nie wiem co zrobić, pies mój ponoć szczeka jak wychodze z domu,wychodze moze raz w tygodniu wieczorem. Max dwa razy, do kina czy restauracji. Zostałam poinformowana - przez sasiadow ze moj pies ujada i to jest karalne i doniosa na mnie nastepnym razem. Myslalam o obrozy zapachowej, ale czytajac wiele wypowiedzi i znajac mojego psa nie sadze by to na niego dzialalo, jakos nie przekonuje mnie ultradzwiek i pozostaje ta obroza na impuls. Nie wiem jak tylko psa nauczyc - z ta obroza - by nie szczekał. Wg mnie jest to bardzo spokojny pies. Teraz siedze pietro niżej na klatce schodowej i naslu****e mojego psa czy szczeka czy nie i jest cisza. Nie wiem co mam zrobić. Myslalam tez o takich pilkach zabawkach na lakocie z dziurka w srodku by pies wylizywal to tak przez godziny. Nie chce psa skrzywdzic, ale nie chce mieć problemów z sasiadami. Latwiej moze byloby go nauczyć jakby szczekał dgy tylko wychodze z domu, ale on juz od ponad godziny nie szczeka. !!! Wiem jednak ze czasem to robi - wg mnie po paru godzinach ok dwoch zaczyna szczekać. i co mam robić. dziedzieć na klatce 2 h i jak szczeknie to powiedziec nie wolno i wrócić spowrotem na schody i czekać? wydaje mi sie to mało sensowne.
prosze o rady specjalistów, znawców tematów.
z góry dziękuje. Pies to golden.