Najbardziej to zwraca uwagę na to kto trzyma ringówkę. Na ringu bałaganl, na psach się nie zna. Oddawano karty po skończonej pracy na ringu, jego już nie było a panienki sekretarki uzupelniały wpisy pod okiem jednej pani wystawcy :crazyeye:, a na niektórych kartach to nawet oceny nie było, a już "kwadraciki" dot. lokaty medalu itp to norma że nie były zaznaczone - to chyba sędzia powinien zadbać o te srawy, to jego praca za to ma kase. jak sobie chce psuć dobre imie to proszę bardzo.To wniosek po obserwacji jego pracy na międzynarodowej w Rzeszowie. To kompletne porażka.