Witam Was serdecznie. Nie pisalam bardzo bardzo dlugo. Chcialam sie z Wami podzielic smutna wiadomoscia. Misia jest juz za teczowym mostem. Dozylysmy pieknie do starosci, niestety wczoraj Misia odeszla. Misiunia sie zestarzala, wszyscy sie zestarzelismy. Ja doczelalam sie corki, teraz ma 5 lat. Misia byla z nami we wszystkich waznych momentach. Wczoraj musialam podjac najgorsza decyzje w swoim zyciu I pozwolic jej odejsc godnie bez dalszego bolu.Niewiele osob pewnie pamieta mnie, Misie, Mariana.Misia miala naprawde dobre zycie. Chcialam podziekowac Wam wszystkim, bo to wlasnie dzieki Wam bylo mi dane poznac I przezyc kawal zycia obok Niej. Kochana, ciepla I dobra dla wszystkich, o wszystkich sie troszczyla, jak wrocilysmy ze szpitala po urodzeniu corki Misia lezala przy lozku caly czas. Byla wspanialym, wyjatkowym przyjacielem o sercu pelnym milosci. Teraz nie moge jeszcze sie z tym wszystkim pogodzic ale potrzeba czasu, zeby to przegryzc, zeby w sercu pozostala milosc a nie zal. Teraz skupimy sie na malym Marianku, ktory jest teraz chyba w rozsypce tak jak my wszyscy.