Witajcie, dawno nie zaglądałam.
Z nowych wieści: jeden z moich ulubieńców, Swen, został adoptowany. Nie było mnie niestety tego dnia w schronisku, ale widziałam fotki na stronie. Smycz trzyma nastolatek, zapewne nowy opiekun Swena - to dobrze, wyobrażałam go sobie właśnie u boku młodych, aktywnych ludzi. Mam nadzieję, że wszystko ok u niego.
Wcześniej napisałam, że Dżeki został obywatelem Szwecji - nic bardziej mylnego. Wyciągnęłam złe wnioski. Dżekusia spotkalam niedawno koło Akademii Medycznej, kiedy szedł na spacer ze szwagrem chłopaka, który go adoptował. Nie mogłam się powstrzymać i szybko zaparkowałam gdzieś na poboczu auto, żeby się z nim przywitać. Początkowo był nieco niepewny i onieśmielony (nie dziwię się - nagle z auta wyskakuje jakaś baba, zaczyna biec w stronę psa z piskiem, krzycząc jego imię - nie wiadomo nawet, czy aktualne), ale za chwilę zaczął się cieszy i myślę, że mnie rozpoznał. Okazuje się, że jego opiekun jest cudzoziemcem, który studiuje w Polsce medycynę i mały wampirek nadal mieszka w Gdańsku.
Doszło mi kilka psów, chciałabym je Wam przedstawić, ale strona imageshack, za pośrednictwem której wstawiałam zdjęcia, wprowadziła jakieś dziwne limity i będę musiała wymyśleć coś nowego. Wśród moich nowych podopiecznych jest sunia - zwykły, pospolity kundelek, w schronisku od czterech lat, ale jaki charakter.........jej ogłoszenie zatytułowałam "Anioł, nie pies" i dokładnie tak o niej myślę. Wspaniała suczka.
Nadal bardzo mi zależy na domu dla Rudego. Ma już 10 lat, serce mi pęka, kiedy pomyślę, że może odejść w schronisku.....