Witam serdecznie
Odświeżam wątek i prosze o rade.
Miesiąc temu nabyłam psa
Jest to American Staffordshire Terrier.
W chwili obecnej ma 8 miesięcy,w momencie zakupu miał 7.Odkupiłam go od osób,które nie
radziły sobie z nim
Małe dziecko,praca,pies przez 8 godzin był w domu sam.Początkowo był z jednym z domowników,ale
pózniej dziewczyna wróciła do pracy i zwierzak przez 2 miesiące całe dnie spędzał sam
Ponoć sikał sporadycznie,ale radzono zwinąc mi dywany.
Niestety problem nie zanikł, wręcz się nasilił.
Mimo,że ja nie pracuje,wychodze z nim,zajmuje sie nim -leje w domu i
zdarza mu sie zrobić i coś więcej.
Potrafi wrócić ze spaceru i po 20 minutach walnąć na dywanie mokrą niespodziankę.
W ciągu dnia wyprowadzamy go co dwie godziny
Całe noce przesypia bez problemu.Za to w dzien-masakra
Gdzie stanie -tam sie załatwi
Nie ma opcji pod drzwiami,czy na balkonie.
Jestem bezsilna
W ogóle mam wrażenie,ze pies jest znerwicowany,zestresowany
Nie toleruje zamkniętych drzwi.Wszystkie czynnosci łazienkowe muszą sie odbywac przy
uchylonych choćby,bo inaczej drapie,skamle,piszczy
Asystuje przy wszystkim i nie zostanie sam w pokoju nawet na chwile
Raz zostawiłam go samego w domu,wróciłam i okładzina drzwiowa obdarta
U poprzednich własicieli robił tak samo
Najgorsze jest to,ze niespecjalnie sygnalizuje potrzebe wyjscia.Generalnie jest żywiołowy.
Biega po mieszkaniu,nie sposób wyłapać kiedy chce wyjsc.
Najdziwniejszy jest sam moment wołania go na spacer.
Ucieka wtedy na swoje legowisko.Jakby sie bał,nie chciał opuszczac domu
Tylko ze mną ochoczo udaje sie na przedpokój.
Zdarza mu sie sikac do legowiska,załatwiac grubszymi potrzebami
Wymiotować
W porównaniu z zachowaniem z przed miesiaca i tak jest spora poprawa w zachowaniu,
gdyż jest mniej dziki,oszalały
Widziałam jak zachowywał sie u poprzednich właścicieli.Istny armagedon
U mnie nieco sie wyciszył,ale daleko mu to spokojnosci
Ja wiem,że to jeszcze szczenię.Duże,ale glupiutkie
Nie potrafi za bardzo chodzić na smyczy,szarpie,ucieka,nie wraca.
Jest przyjazny wobec innych zwierząt i ludzi,ale nieufny,nie pozwoli sie pogłaskać,odsuwa głowę.
Nie jest to mój pierwszy pies tej rasy
Poprzednio miałam suczkę.Bardzo szybko nauczyła sie czystosci.
Ten diabełek natomiast doprowadza nas do łez,bo jest slicznym,przylepnym psiakiem,ale
niestety problematycznym.
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie
porady i wskazówki