przeczytałam wątek i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Wychodzi na to, że to ktoś z dogo, bo skąd by inaczej wiedział, że akurat ta osoba wtedy jedzie po suczkę ? Żałosne, że ktoś, kto tu jest żeby pomagać zwierzętom, robi takie rzeczy! To, co dzieje się na dogo zniechęca wiele osób do pomocy.
Canaveral-staff przykro mi, że Cię to spotkało i życzę Ci dużo siły abyś wytrwała, bo na pewno masz ogromne serce i TYLKO WYŁĄCZNIE dobre intencje.