po prawej stronie (download :) ) Jeśli ktoś chce tradycyjną wersję z worda to proszę o maila, wyślę :) [URL="http://www.mediafire.com/view/?blq3ae0o8lc9wdx"]Wersja krótsza (klik)[/URL] [URL="http://www.mediafire.com/view/?m26xult1vaa7lpo"]Wersja dłuższa (klik)[/URL] ps. podgląd dłuższej wersji plakatu nie chce się załadowac, nie wiem czemu, ale można normalnie ściągnąć i zobaczyć na komputerze:) -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Modliszka wszystko doczepi Basiowi ;p -
Oczy ma zaczarowane i pełne spokoju.... :)
-
Saba - porzucona po 8 latach!! juz szczęśliwie w DS tym ostatnim!!!
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Jakie cudne zdjęcia, aż człowiek się uśmiecha, szczególnie ostatnie. Wszystkiego najlepszego dla całej rodzinki. I widzę, że Saba schudła ;) -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Może ktoś pożyczy swojego królika? :) zresztą, wątpie żeby wera chciała go zjeść... poza tym, czy on nie żyje w klatce + wybieg co jakiś czas? Separowanie i przyzwyczajenie nie powinno być trudne.... ja tam miałam królika i psy go nie jadły, tylko bawić się chciały a on biedny nie rozumiał o co chodzi ;p -
[quote name='piechcia15']Kasiu, którego psa miałaś na myśli przy tekście Inka 543? bo 543 to Dora i ona ma juz tekst i ogłoszenia.[/QUOTE] O tego [url]http://www.schronisko-pabianice.eu/index.php?option=com_rsgallery2&gid=1099&Itemid=3[/url] :roll: Ale rozumiem, że ona ma jednak inne imię i ogloszenia, to super :)
-
CDN. Ile Berni ma lat? I jaki jest jego stosunek do innych zwierząt? Strona schroniska nie jest uzupełniona... :( W ogóle chciałam wam przedstawić pewien pomysł. Wiem, że raczej nie macie czasu ale tak tylko opowiem :) Biorę teraz udział w Krakowie w akcji SOS uczelnie schroniskom. Powiem wam, że to bardzo fajna inicjatywa. Akcja jest cykliczna, to już chyba 5 czy edycja. Raz w roku grupa ludzi organizuje zbiorkę darów na uczelniach. Wygląda to tak, że jest grupa organizacyjna, oni szukają później na poszczególnych uczelniach przedstawicieli którzy zajmuja się zbiórką. To ich strona [url]http://www.akcjasos.org/[/url] Dorobili się artukułów w gazetach i w telewizji (TVN itp) Mam pewien pomysł jak można by przelać tego typu akcję na nasze pabianickie warunki. Szkoły co jakiś czas organizują zbiorki (teraz trwa z gim. nr. 2) ale nie sa one synchronizowane ani reklamowane. Fajnie by było, gdyby ktoś 'od górnie' wyszedł z inicjatywą zorganizowania zbiórek. Wiecie, taki miesiąc zbiórki darów dla schroniska w każdej szkole w pabianicach. Wtedy można by to jakoś rozreklamować i dzieciaki chętnie by się przyłączyly. Do tego jakieś akcje uświadamiające. Co myślicie o samej idei?
-
[B]INKA nr. 543k[/B] Czy pies może mieć marzenia? Jeśli spojrzysz na Inkę znajdziesz odpowiedź. Inka śni o nowym domu już od 6 miesięcy. Od chwili, w której została porzucona. Inka mieszka teraz w schronisku dla zwierząt. Jest suczką niezwykle wdzięczna, delikatną, ostrożną. Inka chętnie wychodzi na spacery, potrafi chodzić na smyczy. Uwielbia głaskanie, dotyk ciepłej ręki. To łagodna, towarzyska suczka. Jest zgodna z innymi psami. Spokojna ale wesoła. Z nadzieją patrzy na każdego odwiedzającego, który mógłby dać jej dom. To 6 letnia suczka wielkości owczarka, sięga ok. kolana. Jest wysterylizowana, posiada aktualną książeczkę zdrowia. Czeka na nowych i odpowiedzialnych właścicieli. Proszę, nie pozwól jej stracić nadziei. [B]OLIVER nr. 67[/B] Oliver to ofiara mody i ludzkiej nieodpowiedzialności. Pies w typie dobermana, zapewne miał wyrosnąć na pięknego rasowca. Nie przypomina jednak psa z katalogu. Z tego też powodu już ponad 2 lata przebywa w schronisku dla zwierząt. Za mało przypomina dobermana dla wielbicieli tej rasy, zbyt mocno dla ludzi, którzy się na niej nie znają. Nikogo nie obchodzi, że Oliver to pies bezproblemowy i przyjacielski. Oliver to pies bardzo łagodny i towarzyski. Chętnie wychodzi na spacery, cieszy się każdą chwilą poświęconą mu przez wolontariuszy. Bardzo przyjazny, grzeczny i spokojny pies. Chętny do współpracy z człowiekiem. Jest zgodny z innymi psami. Będzie idealnym stróżem i przyjacielem rodziny. Jest wykastrowany, posiada aktualną książeczkę zdrowia. Ma ok. 5 lal. Szuka nowego i odpowiedzialnego właściciela. Proszę, nie oceniaj Oliviera po wyglądzie. Daj mu szansę na drugie życie. [B]CZAREK ow. Niemiecki[/B] Czarek to bardzo spokojny, łagodny i wdzięczny pies. Potrafi chodzić na smyczy, idzie grzecznie, przy nodze. Jest karny i posłuszny. Uwielbia głaskanie, pieszczoty. Chętnie współpracuje z człowiekiem. Przyjacielski, zapatrzony w opiekunów. Będzie idealnym towarzyszem rodziny. Czarek ma ok. 6 lat. Aktualnie przebywa w schronisku dla zwierząt. Nie wiemy, dlaczego został porzucony. Wiemy natomiast, że pilnie potrzebuje nowego domu. Czarek nie potrafi walczyć o zainteresowanie odwiedzających, stoi grzecznie, nie rzuca się w oczy w tłumie innych psów. Ciężko mu odnaleźć się w panujących tutaj warunkach. Proszę, nie pozwólmy mu zginać w schronisku. [B] CELINKA[/B] Maleństwo które znalazło się w koszmarze. Niewielka., 4 kg. Celinka została porzucona w mroźną, grudniową noc. Po kilku dniach wystraszoną i przemarzniętą suczkę przywieziono do schroniska. Niestety panujące tu warunki nie są odpowiednie dla żadnego psa a już z pewnością nie dla tak niewielkiej i delikatnej suczki. Celinka przebywa w boksie zewnętrznym, mieszka w budzie wraz z innymi towarzyszami niedoli. Trzęsie się z zimna, nie potrafi walczyć o jedzenie. Z dnia na dzień staje się coraz bardziej apatyczna a mrozy zagrażają jej życiu. Dlatego pilnie poszukujemy dla Celinki nowego domu, choćby tymczasowego. Celinka ma ok. 2-3 lat, waży ok. 4 kg. To sunia typowo nakolankowa, chętnie wskakuje na ręce, lubi być noszona. Towarzyska, łagodna, przyjacielska. Żywe srebro, okruszek pełen pozytywnej energii. Jest zgodna z innymi psami. Pilnie potrzebuje naszej pomocy!
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Widzę, że przygód Wam nie brakuje:( Co do sterylki, czy to nie zawcześnie? niedawno miała operację...:( -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Piękna sunieczka! Faktycznie na zdjęciach wygląda na większą niż w realu :) Warto podawać informację w ogłoszeniach jakiego jest wzrostu, najlepiej ile cm. w kłębie ma psica :) Jak stoi z ogłoszeniami? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Super, teraz już będzie tylko lepiej! :) Domek pilnie poszukiwany! -
[B]ADELA nr. 561[/B] Młoda, sympatyczna suczka. Wesoła, przyjacielska i ufna - mimo wszystko. Mimo to, że przebywa w schronisku dla zwierząt, że została porzucona przez człowieka, wyrzucona na ulicę jak śmieć. Wolontariusze zainteresowali się sunią i przygarnęli pod swoje skrzydła. Adelka ma dopiero 2 lata i całe życie przed sobą. Chętnie wychodzi na spacery, jest łagodna, towarzyska, spokojna. Uwielbia głaskanie i przytulanie, jest wdzięczna za każdą chwilę zainteresowania. To suczka w typie owczarka niemieckiego, choć dość pospolita wyróżnia się wdziękiem i inteligentnym spojrzeniem. Adelka czeka na nowy dom. Jeśli chcesz zyskać wspaniałego przyjaciela, nie wahaj się, ADOPTUJ Adelkę. Uratujesz jej życie. [B] TOBIŚ nr. 230[/B] Wesoły, przyjazny kundelek, których chętnie wychodzi na spacery. Taki właśnie jest Tobiś, jeden z naszych podopiecznych. Tobiś to psiak łagodny i przyjacielski w stosunku do ludzi, chętnie nawiązuje kontakt z wolontariuszami, wychodzi na wybieg ciesząc się nielicznymi chwilami wolności. Potrafi chodzić na smyczy, jest zgodny z innymi psami. Najchętniej nie schodziłby z kolan swojej opiekunki, uwielbia się przytulać i rozdawać buziaki. Piesek w wieku ok. 2lat, średnich rozmiarów (ok.40cm w kłębie). Ze względu na swoja krótką sierść źle znosi pobyt w schronisku, szczególnie w coraz chłodniejsze, zimowe noce. Pilnie szukamy nowego, odpowiedzialnego domu dla Tobisia, który zwróci mu jego utracone życie. Psiak przebywa w okolicach Łodzi, możliwa jest pomoc w transporcie. [B] GUCIO nr. 565[/B] Gucio jest psem wyjątkowym. W całym natłoku nieszczęść, jakie go spotkały zachował radość życia i uśmiechnięty pyszczek. Również jego nietypowa uroda sprawia, że częściej niż innym psom udaje mu się zwrócić na siebie uwagę. Z wyglądu przypomina mieszańca psa dalekiego wschodu – shar pei. Gucio to wesoły, psi dzieciak. Ma niecałe 2 lata, mnóstwo energii i optymizmu. Chętnie wychodzi na spacery, jest łagodny i przyjacielski zarówno w stosunku do ludzi jak i innych zwierząt. To pies ze sporym potencjałem, chętnie się uczy i łatwo nawiązuje kontakt z wolontariuszami. Wykastrowany, posiada aktualną książeczkę zdrowia. Jest psem średniego wzrostu. Z pewnością będzie iskierką wnoszącą do swojego domu wiele uśmiechów na twarzy opiekunów. Czy dasz mu szansę? Gucio przebywa w okolicach Łodzi. Istnieje możliwość pomocy w transporcie do nowego, kochającego domy. cdn. wkrótce. Jeśli nie nastąpi, Magda krzycz! O ile dobrze liczę, przeglądam i przeglądam to zostały jeszcze te [B]Flip i Flap str. 178[/B] Lipton 54 Berni (zamiast Benedykt), chyba, że macie bardziej twórcze imię:) Ciapek i te nowe owczarkowate co Agnieszka wstawiła. Ja teraz będę w Pabianicach dopiero na święta najprawdopodobniej :( W ten weekend byłam, ale się pochorowałam trochę i nie dałam rady przyjść... Proszę, jak będziecie w schronie sprawdźcie, czy ten owczarek w boksie AKE dostaje jeść, jest taki chudy....:(
-
Przepraszam za zwłokę, też nie dałam rady usiąść wcześniej do tego :( . Na razie takie : [B]KOLA nr. 131[/B] Kola trafiła do schroniska dla zwierząt w czerwcu 2011r. Umieszczona w grupowym boksie zniknęła wśród 180 innych, bardziej potrzebujących psów. Kola cierpliwie czekała na swoją szansę, nie rzucała się w oczy, nie prosiła o nic. Tak mijały miesiące. W końcu, po ponad roku została zauważona przez wolontariuszy. Radości ze spaceru i chwili zainteresowania nie było końca. Kola okazała się bardzo wdzięczną, sympatyczną sunią. Uwielbia głaskanie, przytulanie. Jest bardzo towarzyska i spragniona kontaktu z ludźmi. Łagodna, przyjacielska. Chętnie wychodzi na spacery, ciekawa świata, wesoła. Niewiarygodne, ile optymizmu zostało w tej istocie mimo całej tragedii, jaka ją spotkała. Kola ma ok. 5 lat, jest sunią średniego wzrostu. Zgodna z innymi psami. Jest wysterylizowana, posiada aktualną książeczkę zdrowia. Proszę, nie pozwól, aby kolejny rok czekała, nim poczuje trawę pod łapkami. Na ludzki dotyk, łagodne słowo. To czy Kola odejdzie po latach niechciana i zapomniana, w małym, betonowym boksie czy wśród kochających ją ludzi, zależy TYLKO od Ciebie…. Psiak przebywa w okolicach Łodzi, możliwa jest pomoc w transporcie do nowego domu. [B]EPSON nr. 180[/B] Epson ma ok. 4 lat. To psiak średniej wielkości, łagodny, towarzyski, pełny optymizmu. Chętnie wychodzi na spacery, lubi bieganie za piłką i kontakt z człowiekiem. W schronisku dla zwierząt przebywa już ponad rok. Los dzieli z innymi, porzuconymi czworonogami z którym zazwyczaj żyje w zgodzie. Czasem tylko bywa zazdrosny – o rękę, którą go nie pogłaskała, smakołyka, którego dostał ktoś inny… Tak bardzo pragnie domu. Ze względu na swoją pospolitość nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem odwiedzających. Mimo to Epson się nie poddaje, wytrwale stoi przy kratach próbując chociaż na chwile zatrzymać na sobie wzrok. Jeszcze ma nadzieję. Psiak przebywa w okolicach Łodzi, możliwa jest pomoc w transporcie do nowego domu. Jest wykastrowany, posiada aktualną książeczkę zdrowia. [B] ZABKA nr. 513[/B] Czy miłość przerwała śmierć czy jednak nieodpowiedzialność, tego się nie dowiemy. Nie możemy zmienić przeszłości, mamy jednak wpływ na teraźniejszość. Posłuchaj wołania Żabki… Żabka ma ok. 11 lat. Jest starszą, niewielką rudą suczką. Do schroniska dla zwierząt została przywieziona z ulicy. Przekroczenie tej bramy to dla niej wyrok. Wyrok śmierci w samotności. Żabka mimo to nie poddaje się, ma nadzieję, że jeszcze raz ktoś ją pokocha. Jest suczką wyjątkowo wdzięczną za choćby odrobinę zainteresowania. Potrafi chodzić na smyczy, lubi spacery jednak nie jest wymagająca. Będzie idealnym kompanem dla starszej osoby. Cicha, spokojna, zgodna z innymi psami, kochająca i ufająca człowiekowi. Nie potrafi odnaleźć się w tutejszej codzienności, w zimnym, betonowym boksie. Żabka powoli popada w depresje, jest smutna, całe dnie przesypia. Jakby wiedziała, że jej szansę na nowy dom są bliskie zeru. My jednak mamy nadzieję, że ktoś ją pokocha. Nie mamy wpływu na przeszłość, możemy jednak ukształtować jej przyszłość. Proszę, nie pozwól jej umrzeć w schronisku…. Psiak przebywa w okolicach Łodzi, możliwa jest pomoc w transporcie do nowego domu.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Myślę, że trzeba zacząć ogłaszać sunie. Napisałam coś nie coś. Można dowolnie zmieniać. Nie wiem, może powinno być trochę bardziej dramatyczne? W końcu sunię trzeba jak najszybciej wyadoptować.... '' W piątkowe popołudnie, dokładnie miesiąc temu przywieziono do schroniska dla zwierząt wychudzoną suczkę z ciężkim złamaniem łapy. Udzielono jej pierwszej pomocy, nakarmiono. Niestety środki finansowe schroniska nie pozwoliły na wykonanie kosztownej operacji łapy która była niezbędna aby sunia mogła żyć i poruszać się bez bólu. Tak, przez kilka tygodni Weronika leżała zwinięta w kłębek w betonowym boksie, zdezorientowana i wystraszona, pełna bólu i żalu. Na szczęście dzięki wielu dobrym duszom udało nam się uzbierać potrzebną kwotę. Weronika właśnie dochodzi do siebie po zabiegu w domu tymczasowym. Niestety to nie koniec cierpienia. Sunia nie może zostać tam gdzie jest, jeśli nie znajdzie swojego domu po okresie rekonwalescencji będzie musiała wrócić do schroniska. Weronika jest suczką średniej wielkości, młodą, ma ok. 1,5 roku. Łagodna i towarzyska w stosunku do ludzi. Proszę, nie pozwól, aby ponownie wróciła do schroniska. Porzucenie, głód, zimno, wypadek i pobyt w schronisku to wystarczająca ilość nieszczęść... Czy los chociaż raz się do niej uśmiechnie? '' -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
kasia14 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
porozsylam sunie