Drogi Arturze
a może masz taką wiedzę również na temat gronkowca u psa? Załozyłam wątek, ale nikt go nie odwiedza, a nasza psina jest zainfekowana, leczymy ją u weta, bierze antybiotyk i stosujemy neomycynę zewnętrznie. Nie jest "ten przypadek" zaraźliwy, jak powiedziała nasza Pani Weterynarz, ale dla bezpieczeństwa, musimy myć ręcę po każdej stycznosci z psem ;(.
To akurat jest mało istotne, zależy nam na tym, żeby tego gronkowca wyleczyć, nie mam jeszcze dokładnej nazwy tego " gada" ale czekam na wynik z laboratorium na podst. zeskrobin.
Proszę o informację, jeśli ktoś już miał z takim przypadkiem do czynienia.
:placz: