[quote name='Jona']Absolutnie nie planuje rozmnazac mojej suczki, ale bardzo mnie interesuje taka informacja. Ile powinna miec suka MINIMALNIE, aby z czystym sumieniem móc ja pokryc?
A drugie pytanie: ile miotow maksymalnie moze miec suczka w zyciu, aby nie bylo zadnego uszczerbku na jej zdrowiu itd?
Kieruje te pytania szczegolnie do weterynarzy i ludzi, kt. maja rzetelna wiedze na ten temat.[/quote]
Minimalnie kryje się sukę w wieku 12 miesięcy,druga cieczka (u małych ras), ale musi być dojrzała psychicznie. Osobiście tego nie polecam. Jestem za tym by pierwsze krycie suka miała w wieku minimum 18 miesięcy dlatego iż do tego czasu (18 miesięcy) kształtują się jej organy rozrodcze i krycie wcześniej może doprowadzić do zaburzeń rozrodczych w przyszłości lub odbić się na psychice suki, ale nie musi. Pierwsze krycie nie powinno się odbyć później jak w 3 roku życia suki, ze względu na jej psychikę. Na pytanie drugie ile miotów? nie można odpowiedzieć jednoznacznie. Zdrowa suczka, dobrze prowadzona, która ma w pełni zbilansowaną dietę może zachodzić w ciążę, w cyklu dwa mioty i przerwa (przy miotach nie przekraczających 4 szczeniąt). Ja jednak jestem za tym, by po każdym miocie dawać odpoczynek suczce. Dopuszczając za każdym razem można ją wyeksploatować, a przykład natury, że tak nie będzie przy dopuszczaniu za każdym razem jest żenujący. Czy ta osoba uważa, że kobieta po urodzeniu dziecka powinna starać się o następne po najbliższym okresie?, bo taka jest natura i tak za każdym razem. Myślę, że byłaby wyeksploatowana i to szybko. Ostatni miot nie powinien być później jak w 8 roku życia suki. Dlaczego? Bo 8 letnia suka jest już starsza i dopuszczanie jej dalej jest ryzykowne i to bardzo. Czy któraś z kobiet chciałaby rodzić dziecko po 50-ce?, wątpię, bo tak przedstawia się wiek psi w przeliczniku na ludzki (u ras małych). A jeżeli nie chcesz by suka miała uszczerbek na zdrowiu, to ją wysterylizuj przed drugą cieczką i będziesz miała z głowy. Krycie, ciąża i poród to nie jest łatwa sprawa. Najpierw trzeba znaleźć zdrowego psa i wykonać mu badania, testy (a nie wierzyć na słowo właścicielowi), przynajmniej te które wykluczają choroby które mogą okazać się śmiertelne dla suki, jak i szczeniąt, a o których się bardzo mało słyszy np. na brucelozę psów, która powoduje późne poronienia i bezpłodność, i którą leczy się bardzo ciężko i długo. Ciąża to jest odpowiednia dieta i duża ostrożność. Przez cały okres ciąży trzeba obserwować sunię i być w stałym kontakcie i pod kontrolą weterynarza, a w 4-5 tygodniu zrobić USG, by sprawdzić jak rozwijają się szczenięta. Jak ktoś już to przejdzie to czeka go odbiór porodu, przy którym trzeba być przede wszystkim opanowanym, bo zdenerwowanie udzieli się suczce. Trzeba pamiętać, że ciąża i poród jest ryzykowny i trzeba się liczyć z komplikacjami, a nawet ze śmiercią suczki. Nie ma czegoś takiego jak poród dla zdrowia!, to mit i jak ktoś nie zamierza hodować, to nie powinien dopuszczać suki. Zgadzam się z Aluzją, że są różne psie charaktery i też trzeba mieć je na uwadze. Jeszcze coś zaznaczę. Hodowca od handlarza różni się m.in. tym, że nie dopuszcza suki za każdą cieczką.