z wypowiedzi niektórych z Was można wywnioskować, że jesteście strasznie zapatrzeni w ZKWP :| jako nieomylnych i jedynych kompetentnych. Wiadomo, że hodowcy, działacze, sędziowie mają 'swoich' znajomych wetów itp, tyle lat wszyscy jadą na tym samym wózku....nikt sobie wzajemnie nie patrzy na ręce.
A na uniwerku nad wykładowcami (np. z ZK) jest ktoś jeszcze, ktoś niezależny, naukowiec, OBIEKTYWNIEJSZY.
Chcą coś osiągnąć w Polskich realiach niestety trzeba się ze związkiem 'polubić'... chciałabym doczekać czasów kiedy ta skostniała struktura się zmieni.
to taki mały off